Sztuka sklejania serc

Sztuka – rzeczownik, umiejętność wymagająca talentu, zręczności lub specjalnych kwalifikacji. Jednak definicja to nie wszystko. Może nie trzeba umieć malować, grać na instrumencie, czy robić piękne zdjęcia. Może sztuką jest także umiejętność znalezienia bratniej duszy do sklejenia złamanego serca? Co, jeśli każdy z nas jest na swój sposób artystą? 

Tytuł: Art & Soul
Autor: Brittainy C. Cherry
Wydawnictwo: Filia

Aria Watson jest młodą malarką. W szkole nigdy nie była zauważana. Traktowano ją niemal jak dziwaczkę. A przynajmniej do chwili, gdy przez jedną złą decyzję zaczęto postrzegać ją jako puszczalską. Stała się obiektem żartów jako nastolatka w ciąży. Ale wtedy w jej życiu pojawił się Levi, który wydawał się inny, niż wszyscy wokoło. Ale czy po tym wszystkim, co się stało, będzie w stanie jeszcze komuś zaufać, a nawet… zakochać się?

Po przeczytaniu tej książki miałam w głowie jeden wielki chaos. Wiedziałam, że tak będzie. Przeczuwałam to już od pierwszych stron. Autorka pobawiła się moimi uczuciami. Polały się nawet łzy. Dokładnie tak samo miałam po lekturze Kochając pana Danielsa. I po raz kolejny ciężko mi sklecić kilka sensownych zdań do recenzji.

Główni bohaterowie byli artystami. Nic dziwnego, że to niezwykle barwne osobowości. Sztuka utrzymywała ich w całości i pomagała zmierzyć się z wrogim światem. Zarówno Aria, jak i Levi stali się moimi ulubieńcami. Współczułam im, cieszyłam się z ich sukcesów, a nawet płakałam razem z nimi.

Muszę przyznać, że wywołali we mnie mnóstwo emocji. To właśnie ich nietypowa „gra” zainspirowała mnie do rozpoczęcia mojej recenzji od definicji słownikowej. Zwykle we współczesnej literaturze czegoś takiego się nie spotyka, ale to było częścią relacji głównych bohaterów. Ich przyjaźń wydawała się niezwykle silna i zmieniła naprawdę wiele w ich życiu. I stopniowo przekształciła się w coś więcej. Bardzo spodobała mi się kreacja wątku romantycznego. Nie było tam gwałtowności, ani nic w ten deseń. Wręcz przeciwnie, wyczuwałam pewną delikatność, która nadawała wszystkiemu uroku.

Aria i Levi byli złamani i rozbici. Ich dusze zostały poznaczone bliznami. Oboje przechodzili ciężki okres w życiu, szczególnie Aria, która nosiła w sobie dziecko. I ta „wpadka” sprowadziła na nią niechęć ze strony innych uczniów, a nawet brak akceptacji rodziców. Levi miał równie ciężką sytuację. Ale nadrabiał uśmiechami. Kto by pomyślał, że za wiecznie uśmiechniętą osobą ukrywa się taki smutny chłopak…

Podsumowując, Art & Soul to książka o sile przyjaźni i miłości, która czasami przychodzi w najbardziej niespodziewanym momencie. Piękna? Dająca nadzieję? Wzruszająca? To jedno z wielu słów, którymi można ją określić. Pełno w niej cierpienia, problemów czy też odrzucenia ze strony innych. Wywołała we mnie mnóstwo emocji, od uśmiechu aż po smutek. Ostatnie rozdziały czytałam ze ściśniętym gardłem i łzami spływającymi po policzkach. Uwielbiam takie historie. Tyle w nich piękna i udręki zarazem. Gorąco polecam!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia