Wezwanie

Chyba nikt nie lubi, gdy się go do czegoś zmusza albo co gorsza – wzywa do zrobienia czegoś, na co w danej chwili może nie mieć najmniejszej ochoty. W ogóle „wezwanie” może kojarzyć się z czymś nieuchronnym, z czymś, od czego nijak nie można uciec i co rodzi w człowieku pytania: „dlaczego ja?”, „dlaczego właśnie teraz?” i bunt. Na szczęście ludzka natura ma skłonność do analizy i oddzielania rzeczy ważnych od tych mniej ważnych i dzięki temu niektóre z owych wezwań można z czystym sumieniem ignorować. A co w przypadku, gdyby takie wyzwanie zostało na nas wymuszone, i to do tego stopnia, że zależałoby od tego nasze być albo nie być?. Aż trudno to sobie wyobrazić prawda? Dzięki The call możecie.

Tytuł: The call. Wezwanie
Autor: Pedar O’Guilin
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Książka dla młodzieży

Dzieciństwo powinno być czasem beztroskim i pozbawionym jakichkolwiek problemów. Niestety, dla Nessy skończyło się ono w chwili, gdy poznała prawdę dotyczącą traktatu kapitulacyjnego, zgodnie z którym lud Sidhe pokonany przez ludzi został zmuszony do zamieszkania Szaroziemi. Trwające trzy minuty wezwania będące zemstą za tamtejszą klęskę dziesiątkują młodzież i sprawiają, że niczego nie można być tak pewnym jak tego, że potworny starożytny lud czerpie uciechę z torturowania i zabijania młodych Irlandczyków. Czy Nessa przetrwa swoje trzy minuty mimo własnych dość znacznych ograniczeń?

The call jest książką, której mroczny klimat przyciągnął mnie od pierwszych stron (chociaż nie ukrywam, że z taką wyszukaną brutalnością miałam do czynienia po raz pierwszy). Prowadzona w narracji trzecioosobowej historia zabiera czytelnika w świat pełen irlandzkich wierzeń, niebezpiecznych istot, bólu i strachu. Powieść zawiera opisy tak drastyczne i makabryczne, że czasami budziły one we mnie niesmak, ale także sprawiały, że z jeszcze większym zapałem oddawałam się lekturze.

Cieszy to, że fabuła nie jest skupiona wyłącznie na przeżyciach głównej bohaterki, ale również na osobach, które w danym momencie zostały „wezwane”. Dzięki temu odbiorca jest w stanie spojrzeć szerzej na to, co działo się z młodzieżą podczas pobytu w krainie Sidhe, i dać się porwać emocjom towarzyszącym im w trakcie tych trzech minut.

Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o Nessie, która od razu przypadła mi do gustu. Nie jest jedną z tych szablonowych postaci, o których łatwo zapomnieć, wręcz przeciwnie – mimo swojej niepełnosprawności nie pozwala na to, by ktokolwiek się nad nią litował. Wymaga od siebie więcej, niż wymagają od niej inni, a co najważniejsze – chęć życia jest w niej tak silna, że mogłaby nią obdarować jeszcze kilkadziesiąt innych osób.

Co prawda nie rozumiem przyrównywania The call do Igrzysk śmierci czy Więźnia Labiryntu (chyba jedyną zgodnością jest to, że we wszystkich tych książkach występują światy dystopijne), niemniej warto poznać tę powieść i pamiętać o tym, że jest ona przeznaczona dla dużo starszej młodzieży (osobiście czytałam ją w dzień, bo gdybym robiła to w nocy, to na pewno miałabym problemy ze spaniem).

Niezwykle ciekawy jest też projekt okładki. Na jednym ze skrzydełek znajduje się czaszka, którą widać w kole na przodzie książki, co świetnie się prezentuje.

Mam nadzieję, że nie przyjdzie mi zbyt długo czekać na drugą część Wezwania.

tania_ksiazka_kod_rabatowy_logo_kupon

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia