Przyprawiająca o dreszcze ballada o polskiej prowincji

Trzy pokolenia. Dwie rodziny. Jedno przeznaczenie.
Wiktor Łabendowicz – szykanowany na każdym kroku odmieniec o skórze białej jak śnieg. W małej, wiejskiej społeczności uważany jest za wybryk natury, za wysłannika diabła. Naznaczony przez klątwę próbuje odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Gdy spotyka Emilię Geld, dziewczynę równie osobliwą co on, udaje mu się na chwilę zapomnieć o problemach. Jednak klątwa nie da o sobie zapomnieć…
 
Tytuł: Dygot
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non
 
Jakub Małecki – młody polski autor, który swoją literacką przygodę rozpoczął w 2008 r. powieścią Błędy. Do tej pory spod jego pióra wyszło 7 książek oraz kilkanaście opowiadań. Szczerze mówiąc, przed premierą Dygotu nie słyszałem o tym autorze. Myślałem wręcz, że to jego debiutancka powieść. A tu proszę, okazało się, że Jakub Małecki jest obecny na polskim rynku wydawniczym od dobrych kilku lat. Jednak po lekturze Dygotu jednego jestem pewien – muszę, po prostu muszę, nadrobić pozostałe publikacje tego autora.
 
Dzięki temu, że akcja książki rozciąga się przez blisko 7 dekad, mamy możliwość obserwacji, jak na przestrzeni lat zmienia się Polska. Razem z bohaterami doświadczamy wszystkich, ważnych dla naszego kraju wydarzeń, jesteśmy świadkami przełomowych momentów, zmian ustrojowych. Mamy pełen ogląd na to, jak zmienia się polska prowincja, podejście ludzi i ich wzajemne relacje. Powieść Jakuba Małeckiego jest więc nie tylko świetną opowieścią fabularną, ale także trafnym obrazem zmieniającej się Polski (oraz jej mieszkańców) na przestrzeni dekad.
 
Jedną z rzeczy, które wyróżnia Dygot na tle wielu innych powieści obyczajowych, jest realizm magiczny. Przesądy, wierzenia ludowe, klątwy – to wszystko nadaje książce niesamowity, mroczny klimat. Autor w zręczny sposób posługuje się tym motywem, tworząc barwną, ale także przerażającą powieść. Jednak to nie magia i czary straszą w Dygocie. To, co wzbudza największy lęk, to rzeczywistość. Codzienna polska rzeczywistość, pełna uprzedzeń, chciwości, lęku i niezrozumienia.
 
Powieść Jakuba Małeckiego skłania do ogromnej ilości przemyśleń oraz wywołuje mnóstwo różnych emocji. Lektura Dygotu zmusza nas do refleksji i z pewnością jeszcze długo po skończeniu książki będziemy o niej myśleć. Ktoś kiedyś powiedział, że ta powieść jest jak lustro. W pełni się z tym stwierdzeniem zgadzam. Każdy z nas odnajdzie w Dygocie cząstkę siebie. Jakub Małecki obnaża nasze lęki, koszmary i uprzedzenia, sprawiając, że zaczynamy poważnie zastanawiać się nad własnym życiem.
 
Dygot to jednocześnie piękna i przerażająca powieść. To wielowątkowa, mroczna saga rodzinna, która w pewnym stopniu opowiada o nas samych. To także opowieść o odrzuceniu, uprzedzeniach, tolerancji, lękach, miłości i cierpieniu. Jednak przede wszystkim jest ona niezwykle prawdziwa, szczera i trudna. Pod płaszczykiem realizmu magicznego kryje się (nie)zwykła codzienność. Codzienność polaków, codzienność polskiej prowincji, codzienność każdego z nas.
 
Zakochałem się. Dygot to bez wątpienia jedna z najlepszych polskich powieści, jakie kiedykolwiek miałem okazję przeczytać. Są takie książki, o których nie zapomina się nigdy, które na zawsze pozostawią po sobie ślad. Dygot jest właśnie jedną z nich.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia