Kiedy w końcu będzie wolne?

0
225

Każdego z nas, gdy od dłuższego czasu pracujemy, dopada zmęczenie. I dobrze, jeśli jest to tylko zmęczenie. Odliczamy dni do urlopu, a im bardziej widać go na horyzoncie, tym bardziej nie chce nam się spędzać czasu przy codziennych obowiązkach. A kiedy w końcu nadchodzi upragniony dzień wolny, wtedy… No właśnie, co wtedy? 

Już od dłuższego czasu w mojej głowie kołatała się tylko jedna myśl: już niedługo wolne! Z niecierpliwością wyczekiwałam dnia, kiedy nie będę musiała nastawiać budzika i o świcie zrywać się z łóżka. Marzyłam o kilku leniwych porankach w piżamie, przy kawie… I oto nadeszła ta chwila. I oczywiście na początku było wspaniale, właśnie tak, jak chciałam. Ale kiedy każdego dnia nie miałam tak naprawdę żadnych planów, to wychodziło na to, że przez cały dzień nie zrobiłam kompletnie nic. Wstając o 12, nie zdejmując z siebie piżamy, bez makijażu i chyba bez chęci do zabrania się do czegokolwiek, nie miałam szansy na zrobienie niczego. A lista rzeczy była naprawdę długa. Odkładałam je na dzień wolny z nadzieją, że może wtedy będę miała więcej energii. Zanim się obejrzałam, połowa mojego urlopu już minęła. A ja dalej jestem na tym samym etapie co na początku. Dodatkowo zmęczona – tym razem zbyt dużą ilością wolnego czasu. No i doszłam do wniosku, że tak nie można. Jeśli rzeczywiście chcę odpocząć, to na pewno takie leniwe dni nie są dobrym pomysłem. 

Albo dobre rozplanowanie wszystkiego, z uwzględnieniem spotkania z dawno niewidzianymi znajomymi oraz trochę więcej aktywności, albo nic. W końcu dni „nicnierobienia” też się czasem przydają, ale tylko raz na jakiś czas. Jeśli stają się codziennością, to męczą nas bardziej niż sama praca. Natomiast dużo więcej radości i energii zyskamy, wybierając się chociażby w góry z przyjaciółmi lub rodziną. Nie wspominając już o korzyściach dla naszego zdrowia. Jeśli planujecie urlop, to mam nadzieję, że spędzicie go aktywnie i w szerszym gronie. Z doświadczenia wiem, że tylko tak można dobrze wypocząć, by potem ze zdwojoną siłą powrócić do pracy. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ