Obowiązkowa lekcja moralności…

0
252

Mimo że wiele razy czytałam książki dotyczące dramatycznych przeżyć i zdarzeń z czasów II wojny światowej, za każdym razem czuję ten sam smak goryczy i frustracji. Bardzo trudno jest opisać tak intymne sprawy naszej historii, która wiąże się z niewypowiedzianym cierpieniem i ogromnym bestialstwem wobec drugiego człowieka…

Tytuł: Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz
Autor: Hans-Joachim Lang
Wydawnictwo: Świat Książki

Dzisiaj Oświęcim kojarzy mi się nie tylko z największym i najbardziej przerażającym miejscem zagłady ludzkości, obozem koncentracyjnym Auschwitz Birkenau, ale również z utratą wiary i nadziei oraz tragicznymi wspomnieniami. Na usta cisną mi się słowa Zofii Nałkowskiej: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”, ponieważ w tym jednym zdaniu niepodważalnie zawarty jest cały koszmar minionych lat.

Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne Auschwitz to przerażająca opowieść o nieludzkim traktowaniu kobiet. Wstrząsająca książka przedstawiająca gehennę ludzi żyjących w obozach, odkrywająca najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury. Dzieło ukazuje losy kobiet, począwszy od uwłaczających procedur przyjęcia na blok, a skończywszy na poddawaniu okrutnym eksperymentom medycznym bez ich zgody, a także wiedzy, co się z nimi stanie, które w ostateczności przyczyniły się do destrukcji psychicznej i załamania fizycznego.

Autor w dużej mierze skupia się na niemieckim profesorze medycyny Carlu Claubergu, ginekologu prowadzącym badania nad żeńskimi hormonami płciowymi i cyklem menstruacyjnym. Całkowita zniewaga, poniżenie i brak poszanowania godności ludzkiej to cechy, które doskonale odzwierciedlały osobowość lekarza, traktującego kobiety nie jak ludzi, tylko jako obiekty swoich doświadczeń. W książce opisana jest masowa sterylizacja przy użyciu promieni rentgenowskich. Przeprowadzanie brutalnych testów mających na celu przeciwdziałania rasowo niepożądanym grupom ludzkości. Trudno sobie wyobrazić gwałt, jaki był zadawany ciałom i duszom. 

W książce możemy przeczytać o trudnym do zniesienia obozowym życiu. Surowe kary i bicie za najmniejsze przewinienie były na porządku dziennym. Niosące się odgłosy krzyków i jęków oraz śmiertelne przerażenie i strach powodowały zatracenie nerwowe i psychiczne. Badania przeprowadzane w tragicznych warunkach, brak odpowiednich środków sanitarnych oraz higieny doprowadzały do szerzenia się chorób oraz robactwa. Niepokój i uczucie samotności potęgowały ciągłą rozpacz. Trzeba też wspomnieć o głodowych racjach żywnościowych. Wręcz paradoksalne wydawały się marzenia o złowieniu kawałeczka mięsa w zupie czy o letniej cieczy z odrobiną cukru czy ziół, dzięki którym więźniowie „szczęśliwie” rozpoczynali kolejny dzień…

Autor oprócz wstrząsających przeżyć dodaje także wątki miłości i przyjaźni, dzięki czemu uzupełnia książkę nieco innymi tematami, choć powiązanymi z przeżywaniem dramatu wojny. Pragnienie normalnego życia wydawało się nierzeczywiste i nieosiągalne. Często myśli o najbliższych utrzymywały skazanych na mękę przy życiu…

Muszę przyznać, że podczas czytania tej powieści towarzyszyły mi niemałe emocje. Z racji tego, że jestem bardzo uczuciową osobą, moje serce wypełnione było wzburzeniem, smutkiem, złością i wzruszeniem. Nawet w najgorszym koszmarze nie potrafię sobie wyobrazić tego, co mogli czuć bezbronni więźniowie pozostawieni na pastwę losu. Na mojej twarzy nieraz pojawiło się niedowierzanie i smutek. „Lekarze” pozbawieni jakichkolwiek skrupułów czy też odruchów ludzkich, bezlitośni. Morderstwa w imię nauki. Nie jestem w stanie pojąć, jak wyglądało życie w obozie, i nie mam nawet prawa, żeby się na ten temat wypowiadać, ale zastanawiam się, jak ludzie są zdolni do takich czynów; jakim trzeba być człowiekiem, żeby zrobić coś takiego; jakim trzeba być zimnym i nieczułym na takie okrucieństwo…

Tematyka książki jest trudna i bolesna. Każdy, kto odda się tej lekturze, powinien liczyć się z tym, że jest ona przepełniona emocjami i nie da się jej czytać bez złości, drżenia rąk, a także uronienia łez. Polecam ją przez wzgląd na świadomość historyczną własnego narodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ