Pęd za potrzebą bycia zauważonym

Północna Kalifornia, koniec lat 60. XX wieku. Grupa młodych dziewczyn w parku przykuwa uwagę nastoletniej Eve – samotnej, skrytej nastolatki z „dobrej dzielnicy”. Niedbały ubiór, potargane włosy, brak makijażu, głośny śmiech – to wszystko fascynuje i hipnotyzuje nastolatkę do tego stopnia, że bez zastanowienia postanawia za nimi iść. Wkrótce decyduje się zamieszkać wraz z nimi na opuszczonej farmie poza miastem, tym samym nieświadomie dołączając do tajemniczej sekty. Zaślepiona poczuciem wolności i nieskrępowania, całkowicie ulega wpływowi dziewczyn, widząc w nich szansę na odmienienie swojego życia. Wkrótce przekona się jednak, że jedna nieprzemyślana decyzja może pociągnąć ze sobą nieodwracalne konsekwencje…
 
Tytuł: Dziewczyny
Autor: Emma Cline
Wydawnictwo: Sonia Draga
 
Debiut Emmy Cline odbił się szerokim echem wśród krytyków literackich oraz czytelników na całym świecie. Dziewczyny, niejednokrotnie określane mianem objawienia roku, wywołały niemały szum oraz rozbudziły emocje wielu miłośników literatury. Zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia młodych dziewczyn wzbudziła moje zainteresowanie na długo przed polską premierą. Kiedy więc nadszedł dzień, gdy z wielkimi oczekiwaniami w końcu mogłem zabrać się do lektury, byłem bardzo podekscytowany. I mimo że książkę mam już za sobą, ekscytacja wciąż nie zniknęła.
 
Szalone lata 60. XX wieku – czas hippisów, rewolucji seksualnej i wszechobecnych narkotyków – to także okres działalności Charlesa Mansona oraz założonej przez niego sekty, Rodziny. To właśnie członkowie tej grupy w 1969 roku wdarli się do kalifornijskiej posiadłości Romana Polańskiego oraz brutalnie zamordowali cztery osoby, w tym ciężarną żonę nieobecnego wtedy reżysera. Te wstrząsające wydarzenia, które do dziś budzą przerażenie, stały się inspiracją dla Emmy Cline do napisania swojej debiutanckiej książki. Choć autorka zaznacza, że Dziewczyny „to dzieło fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do prawdziwych wypadków, miejsc lub osób […] jest całkowicie przypadkowe”, to doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, co było pierwowzorem tych wydarzeń.

 
Skąpana w słońcu Kalifornia, tętniące życiem centrum miasta oraz tajemnicze, niezamieszkane peryferia – Emma Cline doskonale wykorzystała te elementy, kreując niesamowite tło dla swojej historii. Tym samym stworzyła unikalny klimat, który sprawia, że na czas lektury całkowicie przenosimy się do świata książki. Dziewczyny niczym wehikuł czasu przenoszą nas do schyłku lat 60., na opuszczoną farmę w Północnej Kalifornii. Gęsta, przepełniona kalifornijskim słońcem i narkotycznymi oparami atmosfera fascynuje i hipnotyzuje czytelnika do tego stopnia, że nie jest on w stanie oderwać się od lektury.
 
Budowa powieści w znacznej mierze oparta jest na głównej bohaterce – kilkunastoletniej Eve Boyd. To właśnie ta młodziutka dziewczyna jest naszym narratorem i to z jej perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia. Razem z nią przenosimy się z wygodnego domu w centrum miasta na zaniedbaną, brudną farmę na peryferiach oraz poznajemy kolejnych członków grupy. Z bliska obserwujemy, co dzieje się w jej głowie oraz z jakimi dylematami i problemami się zmaga. Jesteśmy świadkami jej przemiany z grzecznej, ułożonej dziewczynki w bezpruderyjną i niecofającą się przed niczym członkinię gangu.
 
Powieść Emmy Cline bez problemu mogłaby być porywającą opowieścią sensacyjną z mocno zarysowanym wątkiem kryminalnym. I jestem przekonany, że w tym wydaniu sprawdziłaby się całkiem przyzwoicie. Autorka poszła jednak o krok dalej i w swojej powieści położyła nacisk nie na wartką akcję, ale na psychologię postaci. Porzuciła sensacyjne pościgi i mrożące krew w żyłach opisy na rzecz warstwy intelektualnej. Perfekcyjnie nakreśliła portrety każdego z bohaterów, tworząc postacie z krwi i kości. To właśnie ich motywy postępowania, podejmowane decyzje, sposób myślenia czy wzajemne relacje mają największy wpływ na rozwój wydarzeń – i to one stanowią fundament tej powieści.
 
Dziewczyny to hipnotyzujący, klimatyczny thriller psychologiczny, od którego nie sposób się uwolnić. To powieść o trudnym dorastaniu, młodzieńczych fascynacjach i potrzebie przynależności oraz bycia zauważonym. Północna Kalifornia minionych lat stanowi idealne tło dla historii oraz tworzy unikalny klimat, który intryguje czytelnika. Ta pozornie prosta historia w szczery i niepodkoloryzowany sposób ukazuje dylematy, z jakimi zmagają się młodzi ludzie. To opowiedziana niespiesznie, do bólu szczera opowieść, która niczego nie pomija, nie hiperbolizuje ani nie wygładza. Bezpretensjonalna, hipnotyzująca powieść.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia