T-Mobile Nowe Horyzonty 2016 | Filmy warte uwagi

0
170
http://www.nowehoryzonty.pl/
W dniach od 26 do 29 lipca 2016 roku uczestniczyłem w 16. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu. O moich wrażeniach po festiwalu pisałem jakiś czas temu, a dzisiaj skupię się wyłącznie na filmach, które obejrzałem. Co konkretnie widziałem? Co mi się najbardziej podobało? Na co warto czekać?
 
W ciągu czterech dni udało mi się obejrzeć jedenaście filmów. Wynik może niepowalający, ale dla mnie w pełni satysfakcjonujący. Jestem tym bardziej zadowolony, że znaczna większość produkcji, które widziałem, mi się podobała (było właściwie tylko jedno rozczarowanie…). Wiadomo, niektóre mniej, inne bardziej, jednak w ogólnym rozrachunku wyszło na plus. Postanowiłem wybrać kilka filmów, o których pokrótce wam teraz opowiem. Zapraszam!
 
 
noce4
Wszystkie nieprzespane noce
reż. Michał Marczak
 
 
Pierwszy od lat, optymistyczny polski film. Ukazujący radość oraz beztroskę życia, hipnotyzujący obraz nocnego życia towarzyskiego Warszawy. Dzięki płynnym ruchom kamery, licznym cięciom oraz dynamicznemu  montażowi, reżyserowi udało się odwzorować chaotyczny rytm miasta oraz jego unikalny, magiczny klimat. Wykorzystujący elementy dokumentu, w dużej części oparty o improwizację film, w połączeniu z genialną ścieżką dźwiękową, tworzy autentyczny i napawający optymizmem portret młodego pokolenia. Wyśmienite kino!
 
 
kni
Knives Out
reż. Przemysław Wojcieszek
  
Bardzo odważny i śmiały, odnoszący się do obecnej sytuacji politycznej Polski, film. Powstały tuż po zeszłorocznych wyborach prezydenckich, w odpowiedzi na „dobrą zmianę”. Ta całkowicie niezależna produkcja pełna jest krytyki i niepochlebnych komentarzy na temat obecnej władzy w Polsce. Niezwykle autentyczny i nieprzybierający w słowach, nie stroni od licznych wulgaryzmów i obraźliwych tekstów. Miejscami przerysowany, gdzieniegdzie zbyt naiwny, jednak niezwykle szczery. Nie jest to film wybitny, ani pozbawiony błędów, ale to film ważny i potrzebny.
 
 
jul3
Julieta
reż. Pedro Almodóvar
  
Najnowsze dzieło hiszpańskiego mistrza, Pedro Almodóvara. Po przeczytaniu opisu, mogło by się wydawać, że to gotowy scenariusz na ckliwy melodramat. Jednak dzięki niezwykłej wrażliwości i wyczuciu reżysera, powstał niezwykle wiarygodny film o wielkim bagażu emocjonalnym. Julieta mówi o poczuciu winy, rozpaczy po utracie bliskiej osoby, próbie pogodzenia się ze swoim losem. I mówi to w sposób niezwykle prawdziwy. Reżyser dotyka trudnych tematów i doskonale sobie z nimi radzi. „To jeden z niewielu twórców, który z konwencji bliskiej telenoweli potrafi wykrzesać prawdziwe emocje” (źródło).
 
 
psy2
Psychonauci, zapomniane dzieci
reż. Alberto Vázquez, Pedro Rivero
 
 
Psychonauci… to niezwykle ponura i psychodeliczna baśń o niezwykłym klimacie. Skąpana w odcieniach czerni i szarości animacja to piękna opowieść o próbie ucieczki z otaczającej nas rzeczywistości, walce z własnymi demonami oraz sile miłości. „Minimalistyczna estetyka i antropomorficzne postacie kontrastują z surowym i bezwzględnym światem oraz gorzką historią, w której myszki zabijają się w desperackiej walce o resztki pożywienia, świnki handlują substancjami odurzającymi, a ptaszki swój pierwszy lot kończą w piachu z kulą w sercu” (źródło). Film jedyny w swoim rodzaju.
 
 
neon3
Neon Demon
reż. Nicolas Winding Refn
 
 
Hipnotyzujący, szokujący, przerażający. Najnowszy film Refna to pulsujący jaskrawymi światłami, geometrycznymi wzorami oraz elektroniczną muzyką thriller o obsesji cielesnego piękna. Swoją konwencją oraz wykonaniem przywodzi na myśl bardziej teledysk niż pełnometrażowy film. Z jednej strony to piękny od strony wizualnej, mistrzowsko nakręcony i zmontowany, film z hipnotyzującym klimatem. Jednak z drugiej wyziera z niego ogromna pustka, a aktorzy częściej tu wyglądają niż grają. Przerysowany do granic możliwości, oparty o banalną fabułę, film niekiedy nawet bardziej śmieszy niż szokuje. Jest jak wydmuszka – piękny z zewnątrz, ale pusty w środku. Neon Demon to ostatecznie film, który można jednocześnie zmieszać z błotem i się nim zachwycać.
 
 
zjed3
Zjednoczone stany miłości
reż. Tomasz Wasilewski
 
Najnowszy film Tomasza Wasilewskiego, twórcy genialnych Płynących wieżowców, to rozpisana na trzy akty historia czterech kobiet oraz ich codziennych dramatów i problemów. Niezwykle pesymistyczne, jednak prawdziwe kino, z wyśmienitymi kreacjami Cieleckiej, Kolak, Nieradkiewicz i Kijowskiej. To film trudny, mocno oddziałujący na widza, w którym brak niepotrzebnych ozdobników i zabiegów stylistycznych. Można narzekać, że to kolejny smutny polski film o ludzkich dramatach, w którym brak jakiegokolwiek pozytywnego wydźwięku, a bohaterowie żyją w ciągłej rozpaczy, jednak nie można zabronić mu realizmu, bardzo dobrze wykreowanego tła społeczno-obyczajowego, świetnego scenariusza oraz genialnych ról aktorskich.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ