Ludzie, których mijamy

Każdego dnia wychodzisz z domu, idziesz ulicą, wsiadasz do tramwaju lub autobusu, robisz zakupy w zatłoczonych sklepach lub spotykasz się z bliskimi w kawiarni. Dziennie mijasz tysiące ludzi. Przypadkowych, może nawet takich jak ty, a może nie. Tak naprawdę wcale o tym nie myślisz. Czy zastanawiałeś się kiedyś, kim są ci ludzie? Jaka jest ich historia? Co przeżywają? Być może widzisz ich i chciałbyś być taki jak oni. Czy na pewno?

Tytuł: Humans od New York. Ludzie Nowego Jorku
Autor: Brandon Stanton
Wydawnictwo: SQN

Źródło: Humans of New York

Gdy w 2010 roku Brandon Stanton rozpoczynał swój projekt, miał on być jedynie zbiorem dziesięciu tysięcy zdjęć przypadkowych mieszkańców Nowego Jorku. Jak sam mówi – z czasem zaczął zadawać ludziom pytania, przeprowadzać z nimi niewielkie wywiady po to, by przy zrobionych przez siebie zdjęciach móc umieścić jeden cytat lub krótką historię. Przy okazji stworzył blog i fanpage na Facebooku o tytule Humans of New York, który dziś ma ponad osiemnaście milionów fanów. Stosunkowo drobne przedsięwzięcie stało się wydarzeniem na światową skalę i zaowocowało wydaniem dwóch książek, kolejno: Humans of New York i Humans of New York: Stories. W każdej z nich autor umieścił wybrane przez siebie fotografie i połączone z nimi historie, tworząc wyjątkowy kolaż złożony z pozornie zwykłych przechodniów.

Źródło: Humans od New York

Humans of New York: Stories (Humans od New York. Ludzie Nowego Jorku) to starannie ułożona biografia nowojorczyków jako ludzi wielobarwnych i niepowtarzalnych. To nie kronika z życia młodych ludzi, ale poruszające historie także emerytów, imigrantów, obywateli różnego wyznania i pochodzenia. Stanton zdaje się nie mieć ulubionej grupy wiekowej czy etnicznej. Bohaterami jego zdjęć stają się zarówno małe dzieci, jak i stuletnie szalone kobiety, policjanci i przestępcy, kochające się pary oraz samotni rodzice. Azjaci, Afroamerykanie i Europejczycy. Artyści oraz bankierzy. Autor daje im przestrzeń do wyrażenia siebie, możliwość opowiedzenia jedynej w swoim rodzaju historii, której nie poddaje ocenie. Jako obiektywny słuchacz obdarowuje swoich rozmówców zasłużonym poczuciem bezpieczeństwa; szanuje ich odczucia i emocje, nie próbuje moralizować ani ich, ani nas, czytelników. Co więcej – uwrażliwia swoich odbiorców, tworząc jedyną w swoim rodzaju społeczność. Społeczność, w której nie istnieje tabu. Tu każdy temat jest dozwolony. Widzimy nie tylko uśmiechnięte twarze pozujących wesoło nastolatek, ale także zrozpaczone rysy kobiety będącej w trakcie opowiadania o śmierci swojego dziecka. Czasem widzimy same dłonie z dopisanym cytatem: Nie rób mi zdjęć. Przez to wszystko przewijają się fotografie małych dzieci wyglądających niczym modowe ikony, a pod nimi zdanie: Dziś w mikromodzie. Każde z tych zdjęć buduje kolorowy i niejednoznaczny wizerunek mieszkańców Nowego Jorku.

Źródło: Humans of New York

Tym, co pozytywnie zaskakuje w lekturze, jest brak przypadkowości. W ich ułożeniu nie ma chaosu ani nie panuje bezład, wręcz przeciwnie – można powiedzieć, że historie zostały ustawione w taki sposób, aby wspólnie tworzyć spójną całość. I choć można je czytać w dowolnej kolejności, zebrane razem zyskują na wartości. Autor postanowił podzielić opowieści na tematyczne grupy, które wspólnie przenikają się i pozwalają czytelnikowi wniknąć w świat nowojorczyków.

W tej mnogości zdjęć najtrudniejszy okazuje się wybór historii, które zostaną udokumentowane w książce. Wszystkie osoby, które śledzą blog Brandona Stantona, bez wątpienia to rozumieją. Autor wstawia nowe portrety codziennie, a każdy opatrzony fragmentem biografii. Trudno powiedzieć, aby jedna opowieść miała większą wartość od drugiej, gdyż wtedy projekt straciłby swój cel. W takich okolicznościach nie można mówić o dobrym lub złym wyborze. A choć znając blog i mając swoje ulubione historie, z wyborem Stantona możemy polemizować, widać w nim cel i konsekwencję. Autor nie umieszcza samych wielkich historii, pełnych wzruszenia lub szokujących. Czasem trafiamy na wypowiedzi tak zwykłe, że ich wybór może nas dziwić i zaskakiwać. Lecz potem możemy się zastanowić i dojść do wniosku, że właśnie o to chodzi: o zyskanie świadomości, że wszyscy jesteśmy warci tyle samo, obojętnie jaką historię mamy do przekazania. A co do historii – że każda jest wyjątkowa.

Po lekturze Humans od New York: Stories trudno spojrzeć na obcego człowieka tak samo. Trudno, patrząc na przypadkową kobietę, nie zadać sobie pytania: Kim jest? A widząc grupę nastolatków w parku, pomyśleć: Kim chcieliby być?

tania_ksiazka_kod_rabatowy_logo_kupon

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia