Wspomnienia wciąż żywe

0
100

Są takie książki, które nie potrzebują swojej reklamy. Są też takie wydarzenia, które zostawiają piętno na ludzkiej psychice. Ta książka to dowód na to, że historia jest nieodłącznym elementem naszego życia. Warto ją poznać i spróbować zrozumieć, jakie emocje targają ludźmi, którzy przeżyli w swoim życiu niejedną próbę charakteru i wytrwałości.

Tytuł: Kromka chleba
Autor: Dagmara Dworak
Wydawnictwo: Rebis

Kawałek chleba nie spadnie z nieba – pracą na niego zarobić trzeba – brzmi jedno z polskich przysłów. Dla chleba należy się szacunek, czego uczono nas od dzieciństwa. Jednak tak naprawdę największym szacunkiem darzy się pieczywo wtedy, kiedy go zabraknie…

Kromka chleba to niewiarygodnie pouczająca i targająca wieloma emocjami lektura. Dzięki niej możemy poznać życie ludzi, którzy zostali skazani na wysiedlenie i tułaczkę przez Syberię, a później na życie daleko od domu. Historia bardzo przemawia do czytelnika ze względu na to, że są to wspomnienia dwójki najmłodszego rodzeństwa – Bogusława i Danusi. Ich wzruszająca opowieść zaczyna się od życia rodziny w Hajnówce. Jest to czas, by poznać piękne miejsce nazywane „bramą do Puszczy”, bowiem mieści się na skraju puszczy Białowieskiej. Małżeństwo Leonard i Sylwestra mieszka tu wraz z czwórką dzieci: Jadwigą, Różą, Danusią i Bogusiem. Tutaj wszystko się zaczyna i niestety kończy… 10 lutego 1940 roku – to data, którą mieszkańcy Hajnówki zapamiętali na długo. Rozpoczyna się czas tułaczki na miejsce zesłania, która trwa aż dwa miesiące. Bardzo trudno sobie wyobrazić, co musieli czuć ludzie, którzy zostali skazani na opuszczenie domu.

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów, które stanowią podróż poprzez każdy etap życia rodziny. Ostatni, bardzo istotny etap, jakże bolesny, to podróż po 70 latach na miejsce zsyłki.

Najbardziej wzruszającymi i jednocześnie bardzo trudnymi dla czytelnika momentami w mojej ocenie to walka o chleb. Ludzie oddawali wszystko, co mieli, aby dostać kawałek chleba. Każda posiadana przez nich rzecz służyła za kartę przetargową, nawet drobna agrafka czy szmata… Osoby, które nie pracowały, nie mogły dostać swojego przydziału. Bywały także okresy, kiedy żywność nie docierała do miejsca zsyłki, co potęgowało głód i rozwijanie się chorób wśród ludności. Uwagę zwróciłam także na zachowanie dzieci, które potrafiły odnaleźć się bardzo dobrze w nowej sytuacji. Wykazywały się mądrością, pracowitością i dużym zrozumieniem. Pomagały rodzicom nawet w prostych czynnościach i dbały o siebie nawzajem.

Jest to wyjątkowa historia opowiedziana przez ludzi, którzy przeżyli w swoim życiu wiele chwil. Postanowili podzielić się przeżyciami z nami – czytelnikami. Czytając ich opowieść, miałam wrażenie, że bohaterowie siedzą tuż obok mnie. Nie są to proste i zrozumiałe dla nas wydarzenia, jednak ich poznanie okazało się bardzo cenną lekcją. Trudne warunki, z jakimi musieli zmagać się ludzie poddani wysiedleniu, dają nam do zrozumienia, jak wiele sił i wytrwałości potrzeba, by przeżyć…

Kromkę chleba czyta się z zapartym tchem, strona po stronie. Nie brakuje tu momentów humorystycznych, smutnych i podniosłych. Przeplatanka emocji, którą zapewniają nam wspomnienia Danuty i Bogusława to najlepsze chwile, które spędziłam ostatnimi czasy z lekturą historyczną. Książka stanowi cenny materiał, dzięki któremu powinniśmy zdać sobie sprawę, że należy cieszyć się z małych rzeczy. Wszystko, co posiadamy, może ulec straceniu. Ważne, by zachować siłę walki, empatię i jasność umysłu.

rebis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ