Szóstka wspaniałych

Ostatnio gdy byłem w księgarni, moją uwagę zwróciła dosyć nietypowa pozycja. Wyróżniała się tym, że brzegi książki poza grzbietem miała całe pomalowane na czarno. Pierwszy raz coś takiego widziałem, więc zachęciło mnie to do spojrzenia na okładkę i opis książki. Okazało się, że to coś w sam raz dla mnie. Nieczęsto oceniam książki po okładce, ale tym razem nie pomyliłem się i dostałem prawdziwą fantastyczną ucztę. Długo nie mogłem znaleźć na nią czasu, ale gdy w końcu mi się udało, to po trzech dniach odkładałem ją na półkę z wielkim żalem, że moja przygoda z nią się zakończyła. Teraz chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami po lekturze tej jakże wspaniałej porcji fantastyki.

Tytuł: Szóstka wron
Autor: Leigh Bardugo
Wydawnictwo: MAG

Książka opowiada o niemożliwym do wykonania skoku na najbardziej strzeżone więzienie świata. Opracowany zostaje środek, który wzmacnia moce Griszów (magów tego uniwersum). Jest to środek silnie uzależniający i wyniszczający maga, często prowadzący do jego śmierci, normalnych ludzi zabija tylko jego zażycie. Naukowiec odpowiedzialny za stworzenie narkotyku został zamknięty w Lodowym Dworze, najbardziej niedostępnym więzieniu świata. Grupa kupców jednej z krain chce dostać alchemika w swoje ręce, oferuje za to 30 milionów kruge będących walutą tego świata. Zadania podejmuje się Kaz Brekker, najsprytniejszy rzezimieszek w Kerchu, wraz ze swoją bandą. Poznajemy emocjonującą historię Kaza i jego popleczników oraz dowiadujemy się, jak dotarli na szczyt. Jest to trzymająca w napięciu powieść, która porywa od pierwszych stron i w której nie mogło zabraknąć wspaniałego wątku miłosnego. Jak już wspomniałem, przeczytanie całej książki zajęła mi 3 dni, nie mogłem się od niej oderwać, a po skończeniu jej czułem wielki niedosyt.

– W jaki sposób najłatwiej ukraść człowiekowi portfel?
– Przyłożyć mu nóż do gardła? – zapytała Inej.
– Pistolet do głowy? – powiedział Jesper.
– Wrzucić mu truciznę do kubka? – zaproponowała Nina.
– Wszyscy jesteście okropni – obruszył się Matthias.
Kaz przewrócił oczami.
– Najłatwiej ukraść człowiekowi portfel, mówiąc mu, że zamierzacie ukraść mu zegarek.

Świat przedstawiony w książce zachwyca swoją różnorodnością. Choć nie odwiedzamy każdego miejsca, to jest nam powiedziane, jak wygląda większość krain. Mamy mroźną Fjedrę, górzystą Ravkę albo wyspiarski Kerch. Świat jest bardzo spójny i szczegółowy, zachwyca opisami – prostymi, ale bardzo barwnymi. Na uwagę zasługuje także kreacja bohaterów: każdy ma swoje konkretne atrybuty, których nie mają pozostali, a co czyni z nich drużynę zdolną do wszystkiego. Każdy z nich boryka się z własnymi problemami i ma inne cele, dla których podejmują się zadania. Historia tego, co doprowadziło ich wszystkich do skoku, jest niesamowita i zaskakująca jak cały wątek główny. Powieść napisana jest prostym i przystępnym językiem, dzięki czemu bardzo szybko się ją czyta i sprawia to ogromną przyjemność. Książka jest bardzo ładnie wydana, utrzymana w czarno-czerwonej stylistyce. Ma także wszytą w grzbiet czerwoną wstążkę stanowiącą zakładkę. Jak dotąd jest to chyba najładniej wydana książka, z jaką miałem styczność.

Inej zaproponowała mu kiedyś, że nauczy go jak upadać.
– Sztuka polega na tym, żeby nie upaść – odpowiedział jej wtedy ze śmiechem.
– Nie, Kaz. Sztuka polega na tym, żeby znowu się podnieść.

Komu mogę polecić Szóstkę wron? Zachwycony będzie nią każdy fan fantastyki. Jest to prawdziwa literacka uczta i nie dziwi, że stała się światowym bestsellerem. Z początku brałem tę wszechobecną uwagę poświęcaną tej książce za przesadzoną, lecz teraz rozumiem, że jest warta swojej popularności, i wraz z całym światem czekam na możliwość przeczytania drugiej części. Jeżeli chcesz zacząć przygodę z książkami fantasy, to ta pozycja jest do tego świetna.

– Żadnych żałobników.
– Żadnych pogrzebów.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia