Zrozumienie nie zawsze przynosi ukojenie

0
141

Sześćdziesięcioletnia Lea Yeager zostaje zamordowana w swoim domu. Na postawie wstępnych oględzin i zeznań nielicznych świadków policja ustala, że w mieszkaniu doszło do krótkiej szarpaniny i kłótni, po czym sprawca udusił kobietę. Z mieszkania ginie jedynie torebka ofiary, ale nic nie wskazuje na to, że to motyw rabunkowy. Mieszkanie jest w idealnym porządku, nie widać śladów włamania, a drzwi, tuż po zabójstwie, zostały zamknięte. Czy ofiara znała swojego oprawcę? Czy wpuściła go do mieszkania?

Tytuł: Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć
Autor: Dror A. Mishani
Wydawnictwo: W.A.B.
Egzemplarz recenzencki
 

Mimo trudnych początków policja wyodrębnia dwa podstawowe tropy. Jednym jest obecność tajemniczego policjanta, a drugim dziwne zachowanie syna Yager, który utrzymuje, że z matką nie kontaktował się od dłuższego czasu. Ale kłamie. Czy w śledztwie ma znaczenie fakt, że w przeszłości Lea została zgwałcona?

Komisarz Awi Awraham staje przed próbą rozwiązania pierwszego w swojej karierze policyjnej morderstwa. Zmiana stanowiska jest dla niego wyróżnieniem, ale także wyzwaniem, bo wciąż przyświeca mu cel: Zostałem detektywem, żeby chronić ludzi przed złem. Dodatkowo boryka się z zawirowaniami w życiu prywatnym.

– To prawda, że nie chcę myśleć, że jestem rozdziałem w twoim życiu – powiedział, kiedy usiedli na ławce.
– Dlaczego? – zapytała. – Co w tym złego?
– Chciałbym być całą książką. Aż do szczęśliwego zakończenia. Albo gorzkiego.

Jednocześnie autor bardzo sprawnie i wnikliwie ukazuje dylematy rodzinne Mali i Kobiego. Brak pracy, niedomówienia, trauma z przeszłości, obawa o przyszłość… To wszystko w nieuchronny sposób zmierza ku katastrofie.

Akcja tego klimatycznego thrillera biegnie dwutorowo: prowadzone śledztwo w sprawie morderstwa oraz dylematy i wewnętrzne, nierozwiązane konflikty rodzinne. Jednak akcja utrzymuje się na stałym poziomie, nie ma wlotów, przyspieszonego bicia serca i połykania wyrazów w toku coraz szybszego czytania, aby już teraz dowiedzieć się kto?, gdzie?, jak?, dlaczego? Wątek kryminalny jest mało absorbujący i z pewnością intryga stworzona przez Drora A. Mishani nie jest pełna napięcia. Stagnacja i monotonia. Jednak lekturze nie można odmówić specyficznego klimatu. Akcja toczy się w Izraelu, w zupełnie innej kulturze niż nasza – polska. Inne zwyczaje, obrzędy, zachowania. To zdecydowanie poczytuję na plus. Wątek obyczajowy jest umiarkowanie ciekawy. Smutek i napierające poczucie niepewności – zagrożenia jest bardzo wyczuwalne, wręcz namacalne. Jak bardzo brak zaufania do ukochanej osoby może zaszkodzić miłości. Jak bardzo małe kłamstwa mogę zachwiać filary bezpieczeństwa i stabilizacji rodzinnej.

W Człowieku, który chciał wszytko wiedzieć poruszona została bardzo delikatna i trudna kwestia: gwałt. Jak wielkiego spustoszenia dokonuje w umyśle, sercu i życiu kobiety. I nie tylko kobiety – także jej męża, jej dzieci, całej jej rodziny. Strach, ten niechciany gość,  już na zawsze będzie towarzyszył skrzywdzonej kobiecie. Nie pozwoli zgasić lampki nocnej, uniemożliwi nocne spacery po parku, zniszczy zaufanie do obcych, wrażliwość i delikatność. Zniszczy niewinność. Nawet silna osobowość, wielka oporność na tak traumatyczne wydarzenia, wyparcie ze świadomości, próba zapomnienia nie wymażą tej rysy, tej zadry, która tkwi głęboko w sercu i w pamięci…

wab-logo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ