A gdyby tak pomarzyć…

0
138

Nie ulega wątpliwości, że gdyby przyszło nam płacić za marzenia, z pewnością byśmy zbankrutowali. I nie mam w tej chwili na myśli marzeń osiągalnych, których realizację odkłada się daleko w czasie, ale także te, którymi nie podzielilibyśmy się z nikim innym. Myślę o nieograniczonym bujaniu w obłokach, które dotyczyć może dosłownie wszystkiego. Jednak niektórzy posuwają się znacznie dalej i nie skupiają się wyłącznie na wewnętrznym, skrytym fantazjowaniu. Potrafią nie tylko przelać swoje emocje na papier, ale również udostępnić je w postaci fan fików szerszej publiczności. W ten sposób nie tylko dają upust swojej wyobraźni (często obsadzając się w głównej roli, przeżywają przygody razem ze swoimi idolami), lecz także zdobywają rzesze wiernych czytelników.

Tytuł: Imagines
Autor: Anna Todd i inni autorzy portalu Wattpad
Wydawnictwo: Znak 

Mając na uwadze właśnie takie osoby – uwielbiające zagłębiać się w wyimaginowane, celebryckie przygody – Anna Todd razem z trzydziestoma czterema autorami „wattpadowskich” opowiadań stworzyła książkę Imagines, w której każdy z czytelników ma okazję stać się bohaterem przedstawianej historii (stąd pisany kursywą wstęp „wyobraź sobie, że…”). W trakcie zagłębiania się w tę 720-stronicową podróż odbiorcy (a w zasadzie w głównej mierze odbiorczynie) mają okazję zostać m.in. bliskimi przyjaciółkami Kim Kardashian, Eda Sheerana czy Jennifer Lawrence; ukochanymi Channinga Tatuma, Justina Biebera oraz Daniela Sharmana, a także stają w konkury z braćmi Hemsworth i wspierają prezydenta w trudach rządzenia  Stanami Zjednoczonymi.

Pierwszy raz spotkałam się z fikami, które zostały wydane w formie książki i pod nazwiskiem autorki bijącej rekordy popularności serii After. Zachęcona przychylnymi opiniami z ciekawością oddałam się lekturze, mając nadzieję na dobrą zabawę. Niestety była ona tylko połowiczna.

Przede wszystkim od razu rzuciła mi się w oczy ogromna przepaść między poszczególnymi opowiadaniami. Na całe szczęście w większości były one naprawdę dobre i ich autorzy stanęli na wysokości zadania, jednak zdarzały się i takie, po których przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać, jak one mogły się znaleźć w tej książce – bez wyobraźni i polotu były tylko marnym tłem i pozostawiały pewien niesmak (wcale bym się nie zdziwiła, gdyby czytelnicy, którzy nie mają cierpliwości, po przeczytaniu dość kiepskiego fiku rzucili ją w kąt, nie dając jej szansy – nie róbcie tego!).

Następną kwestią, która – przynajmniej dla mnie – była rażąca i sprawiająca, że Imagines przyswajało mi się niezwykle trudno, były bezpośrednie zwroty do czytającego. Niby miało to sprawić, że odbiorca poczuje się częścią przedstawianej historii, ale w efekcie czasami staje się on świadkiem dość kiepskiego przedstawienia.

W pewnych momentach (było ich niewiele, ale jednak występowały) musiałam szukać pomocy „wujka” Google, ponieważ nie miałam pojęcia, o kim mowa w danym opowiadaniu (osoby, które mają tyły w celebryckim świecie, też zapewne będą tak robiły). Niewątpliwym plusem jest jednak to, że w każdej chwili można odłożyć Imagines i wrócić do niego w dowolnej chwili ze względu na krótkie, niemające ze sobą związku rozdziały. Czytelnik nie musi się martwić, że cokolwiek zapomni i będzie musiał się cofać.   

Okładka również nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, była zbyt zwyczajna i mało efektowna jak na tak niezwyczajną książkę.

Mimo wszystko Imagines jest lekkim i przyjemnym zbiorem opowiadań, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

znak_nova

ZOSTAW ODPOWIEDŹ