To skomplikowane!

Julie to świeżo upieczona studentka, która wyjechała do Bostonu, by zaprowadzić porządki w nowym lokum. Jednakże, gdy dociera na miejsce, widzi tanią restauracyjkę i ani centymetra wynajętego mieszkania. Zaliczka i zapłacony z góry czynsz poszedł w długą, a ona siedzi na ulicy z torbami i rozpacza. Co teraz? Jej mama załatwia jej tymczasowe miejsce pobytu u przyjaciółki ze studiów. Pięknie? Nie, jeśli okazuje się, że rodzinka jest naprawdę pokręcona, w ten dobry i zły sposób.

Tytuł: To skomplikowane
Autor: Jessica Park
Wydawnictwo: OMG Books

Uf… Julie nie ma łatwo, a to dopiero początek jej „kłopotów”. Poznaje Matta i jego brata Finna (przez Facebooka). Mała przyjaźń i romansik? Hmmm, dobre i to, ale nie gdy zaczyna to być pokręcone, bo jest jeszcze Seth i Celeste. Związki w tej powieści to całkiem dobry element, który kształtuje całą akcję. Bo to na nich oraz statusach znanego serwisu społecznościowego opiera się cała książka. Relacje, spostrzeżenia, sekretne wiadomości. To zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Teraz trzeba się zająć bohaterami. Są naprawdę WYJĄTKOWI. I to w dobrym znaczeniu tego słowa. Inni, dziwni, niejednoznaczni, ekscentryczni? Wiele można na ich temat napisać! I to wiele zarówno dobrego, jak i złego. Chociaż czasem brakowało mi więcej kłótni i niesnasek, to i tak było dobrze rozegrane to i owo. Nieidealni? Odstający od normy? Najlepsi bohaterowie, jakich można sobie wymarzyć!

Akcja, akcja, reakcja. Tutaj tak to wygląda. Zrobisz jedno, Julie drugie, Matt odwala manianę, a Finn? Nie wspominając już w ogóle o Celeste… Naprawdę mieszanka wybuchowa. I do samego końca nie wiedziałam, jak się zakończy. To znaczy znałam jedno zakończenie, a jest ich aż dwa! Ha! Czy jest coś, co mi nie pasowało? Owszem. Czasami miałam wrażenie takiej bezpłciowości, pomimo wyjątkowości charakterów bohaterów. A zwłaszcza Julie. Czasem była jakby bez dna. Ale… żeby nie było. Książka jest wyśmienita. Na dobre popołudnie. To wcale nie umniejsza całości. Nie wszystko jest arcydziełem. Do „odmóżdżaczy” bym jej nie zaliczyła. Raczej do… dobrych chwil spędzonych z papierem. I mówię to z czcią o kartkach z literkami!

Facebookowe statusy dają idealny początek rozdziałów. Wyjątkowość (podkreślam nie bez kozery) bohaterów świeci przez stronice, sprawiając, że nasze emocje zaczynają narastać, by stworzyć idealną całość. Dobra powieść? BARDZO DOBRA! Jestem szczęściarą, że mogłam ją przeczytać. Też nią zostań! 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia