Nowe oblicze Szczepana Twardocha

0
96
Warszawa lat 30. XX wieku. Jakub Szapiro jest jednym z najlepszych żydowskich bokserów swoich czasów. Jego główną działalnością nie jest jednak sport, tylko wykonywanie rozkazów Kuma Kaplicy, przywódcy miejskiego gangu. Na jego polecenie bez skrupułów rozprawia się z wrogami, dłużnikami i nieprzyjaciółmi gangstera. Jego kolejnym zleceniem jest zamordowanie Naume Bernsztajna. Jakub Szapiro nie spodziewa się jednak, że właśnie ta sprawa całkowicie zmieni jego życie oraz położy się cieniem na jego dalszych losach.
 
Tytuł: Król
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Literackie
 
Szczepan Twardoch to jeden z moich ulubionych pisarzy. Jego twórczość wiele dla mnie znaczy, a jego książki zajmują specjalne miejsce w moim czytelniczym sercu. Nie ulega więc wątpliwościom, że z niecierpliwością wyczekiwałem najnowszej książki – Króla. Pierwsze recenzje zwiastowały genialną lekturę na miarę Morfiny czy Dracha, a nawet od tych powieści lepszą. Zapowiada się, że książka powtórzy sukces swoich poprzedniczek. Jednakże jak w moich oczach wypadł Król?
 
Styl Szczepana Twardocha jest jedyny w swoim rodzaju. Oryginalny, niezwykle specyficzny, zwyczajnie nie do podrobienia. Przez niektórych nazywany „twardowszczyzną”, jest wizytówką autora, jego unikatowym znakiem rozpoznawczym. Mieszanie narracji, liczne powtórzenia, zaburzona składnia, pełna swoboda i frywolność w interpunkcji i budowie zdań – to kilka z charakterystycznych cech tego stylu. Szczepan Twardoch wyłamuje się z wszelkich schematów oraz wychodzi poza ramy zasad poprawności językowej. I za to go cenię. Jednakże w Królu ten charakterystyczny styl nie jest aż tak widoczny. Owszem, autor niejednokrotnie puszcza wodze fantazji, jednak w przeważającej części wyraźnie się powstrzymuje…
 
Jednym z najważniejszych elementów Króla jest miasto. Przedwojenna Warszawa… a właściwie dwie Warszawy: żydowska oraz polska. W książce Szczepana Twardocha stolica żyje i nie jest jedynie tłem dla fabuły, lecz jej pełnoprawnym bohaterem. Ciemne zakamarki, podejrzane uliczki, przedwojenne kamienice tworzą unikalny klimat, który sprawia, że myślami całkowicie przenosimy się do Warszawy i razem z bohaterami przemierzamy jej zakamarki oraz poznajemy kolejnych mieszkańców. W porównaniu z Morfiną Król wypada pod tym względem jeszcze lepiej, co w zestawieniu z tamtą książką daje pełen obraz Warszawy tych lat.
 
Szczepan Twardoch w mistrzowski sposób sportretował dwie grupy zamieszkujące ówczesną Warszawę: Żydów oraz Polaków. Społeczności, które na ogół się tolerują, nie zawsze jednak żyją ze sobą w pełnej zgodzie i spokoju. Częste sprzeczki i zatargi nie pozwalają żadnej z grup zapomnieć o wzajemnej wrogości. Autor po mistrzowsku ukazuje często bardzo zawiłe relacje Polaków i Żydów. Czyniąc głównego bohatera żydem, wskazuje na to, co czuje i z jakimi rozterkami zmaga się większość wyznawców tej religii. Próby zdefiniowania swojej przynależności narodowej oraz trudności z asymilacją czy konieczność określenia swojej tożsamości ciążą na żydowskich mieszkańcach Warszawy od zawsze.
 
Jeśli miałbym porównać Króla do wcześniejszych powieści autora, określiłbym ją jako najbardziej konwencjonalną i najłatwiejszą w odbiorze. Szczepan Twardoch odchodzi nieco od utartej formuły, jaką zaprezentował w Morfinie, Drachu czy Wiecznym Grunwaldzie. Proponuje coś nowego, nieco innego. W pewnym stopniu porzuca charakterystyczne dla siebie szaleństwo na rzecz zwartej fabuły oraz tradycyjnej formy przekazu. Powoduje to, że Król jest nad wyraz „normalny” jak na tego autora. To ciągle bardzo osobliwa i nietypowa powieść, jednak z pewnością nie aż tak charakterystyczna i oryginalna jak choćby Drach.
 
Król Szczepana Twardocha to inteligentna, doskonale przemyślana i misternie dopracowana powieść pełna nieoczywistości i niedopowiedzeń. Autor ponownie eksperymentuje i zaskakuje, proponując coś zgoła innego od tego, co mogliśmy obserwować w jego wcześniejszych powieściach. Król, mimo że już nie tak frywolny i niekonwencjonalny, ciągle jest niezwykle wartościowy i zmuszający do refleksji. Określenie tożsamości narodowej, patriotyzm czy poświęcenie na rzecz grupy – Szczepan Twardoch umiejętnie porusza te tematy, wywołując bardzo ważną dyskusje, zwłaszcza jeśli rozpatrzymy ją w odniesieniu do obecnej sytuacji naszego kraju. Warto poznać prozę tego autora, a Król będzie idealny na początek.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ