Perełki filmowe

Perełki

Koniec roku i początek następnego to zawsze czas podsumowań, wszelakich rankingów i nadrabiania filmowych zaległości. Jakie zeszłoroczne kinowe premiery trzeba koniecznie obejrzeć?

Dramat

Lament

 

 

Tytuł: Lament

Reżyseria: Hong-Jin Na
Obsada: Do-Won Kwak, Jeong-min Hwang, Jun Kunimura
Data premiery: 2 grudnia 2016 r.

 

 

 

W małej wiosce na koreańskiej prowincji dochodzi do serii tajemniczych zgonów, być może zabójstw. W dodatku część mieszkańców zdradza objawy nieznanej, prowadzącej do szaleństwa choroby. Dochodzenie nad sprawą przejmuje poczciwy Jong-goo, którego praca ograniczyła się dotychczas do siedzenia za biurkiem i „patrolowania” okolicy. Mężczyzna będzie musiał szybko rozwikłać śledztwo, kiedy jego córka zacznie zdradzać oznaki opętania…

Ten film to prawdziwa perełka, którą mogliście przegapić, bo zawitała do Polski w mocno ograniczonej dystrybucji (spowodowanej być może dwu i pół godzinnym czasem projekcji). Lament to nie tylko dramat, ale także konglomerat przeróżnych gatunków – thrilleru, horroru czy kryminału. Te niecodzienne połączenia łączą się w nader oryginalną, intrygującą całość. Film zanurzony jest w koreańskiej mitologii, która wprowadza do na pozór realistycznej fabuły mistykę. To obraz wielowarstwowy, cały czas piętrzący przed widzem zagadki, sprawiający, że widz do samego końca nie wie, kto stoi za wszystkimi wydarzeniami. Tempo narracji nie jest szybkie, film wymaga sporo skupienia, ale w zamian oferuje mnóstwo wrażeń, których kulminacja następuje w zapierającym dech w piersiach finale.

 

 

Komedia/komediodramat

Paterson

 

 

Tytuł: Paterson

Reżyseria: Jim Jarmusch
Obsada: Adam Driver, Golshifteh Farahani, Barry Shabaka Henley
Data premiery: 30 grudnia 2016 r.

 

 

 

Paterson to kierowca autobusu w mieście Paterson. Niczego mu w życiu nie brakuje. Ma piękną, kochającą żonę, której głowa codziennie jest pełna pomysłów. Wolny czas poświęca na swoją pasję (pisanie wierszy), spacery z psem i wieczorne spotkania w barze z zaprzyjaźnionymi ekscentrykami, wśród których jest m.in. była para z burzliwą przeszłością czy wiecznie narzekający kolega. Na skutek zbiegu okoliczności spokój Patersona zostaje wystawiony na próbę.

To film wyrosły z typowej dla Jima Jarmuscha fascynacji przewidywalnością. Reżyser w jednym z wywiadów powiedział, że chciał nakręcić obraz, w którym każdy dzień wyglądałby tak samo – oprócz jednego elementu. Paterson to rzadko widywana w kinie celebracja prozy codziennego życia, która skrywa w sobie szlachetność. Głównym tematem jest powtarzalność, przejawiająca się nie tylko w kolejnych, bardzo do siebie podobnych dniach, ale też w motywie podobieństwa – bliźniaków, monochromatycznych barwach, na punkcie których obsesję ma partnerka bohatera, itd. To film operujący subtelnością, w którym nic nie jest przesadzone. Adam Driver stworzył bardzo dobrą, powściągliwą kreację, a delikatny humor umila czas projekcji.

 

 

Film akcji/przygodowy

Kubo i dwie struny

 

 

Tytuł: Kubo i dwie struny

Reżyseria: Travis Knight
Obsada (dubbing): Bernard Lewandowski, Lidia Sadowa, Tomasz Borkowski
Data premiery: 2 grudnia 2016 r.

 

 

 

Kubo jest chłopcem żyjącym z matką gdzieś na końcu świata. Każdy jego dzień wygląda podobnie, do czasu, gdy nagłe zjawienie się ducha przeszłości wywraca jego życia do góry nogami. Kubo, żeby przeżyć, musi odnaleźć magiczną zbroję noszoną niegdyś przez jego zmarłego ojca, legendarnego samurajskiego wojownika. Chłopca ścigają bogowie i potwory, ale z pomocą przyjdą mu dobre duchy władające magicznymi mocami.

Smutno patrzeć, kiedy tak wyjątkowy, tworzony z pieczołowitością film przepada w kinach na rzecz byle jakich animowanych konkurentów. Kubo i dwie struny to czwarta produkcja studia Laika, które łączy w swoich obrazach poklatkową animację kukiełkową z komputerową. Ich najnowszy film jest jednocześnie ich najlepszym, najdojrzalszym dziełem. Strona wizualna to prawdziwa rewelacja. Lalki, rekwizyty, otoczenie – wszystko zostało stworzone z ogromną dbałością o detal i w oparciu o niebanalne projekty. Historia, co nietypowe, rozgrywa się w starożytnej Japonii, a film czerpie garściami z japońskiego folkloru, pozostając jednak zrozumianym przez zachodniego widza. Osadzenie akcji w dalekowschodnim świecie nadaje tej animacji unikalny charakter. Z szeregu kręconych od sztancy filmów wielkich wytwórni wyróżnia Kubo także bardzo odważne podejmowanie trudnych tematów. Nie brak tu oczywiście przygody, scen akcji i humoru, ale to nie jest film przeznaczony dla małych dzieci. Obraz Travisa Knighta niejednokrotnie łamie tabu dotyczące tego, co powinna zawierać współczesna animacja. W inteligentny sposób podejmuje ważne tematy śmierci, przebaczenia i rodzinnych więzów. Animacja roku?

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia