Pomerdany świat

Jesteśmy ludźmi – to fakt niezaprzeczalny. Codziennie budzimy się, mamy te same obowiązki co zawsze: wstajemy, jemy śniadanie, ubieramy się, idziemy na uczelnię albo do pracy, a po powrocie jedyne, o czym marzymy, to sen. No i znowu to samo. Czy musi tak być? Poznajcie Baileya. Ten pies udowodni wam, że wcale nie! 

Tytuł: Był sobie pies
Autor: W. Bruce Cameron
Wydawnictwo: Kobiece

Pies to przyjaciel człowieka. Tak się mówi, to się wie. Dlatego właśnie luty jest miesiącem, w którym pewien pies nauczy was, jak żyć pełnią życia i… być wspaniałym człowiekiem. Kto powiedział, że one nie mówią? Tylko nam się tak wydaje. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Przekonajcie się sami. 

Był sobie pies jest powieścią, która tętni życiem, jest cieplejsza niż zimowy szalik i przytuli was lepiej niż pluszowy miś. Jeśli myślicie, że to kolejna przereklamowana książeczka, to mylicie się. Wystarczy, że po nią sięgniecie, a wszystko inne przestanie się liczyć na dobrych kilka godzin. 

Gdy zaczęłam czytać, nie spodziewałam się, że ta książka skradnie moje serce. Z czasem przyłapałam się na tym, że uśmiecham się niemal co chwilę i… chyba do tej pory nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale pokochałam tego psa. Ostatecznie zmieniłam zdanie i uznałam, że to jedna z lepszych książek, które ostatnio (jeśli nie w ogóle) przeczytałam. Jedna z lepszych książek, które nie są romansami. 

Był sobie pies otworzył mi oczy na wiele spraw, rozweselił, poprawił humor i wzruszył do granic możliwości. I szczerze? Nie ma w tej książce niczego, co nie pojawiło się już wcześniej. Ot, pies i ludzie. Ale ten pies wie coś, czego nie wiedzą ludzie: że najważniejsze to żyć i… śmiać się. Ta powieść pokonała większość innych swoją prostotą i naturalnością. Ją można tylko pokochać, nie można jej znienawidzić. Nie pozwoli wam na to Bailey. Nie pozwolicie sobie na to sami. 

To książka o wszystkim i dla wszystkich. Pokaże wam, jak spojrzeć na świat nieco inaczej – z przymrużeniem oka i… pomerdaniem ogonkiem. Rzeczywistość, w której żyjemy, jest dziwna. Ale co z tego? Nie możemy pozwolić, żeby monotonia i bylejakość nas zdominowały. Musimy uwierzyć w to, że może być inaczej – a to się stanie. Uśmiechnijcie się do losu, a on uśmiechnie się do was. 

I koniecznie przytulcie swoje pieski – to dzięki nim wszystko jest takie… pomerdane 🙂

A jeśli wybieracie się do kina, aby obejrzeć film, to pamiętajcie o chusteczkach. Będziecie płakać, ale gdy już wyjdziecie z sali kinowej, przyznacie mi rację: to najpiękniejsza historia pod słońcem!

 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia