Superbohaterowie drugiego planu w natarciu

 

 

 

 

 

Zeszłoroczny niespodziewany sukces Deadpoola, a także jego wcześniejszych komiksowych sąsiadów z wydawnictwa Marvel budzi nadzieję, że nie tylko Wielka Trójca Superman, Batman i Spider-Man jest w stanie przyciągnąć do kin rzesze spragnionych wrażeń odbiorców. Superbohaterowie funkcjonujący do tej pory na mniej lub bardziej dalekim drugim planie zaczynają przebijać się do świadomości (i portfela) nie tylko widzów, ale i krytyków.

Najbardziej dotychczas ryzykowny projekt z Kinowego Uniwersum Marvela stanowili z pewnością Strażnicy Galaktyki Jamesa Gunna. Zgraja wyrzutków z filmu znana była głównie przez zagorzałych fanów komiksów. Sięgnięcie po niecodziennych bohaterów, wśród których znajdowali się m.in.: humanoidalne drzewo, doskonale obeznany z karabinem zmutowany szop czy zielonoskóra zabójczyni, wydawało się zbyt szalonym pomysłem nawet jak na konwencję superhero movie. Robert Downey Jr. (odgrywający rolę Tony’ego Starka aka Iron Mana) w wywiadzie dla „The Toronto Sun” stwierdził: Mówimy o tym, jak filmy o Iron Manie, Thorze, Kapitanie Ameryce i Avengers pozwoliły Marvelowi w gruncie rzeczy na wzięcie trzecioligowego, mało znaczącego komiksu i stwierdzenie „spójrzcie na to”. Wspomniana podbudowa wkładająca Strażników w ramy kolejnego odcinka marvelowskiego serialu z pewnością pomogła mu w osiągnięciu sukcesu. Niemniej film, wpisując się w schematy poprzedników, posiada własną osobowość.

 

http://bluray.highdefdigest.com/13301/guardiansofthegalaxy3d.html

http://bluray.highdefdigest.com/13301/guardiansofthegalaxy3d.html

 

Blockbuster Gunna czerpie pełnymi garściami z konwencji space opery. Obecnie, kiedy króluje nieco poważniejsze podejście do superbohaterów, jest ona dość rzadko tworzona, lecz w latach 80. znajdowała się u szczytu popularności. Konflikt ma tu wymiar międzygalaktyczny, podróże bohaterów zahaczają o najbardziej egzotyczne przestrzenie, a bitwy kręcone są z iście kosmiczną widowiskowością. Balon patosu reżyser skutecznie przekłuwa ironią. Traktuje swoich bohaterów z należytym dystansem, zdając sobie sprawę, że do tak osobliwych istot nijak nie pasuje śmiertelnie poważny ton. Każde z postaci jest tu źródłem wielu ciętych ripost i lekkich gagów rozładowujących napięcie.

 

http://marvelcinematicuniverse.wikia.com/wiki/Ant-Man

http://marvelcinematicuniverse.wikia.com/wiki/Ant-Man

 

Po części za sukcesem filmu stoi także nieśmiertelna nostalgia. Strażnicy Galaktyki utrzymani są w duchu Kina Nowej Przygody. Chris Pratt za wzór do odgrywanej przez siebie postaci awanturnika Petera Quilla podawał Hana Solo i Indianę Jonesa. Ścieżka dźwiękowa filmu to składanka najpopularniejszych hitów królujących na listach przebojów kilkadziesiąt lat temu. Blockbuster to hołd dla popkulturalnego kina lat 80.,  które rozpalało dziecięce serce Jamesa Gunna i wielu widzów zasilających niedawno konta producentów kolejnymi dolarami przy okazji premiery Jurassic World i kolejnych części Gwiezdnych wojen. Twórcy z lubością odwołują się do „starych, dobrych czasów” chcąc przywołać emocje, jakie łączyły pokolenie wychowane w latach 80. z ówczesnymi kultowymi produkcjami. Gunnowi udało się uchwycić spontaniczność i bezpretensjonalność produkcji Georga Lucasa i Stevena Spielberga, nie obrażając przy tym inteligencji widza. Nostalgia sells, chciałoby się powiedzieć.

Wyzwaniem było także powstanie Ant-Mana w reżyserii Peytona Reeda. To kolejny z herosów, którego z łatwością można oskarżyć o śmieszność. Tytułowa postać, Scott Lang, wyposażona jest w specjalny kombinezon, dzięki któremu może zmniejszać się do niewielkich rozmiarów i… sterować armią mrówek. Nic dziwnego, że studio Marvel od samego początku przyjęło strategię zrealizowania filmu z dużą ilością humoru. Lista kandydatów na stanowisko reżysera składała się wyłącznie z twórców mających już doświadczenie w gatunku komediowym. Dość tandetny koncept wyjściowy przekuty został w sukces. Przyjęcie „pomniejszonej”, kameralnej jak na superhero movie skali wniosło powiew świeżości do filmów, w których kluczowe sekwencje walk skutkują kompletnym zdemolowaniem połowy miasta. Pojedynki w skali mikro błyskotliwie wykorzystują zabawne motywy związane z przyjęciem mrówczej perspektywy. Całość znów korzysta z ram konwencji znanych widzom z innych obrazów. Tym razem to heist film, w którym króluje znany schemat: skrupulatne przygotowania do wielkiego napadu, sam skok, późniejsze nieprzewidziane komplikacje i improwizacja włamywaczy.

 

http://splay.pl/2016/02/14/deadpool-recenzja/

http://splay.pl/2016/02/14/deadpool-recenzja/

 

Deadpool nie jest z pewnością postacią nieznaną. Niemniej jego olbrzymi sukces finansowy i pozytywne głosy krytyków były pierwszą dużą niespodzianką obecnego roku. W opiniach na temat filmu powtarzają się takie pochwały jak zaryzykowanie z podjęciem wysokiej kategorii wiekowej R, metatekstowe odwołania, mnóstwo humoru i oryginalna kampania reklamowa. Żaden z tych elementów sam w sobie nie przyczyniłby się do sukcesu Deadpoola. Jednak wymieszane razem składają się na dzieło oryginalne jak na konwencję filmu superbohaterskiego. I być może to czynnik stanowiący o powodzeniu mniej znanych komiksowych herosów. Filmy o nich bez problemu wchodzą w schematy komercyjnego widowiska, ale naginają jego zasady dla swoich potrzeb. Tworzą ciekawy, wyróżniający się świat, jednocześnie funkcjonujący samodzielnie, ale i wpisujący się komiksowy taśmociąg. Stawiają silny nacisk na humor, z wdziękiem ogrywający najbardziej obciachowe pomysły i najzwyczajniej w świecie dostarczający sporo rozrywki. Za każdym filmem stoją twórcy z jasną wizją i określonym pomysłem na postać. Czy formuła ta będzie nadal podbijała świat, dowiemy się w ciągu najbliższych kilku lat. Jesienią zeszłego roku do kin wszedł dobrze przyjęty Doktor Strange, a w kolejce czekają m.in. Captain Marvel, znana z trzeciej części Kapitana Ameryki Czarna Pantera i, oczywiście, Strażnicy Galaktyki vol. 2. Tymczasem konkurencja nie próżnowała i wytoczyła ciężkie działa w postaci starcia dwóch komiksowych legend w zbierającym jednak fatalne recenzje filmie Batman v Superman: Świt sprawiedliwości. O zastoju w kinie superbohaterskim nie może być mowy.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia