Każdy z nas chce być piękny, młody i szczęśliwy. Reklamy zasypują nas produktami, które zapewnią nam to wszystko. Cudowne tabletki, upiększające ubrania czy piwo, od którego smaku zapomnimy o wszystkich problemach. A teraz jeszcze… książki. Od sukcesu Hygge wydawcy coraz częściej proponują nam tytuły, które pomogą nam odnaleźć sens życia. Tym razem trafiamy w jeszcze bardziej orientalne regiony, bo do Japonii. To jak? Lecimy? Ikigai!

Tytuł: Ikigai
Autor: Hector Garcia, Francesc Miralles
Wydawnictwo: Muza
Bestsellery

IMG_1083Ikigai to z japońskiego słowo oznaczające „przyjemność z bycia zajętym”. Przyczyną powstania książki była prosta obserwacja życia. Gdzie żyje najwięcej stulatków? W Japonii, oczywiście. Ale czemu akurat tam? W czym tkwi ich sekret? Ikigai jest próbą odpowiedzi na te pytania.

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to piękne wydanie. Jego uroku zupełnie nie oddają internetowe zdjęcia. Okładka ze skrzydełkami, a na niej błyszczące elementy i piękna kolorystyka już od samego patrzenia nastrajają pozytywnie. Jak to w przypadku poradników bywa, treść napisana została dużą czcionką, sporo większą niż ta występująca w powieściach. Dodatkowo pojawia się też kilka ciekawych zabiegów estetycznych mających uprzyjemnić nam czytanie. Na przykład zmiana czcionki, która raz ma, a raz nie ma znaczenia. W pierwszym odruchu pomyślałam, że takie wyróżnienie oznacza cytat. Jednak w związku z brakiem przypisu musiałam stwierdzić prosty fakt: ten zabieg nie miał większego sensu…

Co w tej książce jest bardzo ciekawe? Bogata wiedza na temat Japonii. I to nie tej popkulturowej, ale codziennej, zwyczajnej; o systemie wartości, o tradycji, o świeckich rytuałach. Jeśli interesują Was kraje orientalne, z pewnością znajdziecie dla siebie wiele ciekawych tematów. Zwłaszcza interesująco wygląda to w zestawieniu z zachodnią kulturą – w porównaniu do kreowanych przez media trendów okazuje się, że najprostsze rzeczy bywają najlepsze.

Interesującym rozdziałem był również fragment poświęcony logoterapii, czyli metodzie psychoterapii skupionej na odnajdywaniu sensu życia. W łatwy i przystępny sposób poznajemy jej historię oraz podstawowe założenia. Są tabelki, są podrozdziały. Wszystko jasno i przejrzyście. Tak samo jak i cała książka, omawiane założenia przedstawione zostały w sposób prosty i zrozumiały. Czasami aż do przesady.

Ciekawe zaprezentowano również zestaw rozmaitych ćwiczeń. Dla ułatwienia czytelnik ma do dyspozycji wiele ilustracji przedstawiających poszczególne ruchy „krok po kroku”. Niby fajne, ale mało przydatne. Tak samo jak lista „superskładników”, z których część jest niestety trudno dostępna w Polsce.

 

Czy autorzy odkrywają przed nami Amerykę? Czy po przeczytaniu tej książki czeka nas życiowa rewolucja? A może zostanie nam przekazana wiedza tajemna? Niestety nie. Ikigai to ciekawa inspiracja, drogowskaz w kierunku, który tak naprawdę znamy. Wyjaśnienie zjawisk, o których istnieniu wiemy, ale nic odkrywczego. Że należy się wysypiać, mniej stresować, jeść zbilansowane posiłki, mieć zdrowe nawyki… to chyba nie jest żadną tajemnicą. Życiowe porady udzielane przez stulatków mogą wywołać uśmiech na naszej twarzy, ale raczej nie będą przełomem…

Nie sposób zgodzić się też z wszystkimi pomysłami. Moje zdziwienie wywołało polecenie niepicia kawy na 10 godzin przed snem. Tak! 10! Przez chwilę nie mogłam uwierzyć w to, co widzę, i 3 sekundy po wypiciu kawy zasnęłam snem niczym niezmęczonym. Albo ograniczenie Facebooka do dwudziestu minut dziennie. Nie mówię, że to niemożliwe, a nie… to jednak jest niemożliwe!

Ciekawe jest również to, że autorzy powołują się w książce na różnego rodzaju badania. Takie dane dobrze ilustrują zagadnienie, które – jakby nie patrzeć – opiera się na informacjach statystycznych. Brak jednak bardziej szczegółowych wiadomości. Nie tylko w treści nie znajdziemy żadnych dokładnych liczb dotyczących np. wielkości próby, w książce brak również przypisów czy odnośników.

Ikigai to inspiracja, poradnik, który ma nas pchnąć na dobre tory, w drogę, którą sami prawdopodobnie od jakiegoś czasu planujemy się wybrać. Ale nie sprawi cudów, jeśli w nas samych nie będzie chęci zmiany. To, że chcesz przeczytać tę, a nie inną książkę, jest prostym sygnałem, że coś jest nie tak, coś chcesz w swoim życiu zmienić. Ale nie stanie się to od samego czytania. Zainspiruj się, zacznij działać! I ciesz się z bycia zajętym!

Tania książka, Ikigai

Lubisz poradniki? Więcej ich recenzji znajdziesz tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ