Trzy po (trzydzieści) trzy

Zdarza nam się pleść trzy po trzy. Mówimy wtedy trochę bez sensu, bez zastanowienia, jednym słowem: wygłupiamy się słownie. Znani językoznawcy, czyli Bralczyk, Markowski i Miodek, również są ludźmi, więc im też się zdarza. Ale żeby pleść trzy po… trzydzieści trzy? Ciekawe, ciekawe…

Tytuł: Trzy po 33
Autorzy: Jerzy Bralczyk, Andrzej Markowski, Jan Miodek
Wydawnictwo: Agora

Język polski jest naprawdę piękny – taki, jaki jest. Mamy tyle wspaniałych słów, które w pełni oddają naszą rzeczywistość, nasze emocje, uczucia i wrażenia. Po co zatem popadać ze skrajności w skrajność i mówić w Polsce po… angielsku? Owszem, istnieją sytuacje, w których brak nam słów, które mogłyby określać pewne zjawiska. Coaching czy stalking to wyrazy zapożyczone, ale po to, żebyśmy mogli nazywać to, co nienazwane po polsku. Tylko czy na przykład dedykować możemy przedmiot? A co ze znaczeniami wyrazów… czy  mówiąc dokładnie, rzeczywiście mamy na myśli dokładność?

Publikacji o słowach i ich znaczeniach powstało już bardzo dużo. I powstają nadal. Jedną z ciekawszych jest Trzy po 33, czyli zbiór felietonów trzech panów od języka, którzy ponownie – po wydaniu Wszystko zależy od przyimka – postanowili połączyć siły i podzielić się z czytelnikami spostrzeżeniami dotyczącymi tego, co mówimy, o czym i w jaki sposób. 

Trzy po 33 składa się z rozdziałów i mogłoby nam się wydawać, że jest to książka jednolita. Otóż nie do końca. Przemawiają przez nią trzy głosy, równie donośne, jednak mimo wszystko nieco inne. Poczytamy o słowach modnych, o słowach nadużywanych, o słowach źle rozumianych i o słowach, które zmieniły swoje znaczenia, ale nie obędzie się bez różnicy stylów. Trudno bowiem, żeby wszyscy językoznawcy mówili dokładnie tak samo. To niezwykle ciekawe, ponieważ ilu ludzi, tyle opinii… Możemy zatem spojrzeć na poruszane zagadnienia z perspektywy Bralczyka, Markowskiego i Miodka i… sami wypowiedzieć się na pewne tematy. W końcu język jest nasz. To my się nim posługujemy i my go tworzymy. 

Trzy po 33 jest więc też książką o nas samych – o naszych tendencjach, przyzwyczajeniach i wyobrażeniach. O tym, jaki jest nasz językowy obraz: jakich słów używamy, jak postrzegamy język i jak wyrażamy za jego pomocą własne postrzeganie świata i jego samego. Granice naszego języka są granicami naszego świata – nic więc dziwnego, że polszczyzna jest tak różnorodna, bogata i zachwycająca. 

Panowie językoznawcy opowiadają o słowach elokwentnie, ale bez zbędnego patosu. W tej książce znajdziemy sporo anegdot, interesujących nawiązań i humorystycznych spostrzeżeń i gier językowych. Nie znajdziemy tu nudnych rozważań niczym w językoznawczych artykułach dla specjalistów ani słownikowych, niezrozumiałych definicji, pełno tu z kolei ciekawostek, pomysłowych zabiegów i prostych wyjaśnień. Aż roi się tu od przykładów zaczerpniętych z języka mediów, internetu, reklamy, a także slangów. To, jaki jest nasz język, najlepiej udowadniać na rzeczywistych sytuacjach – dlatego ta publikacja jest dopełniona czasami także ironicznymi (w granicach rozsądku, oczywiście!) uwagami i radami dotyczącymi pewnych rozwiązań językowych. 

Bralczyk, Markowski i Miodek stają się przewodnikami w wycieczce wśród słów, znaczeń dawnych i współczesnych, a także zawiłości naszego wspaniałego ojczystego języka. A my zwiedzamy język, obserwując wraz z nimi to, co być może do tej pory zdawało nam się naturalne i co sami uważaliśmy za stosowne. Książkę, która liczy sobie ponad 200 słów, możemy pochłonąć w ciągu zaledwie kilku godzin. A twierdzimy, że takich nie lubimy… Nie tym razem! Tu forma i treść się równoważą – dopełniają się, tworząc całość dopracowaną i przystępną dla wszystkich. 

A na koniec – jakby tego było mało – językowe trzy po trzy! W tej części profesorowie wręcz bawią się słowami i znaczeniami. Mówią o uchybieniach językowych trochę wprost, trochę z przymrużeniem oka… Ot tak, po prostu, żeby uczyć przez zabawę, tłumaczyć przez zaprzeczanie i radzić, jak mówić, żeby mówić dobrze. 

Bo jako Polacy powinniśmy mówić ładnie, poprawnie i ciekawie – bez względu na zawód i rolę społeczną! 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia