Trudna miłość w „Przekroczyć granice”

1
188

Swego czasu w internecie krążył taki demotywator: „Dwunastolatka pisze, że pije, żeby zapomnieć. Czego kurna chcesz zapomnieć? Tabliczki mnożenia?”

Tytuł: Przekroczyć granice
Autor: Katie McGarry
Wydawnictwo: Muza

Głupi demotywator, którego autorem jest zapewne sfrustrowany człowiek, na tyle egoistyczny, że widzi tylko swoje życie, swoje problemy, a zawężone horyzonty nie pozwalają mu dostrzec złożoności i brutalności tego świata. Bo prawda jest taka, że nawet sześciolatka może mieć życie naznaczone bólem, cierpieniem i destabilizacją zdrowia psychicznego. Ignorancja to największa bolączka współczesności. A ignorancja w połączeniu z egoizmem daje mieszankę, która potrafi zachwiać najbardziej stabilną konstrukcją, budowana przez empatię, inteligencję i dobro.

Kiedy popularna wśród rówieśników, inteligentna, piękna i utalentowana Echo znika ze szkoły tuż przed zakończeniem roku szkolnego, ludzie wymyślają najróżniejsze scenariusze. Ciąża. Próba samobójcza. Depresja. Gwałt. No tak, przecież oni wiedzą najlepiej. Dodatkowym motorem napędowym jest metamorfoza Echo, z duszy towarzystwa i powszechnie lubianej osoby, w zamkniętą w sobie i stroniącą nawet od najbliższych przyjaciółek dziwaczką. I te blizny na rękach, skrzętnie ukrywane pod długimi rękawami bluzki i rękawiczkami, nawet w upalne, letnie dni.

Nikt nie wie, jaki ciężar dźwiga młoda dziewczyna, nikt też nie wyciąga do niej pomocnej dłoni, tylko wszyscy, jak jeden mąż, eliminują ją ze swojego towarzystwa. Staje się outsiderką. Świruską.

Echo nie może pogodzić się z faktem, że jej umysł wyparł z pamięci wydarzenia, które bezpośrednio przyczyniły się do zachwiania jej zdrowia psychicznego, pojawiania się co noc koszmarów sennych oraz pozostawiły blizny na jej ciele. Kolejne sesje terapeutyczne, leczenie i próby odtworzenia wydarzeń sprzed dwóch lat skutkują coraz większą depresją i zamykaniem się w sobie. A jedyne, czego tak bardzo pragnie, to powrót do normalności, aby zostawić w spokoju „Przeszłość”, bagaż doświadczeń i traumę, której nie potrafi sobie przypomnieć. Zamknąć je na klucz i go zgubić, a biegnąc otworzyć drzwi „Przyszłość”.

I w tym momencie pojawia się Noah.

Noah Hutchins. Przystojny cwaniaczek, olewający naukę,  palący skręty, lubiący kłopoty i niefrasobliwe spotkania z dziewczętami na tylnym siedzeniu jego auta. Luzak. Ale za maską obojętności kryje wielką tragedię, jaka dotknęła jego rodzinę. On sam „przechodzi z rąk do rąk” w kolejnych rodzinach zastępczych, odseparowany od najbliższych.

Losy Echo i Noah’a splatają się w dość nietypowym, mało romantycznym miejscu, z pewnością nie sprzyjającym miłości: na terapii u szkolnej pani psycholog.

Czy dwoje nastolatków, tak bardzo zranionych przez los, tak mocno „obitych” przez życie, jest w stanie stworzyć związek? Czy są w stanie odnaleźć w brutalnym świecie tę pożądaną i upragnioną normalność?

Książka Przekroczyć granice spełniła swoją rolę „przecinka” w mym kryminalnym ciągu, jednak nie doprowadziła do skrajnej rozpaczy i nie wydusiła ze mnie łez wzruszenia. Z pewnością zwraca jednak uwagę na bardzo ważne kwestie: jak bardzo społeczeństwo odsuwa się od osób „problematycznych”. Ludzie boją się tragedii, która dotyka innych, nie chcą brać na swoje barki obcego bólu. W tym kontekście na uwagę zasługuje postawa Grace, która jest typową przedstawicielką „pustej lalki, wydmuszki”, dla której pojęcie „prawdziwa przyjaźń” jest równie abstrakcyjne jak dla mnie „mechanika kwantowa”.

Autorka podejmuje bardzo ważne kwestie: rodzina zastępcza, rozbita rodzina, depresja, wyparcie z pamięci tragicznych wydarzeń, choroba psychiczna oraz pierwsza miłość. Mnogość wątków tym razem poczytuję na plus, bo każdy jest dogłębnie przeanalizowany i ostatecznie otrzymujemy odpowiedzi, na wszystkie zadane pytania i niejasności wykreowane przez autorkę.

Miłośnicy wzruszających książek młodzieżowych z pewnością się nie zawiodą. Mnie uwierały odrobinę sceny typu: „musimy się rozstać, dla naszego dobra”, „kocham cię, ale nie możemy być razem, bo krzywdzimy się wzajemnie”. Może dlatego, że nastolatką byłam dawno temu 😉

Przekroczyć granice to nie tylko historia o rodzącej się miłości, pokonywaniu własnych lęków, ale także o, nomen omen, przekraczaniu granic, własnych blokad i usuwaniu stereotypów.

1 KOMENTARZ

  1. Nastolatką byłam kilka lat temu, ale lubię tego typu książki, a pewnie niedługo bedę córkom polecać takie książki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ