Tropem uczuć (nie zawsze wzniosłych)

Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, pod­dajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu – czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.

Paulo Coelho, Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam

I Antoine de Saint-Exupéry, pisząc Małego Księcia, mógł czuć się bardzo niekomfortowo, ponieważ właśnie w tym okresie małżeństwo pisarza przechodziło nie lada kryzys. Nie można było powiedzieć, że autor był aniołem, ale jego małżonka Consuelo potrafiła zachowywać się tysiąc razy gorzej (zawsze wracała do domu później niż mąż). Mimo że sama oddawała się licznym romansom, nie potrafiła opanować się przed urządzaniem scen zazdrości Antoine’owi. Pewnego razu gosposia państwa Saint-Exupérych pokazała swojej znajomej szafę, która kryła w sobie mnóstwo połamanych mebli – w ten sposób Consuelo uzewnętrzniała swoje frustracje. Czyżby pisarz nie zdawał sobie sprawy z tego, że kobiety to bardzo temperamentne osóbki?

II  Ciekawie rzecz się ma, jeśli chodzi o Witolda Gombrowicza. W młodości pisarz ten przeżył mnóstwo miłosnych niepowodzeń, które w późniejszym czasie bardzo rzutowały na jego opinie na temat płci pięknej. W wielu jego powieściach powtarza się motyw młodych mężczyzn, seksu czy podglądania. Co ciekawe – po powrocie do Europy ożenił się z Ritą Labrosse, ale sama zainteresowana zawsze twierdziła, że bardziej traktował ją raczej jak córkę niż jak żonę.

III W przeddzień śmierci pojawił się u Heinego notariusz, który miał spisać jego ostatnią wolę. To właśnie przy nim padło uroczyste oświadczenie:

– Cały mój majątek zapisuję swojej żonie Matyldzie, pod warunkiem że po raz drugi wyjdzie za mąż. 
– Dlaczego? – zdziwił się rejent. 
– Pragnę, aby znalazł się choć jeden człowiek, który by szczerze opłakiwał mój zgon!

Musiała być z tej kobiety niezła zołza – no cóż, czasami miłość bywa ślepa.

IV Żona Bolesława Prusa (Oktawia Trembińska) była jego daleką kuzynką ze strony matki. Jak widać, miłość potrafi pokonać wszystkie granice – nawet rodzinne.

Przybrany syn Prusa (Emil) w wieku osiemnastu lat popełnił samobójstwo – przyczyną była nieszczęśliwa miłość.

VI Kornel Makuszyński był niezwykle hardym młodzieńcem. Za pojedynek na pistolety, którego stawką była – jakże inaczej – miłość, został wyrzucony z Gimnazjum w Przemyślu (chodził wówczas do drugiej klasy).

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia