O słowach między ludźmi – w kilku słowach

Słowa są bardzo ważne – to nimi posługujemy się w codziennej komunikacji. Nadal jednak stanowią dla nas swego rodzaju zagadkę. Są magiczne! Wiedział o tym Walery Pisarek, a i my powinniśmy co nieco wiedzieć, skoro uważamy się za ludzi znających jeden z najtrudniejszych języków świata. Zastanówmy się na początek, po co one w ogóle są… 

Chyba każdy z nas wie, że gdyby nie słowa, nie moglibyśmy niczego powiedzieć – a przynajmniej nie moglibyśmy wyrazić wszystkiego, co chcemy powiedzieć, bez użycia jakichś słów. Owszem, na świecie są ludzie, którzy zostali „zmuszeni” do komunikowania się wyłącznie za pomocą gestów. A jednak można, powiecie. Oczywiście, że można. Przecież kochająca się para nie musi używać słów do tego, żeby wyznać sobie miłość, a psy doskonale „dogadują” się z ludźmi (i na odwrót) mimo niemówienia w tym samym języku. Trudno jednak zgodzić się z tym, że słowa są nam niepotrzebne. Nie potrafimy sobie wyobrazić, że nagle słowa znikną i zostaniemy skazani na radzenie sobie bez nich. Często jednak brakuje nam słów, żeby coś wyrazić właśnie tak, jak to postrzegamy. Szukamy słów, ubieramy w słowa i słowa dobieramy. A jednak nic z tego. Wtedy pozostaje nam milczenie, które może być złotem, ale równie dobrze może okazać się… zgubne. 

Te i wiele innych kwestii poruszył waśnie Walery Pisarek w swojej książce Słowa między ludźmi, która niewątpliwie jest biblią dla wszystkich, którzy zajmują się zawodowo komunikacją w każdym sensie. Tam, gdzie nie ma słów (nawet, a może przede wszystkim tych ukrytych), nie ma komunikacji. Warto zatem poświęcić kilka godzin na lekturę i zastanowić się nad wartością słów i języka – jako tworu, który ze słów się właśnie składa. 

Trudno uznać Słowa między ludźmi za coś odkrywczego, w końcu o słowach napisano wiele, a refleksja językowa jest stara jak świat (a może nawet starsza?). Mimo to uważam, że jest to jedna z tych książek, które zapadają w pamięć osobom, które je przeczytały. Pisarek nie skupia się na słowach jako formach, ale na słowach jako nośniku informacji. Analizuje je, zestawia i pokazuje nam, co możemy z nimi zrobić. To nie jest poradnik, jak pisać albo jak nie pisać. To zbiór esejów, które ukazują, czym tak naprawdę są słowa i dlaczego są takie ważne. Może i nie sprawi, że nagle zostaniecie oczarowani słowami, a może właśnie tak – dzięki niej inaczej spojrzycie na komunikację międzyludzką i to, JAK się mówi, a nie tylko, CO się mówi. Chwila metajęzykowej (związanej z językiem) refleksji przyda się każdemu, nie tylko polonistom. 

Trochę się rozpisałam, ale sądzę, że wszyscy powinniśmy napisać taką książkę i zatytułować ją podobnie. Nie mam na myśli, rzecz jasna, napisania książki „fizycznie”, chodzi mi o to, co sądzimy o słowach jako ich użytkownicy. Łatwo jest nam mówić – czasami mówimy od rzeczy, ale zawsze mówimy – trudniej pomyśleć nad tym, że za pomocą takich małych słów możemy wiele rzeczy zepsuć. Słowami możemy kogoś wesprzeć (mówimy wtedy o „dobrych słowach”), ale możemy też zranić. Wszystko zależy od tego, jak je pojmujemy. Jeśli posługujemy się nimi ot tak, ta książka uświadomi nam, że skutki niekoniecznie będą równie nieznaczące jak to, co powiemy bez dłuższego zastanowienia. 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia