Bursztynowo…

Asia studiuje ekonomię. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jej przeznaczeniem jest aktorstwo, a matematyka i inne ekonomiczne cuda niesamowicie ją nudzą i sprawiają jej niemałe kłopoty. Gdy po kilku latach związku jej chłopak zaprasza ją na spotkanie, ta snuje wizje o zaręczynach, tymczasem tego samego dnia staje się singielką. Nic jej się nie udaje, czuje się niespełniona, a rodzina… cóż, chwali się tą drugą, lepszą, córeczką. Wspaniale. Nic, tylko… spełniać marzenia?

Bursztynowy anioł to książka, którą prawdopodobnie tak jak ja połkniecie w całości zaledwie w kilka godzin. Ja miałam to szczęście, że czytałam ją, leżąc na trawie i opalając się w promieniach słońca – dlatego podobała mi się jeszcze bardziej.

Na początku raczej nic nie wskazywało na to, że uznam tę powieść za jedną z lepszych obyczajówek. Ot, taka sobie historyjka dziewczyny, która wciąż ma pod górkę. Zmieniłam zdanie, gdy akcja przyspieszyła do tego stopnia, że zapomniałam o bożym świecie i porządnie się wkręciłam.

Anna Tabak niezwykle subtelnie opisała to, co nas „dręczy” i to, o czym skrycie marzymy, ale albo boimy się do tego przyznać, albo zżera nas brak pewności siebie. Aśka nie jest nudną zakompleksioną panienką, która wciąż narzeka i popłakuje po kątach. To zwariowana i zdeterminowana dziewczyna, która po prostu chce być szczęśliwa. Co z tego, że popełnia masę błędów – ona chociaż stara się przezwyciężać trudności i walczyć o siebie zamiast zakopać się pod kołdrą i wylewać żale.

Oblała egzamin? To nic, poprawi. Zostawił ją facet? Jego strata. Szef w pracy znowu pokazuje, kto tu rządzi? Niech się wyżyje, kiedyś mu się znudzi. Rodzina w nią nie wierzy? Nic straconego, ważne, że wierzy sama w siebie. Która z nas nie chciałaby być taka jak ona? No która? Założę się, że większość właśnie o takim podejściu do życia marzy, ale uważa, że to niemożliwe.

Możliwe! Może nam się sypać wszystko – los potrafi być bezwzględny. Ale czy płacząc nad niezdanym egzaminem, sprawimy, że coś się zmieni? Czy biegając za facetem, sprawimy, że ten do nas wróci? Niektórych spraw nie cofniemy i nie unikniemy, bo są nieodłącznym elementem naszego życia. Dzięki samozaparciu i dążeniu do wyznaczonych celów jesteśmy w stanie zdziałać cuda. Musimy tylko chcieć i działać zamiast siedzieć i o tym myśleć.

Bursztynowy anioł nie jest pierwszą lepszą obyczajówką, jakich wiele. Fakt, jeśli chodzi o fabułę – niewiele się różni od typowych lekkich i przyjemnych książek, ale jest w niej coś, co znacznie ją od ich wszystkich odróżnia: naprawdę niesamowity pomysł!

W tej książce dzieje się tyle, a mimo to potrafimy te wszystkie wydarzenia poskładać w całość. Autorka napisała książkę, którą sama chciałaby przeczytać – to się czuje. Wyszło jej to naprawdę bardzo dobrze. I nawet jeśli początkowo myślałam, że raczej nie wniesie nic do mojego życia, to się myliłam. Nie wierzę w to, że książki mogą nas zmieniać, ale wierzę w to, że dzięki nim możemy wiele rzeczy zrozumieć. Rzeczy, które wydają nam się oczywiste, dlatego często o nich zapominamy. A to od nich w dużej mierze zależy to, kim się staniemy i jak będzie wyglądało nasze życie.

Znajdziecie tu wszystko: przyjaźń, miłość, rodzinę, studenckie życie, a nawet kawałek wielkiego świata. Bursztynowy anioł jest uniwersalny – dla każdego (tak, dla panów też, bo przecież dlaczego nie?) i na każdą okazję. Wystarczy, że usiądziecie wygodnie w fotelu, na leżaczku w ogrodzie albo położycie się na łóżku i zechcecie poznać Aśkę i innych równie ciekawych bohaterów. Jestem pewna, że się zaczytacie i nie będziecie chcieli odłożyć jej na półkę.

A jeśli ktoś z was porzucił własne marzenia na rzecz wątpliwych przyjemności… może ta książka da mu porządnego motywacyjnego kopa, żeby przestał rozmyślać, a zaczął po prostu… po nie sięgać?

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia