Perełki filmowe

Perełki

W sierpniowe letnie dni nie ma nic lepszego niż klimatyzowana sala kinowa zapewniająca chwile wytchnienia od panującego na zewnątrz upału. Po spojrzeniu na lipcowe premiery można wywnioskować, że dystrybutorzy starają się w tym okresie wprowadzać do kin filmy lekkie, a powaga, jeśli się pojawia, połączona jest z widowiskowością.

Oto lipcowe perełki filmowe w trzech najpopularniejszych gatunkach.

 

Dramat

 

 

 

 

Tytuł: Dunkierka

Reżyseria: Christopher Nolan
Obsada: Mark Rylance, Tom Hardy, Fionn Whitehead
Data premiery: 21 lipca 2017 r.

 

 

II wojna światowa. Alianccy żołnierze z Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji i Belgii zostają otoczeni przez niemiecką armię. Mężczyźni, uwięzieni między wrogimi wojskami a morzem, muszą zmierzyć się z niemożliwym. Ewakuacją z portu dowodzą komandor Bolton i pułkownik Winnant, podczas gdy zwykli szeregowcy próbują wydostać się z plaży. Tymczasem właściciele cywilnych statków wypływają do Dunkierki, chcąc pomóc w ewakuacji.

Dunkierka to pierwsza próba Christophera Nolana w opowiedzeniu fabuły opartej na autentycznych wydarzeniach, w dodatku w nietypowym dla siebie gatunku filmu wojennego. Reżyser wyszedł z tej próby zwycięsko, udowadniając, że wciąż potrafi zachwycać szeroką publiczność, pozostając przy tym wierny swojemu stylowi.

Dzięki pozbawieniu Dunkierki większości wad swoich filmów, Nolan tworzy jedno z najlepszych dzieł w swojej karierze. Tym razem dialogi zostały ograniczone do minimum, podobnie jak dotychczas wyjaśniające wszystko ekspozycje. Co zostało? Zabawy ekranowym czasem, wielka scenograficzna dbałość o odwzorowanie realiów historycznych i niebywałe napięcie. Znakiem tego ostatniego w warstwie muzycznej jest tykający zegar, który odmierza upływający czas. Reżyser miesza kilka linii czasowych, przez co czas ulega subiektywizacji – niektóre chwile zlewają się w jedno, inne rozciągają się do niewyobrażalnych rozmiarów. Choć reżyser nie ukazuje bezpośrednio wroga, to buduje tak intensywny klimat osaczenia, że podczas seansu odczuwa się nieustanny strach. Kapitalny film, pobudzający do myślenia, ale pozbawiony nadmiernego filozofowania.

 

Komedia/komediodramat

 

 

 

 

Tytuł: Alibi.com

Reżyseria: Philippe Lacheau
Obsada: Philippe Lacheau, Elodie Fontan, Didier Bourdon
Data premiery: 21 lipca 2017 r.

 

 

Greg prowadzi doskonale prosperującą firmę Alibi.com zajmującą się załatwianiem wymówek swoim klientom. Sytuacja komplikuje się, kiedy mężczyzna zakochuje się z wzajemnością w kobiecie, która nie cierpi kłamstw. Greg, by ukryć swój zawód, robi to, co umie najlepiej, czyli… kłamie. Wkrótce okazuje się, że z usług firmy korzysta ojciec jego ukochanej. Greg tworzy więc kolejne kłamstwa, które, jeśli wyjdą na jaw, pogrzebią jego szansę na miłość.

Ostatnimi czasy w polskich kinach mamy do czynienia z prawdziwym wysypem francuskich komedii. Sukces kilku filmów sprawił, że dystrybutorzy wręcz rzucili się na tworzone przez tę nację komedie, licząc na duży zysk małym kosztem. Większość z tych filmów była nieudana, ale Alibi.com wybija się korzystnie z tłumu. Philippe Lacheau miesza ze sobą różne podgatunki komedii, przez co jego produkcja spodoba się zarówno fanom amerykańskiego, jak i francuskiego poczucia humoru. Tempo rozwoju akcji jest niezwykle szybkie, dzięki czemu trudno się podczas seansu nudzić. Fabuła to po prostu ciąg absurdalnych sytuacji i nieskrępowanego humoru. Żarty nie zawsze prezentują wysoki poziom, ale, co najważniejsze, śmieszą. Lekki ton filmu sprawia, że Alibi.com to idealna wakacyjna rozrywka.

 

Film akcji/przygodowy

 

 

 

 

Tytuł: Wojna o planetę małp

Reżyseria: Matt Reeves
Obsada: Andy Serkis, Woody Harrelson, Steve Zahn
Data premiery: 28 lipca 2017 r.

 

 

Cezar i jego małpy wikłają się w zbrojny konflikt z armią ludzi, na czele której stoi bezlitosny Pułkownik. Małpy ponoszą olbrzymie straty, podczas gdy Cezar zmaga się z mrocznymi instynktami i wyrusza, by pomścić swoich przyjaciół. Kiedy Pułkownik i Cezar stają naprzeciwko siebie, dochodzi do wielkiej bitwy, która rozstrzygnie losy obu gatunków oraz całej planety.

Powiedzieć, że film Matta Reevesa to udane zwieńczenie trylogii o małpach zapoczątkowanej Genezą, to powiedzieć prawie nic. Wojna o planetę małp to z pewnością jeden z najdojrzalszych blockbusterów ostatnich lat. To zresztą widowisko bardzo nietypowe – film akcji pełen filozoficznych odniesień, poważne kino antywojenne o międzyrasowej nienawiści. To inteligentne kino zgrabnie domyka wątki z poprzednich części. Wcześniej oglądaliśmy, jak Cezar uczy się być przywódcą, teraz patrzymy, jak poznaje ciemne strony rządzenia. Oprócz świetnie rozpisanej dramaturgii, film zachwyca także efektami specjalnymi (małpy NIGDY nie wyglądały w kinie lepiej) i świetnymi rolami motion capture. Wśród tych ostatnich prym wiedzie oczywiście Andy Serkis w roli Cezara, ale nie można zapominać także o głównym ludzkim bohaterze granym przez Woody’ego Harrelsona.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia