Ach ten urok

urok grace'ów

Jesteś zwykłą, przeciętną szarą myszką. A oni są niezwykli. Ich urok cię niesamowicie pociąga. Chciałabyś, żeby cię zauważyli. Chcesz ogrzać się w ich blasku. Poczuć, że też jesteś ważna, niesamowita i masz władzę. A przede wszystkim najbardziej na świecie pragniesz odzyskać to, co straciłaś – prawdopodobnie z własnej winy. Dlaczego? Bo chciałaś tego. Przez krótki moment swojego życia pragnęłaś tego tak mocno, że twoje życzenie się spełniło. Teraz żałujesz i marzysz o tym, by cofnąć czas, a jakiś cichy głosik w twoim sercu mówi ci, że z ich pomocą to jest możliwe.

Tytuł: Urok Grace’ów
Autor: Laure Eve
Wydawnictwo: Feeria
 

– Czego ludzie nie rozumieją, tego się boją. A lęk zmienia się w złość.
– A złość w nienawiść, a nienawiść prowadzi na ciemną stronę Mocy.

River jest nowa. Odkąd się przeprowadziła, stara się nie zwracać na siebie uwagi otoczenia. Jest świadoma, że zmiana miejsca zamieszkania nie jest związana z oficjalną informacją podawaną otoczeniu, ale z błędem, który popełniła. Kiedy poznaje Grace’ów, zaczyna dostrzegać szansę na naprawę tego, co zniszczyła. Wie, że rodzeństwo jest niesamowite i ma o wiele więcej wpływów niż zwykli śmiertelnicy. Pragnie za wszelką cenę zbliżyć się do nich i poczuć się jak jedna z nich. Chce być wyjątkowa, niezwykła…

Czasem człowiek potrzebuje wytyczonych granic. Granice mówią mu, że ktoś go kocha.

Przyznam szczerze, że trochę obawiałam się tej książki. Kiedy zobaczyłam okładkę, naszły mnie wątpliwości i pomyślałam, że może się ona okazać kolejną przeciętną opowieścią fantastyczną. Urok tej powieści poczułam jednak po przeczytaniu streszczenia, a moje wątpliwości na chwilę się rozwiały. Powróciły jednak po przeczytaniu kilku pierwszych stron, gdyż zawierały szczegółowe opisy. Troszkę zbyt szczegółowe. Na szczęście okazało się, że to tylko pierwsze wrażenie, bo z każdą kolejną stroną robiło się coraz ciekawiej. W pewnym momencie okazało się, że Grace’owie zaczarowali i mnie. Nie mogłam wyrwać się z tego świata. Kiedy na chwilę musiałam przerwać czytanie, żeby zrobić coś innego, zupełnie nie mogłam się skupić na wykonywanej czynności. Cały czas myślami wracałam do tego, co działo się w książce. Omotała mnie, wciągnęła i nie chciała wypuścić.

Może naprawdę jesteś mroczniejszy niż ten ktoś, kogo pokazujesz światu?

Jeśli chodzi o bohaterów, główny męski bohater – Fenrin – całkowicie mnie zauroczył. To typowy kobieciarz, podrywacz, zdobywca i łamacz damskich serc. Gdy jego sekret wyszedł na jaw, byłam w szoku. Często przeczuwam takie rzeczy. Tym razem jednak niczego się nie spodziewałam, tak więc brawa dla autorki. River na początku nieco mnie irytowała, ale potem i ją polubiłam. 

Jeszcze więcej sympatii wzbudziła we mnie na koniec, kiedy świat stanął na głowie, czarne charaktery okazały się białymi, a białe – czarnymi. Zakończenie okazało się strzałem w dziesiątkę, a właściwie okazałoby się… gdyby nie zostało przerwane. Książka zakończyła się bardzo niestandardowo, ale miałam wrażenie, że to jeszcze nie finał historii River i Grace’ów. I mam nadzieję, że autorka zrobiła to tylko po to, by mieć możliwość napisania kolejnego tomu. 

Urok Grace’ów to powieść idealna do tego, by oderwać się od rzeczywistości i poczytać przyjemną, lekką powieść fantastyczną. Jest oryginalna, nieszablonowa i trafiła w mój styl i własny kanon lektur, tak więc wszystkich miłośników fantastyki i nie tylko serdecznie zachęcam do zapoznania się z nią. Być może i was przyciągnie, rozkocha w sobie, a następnie rzuci… urok Grace’ów?

Kiedy jestem sama, mogę przestać udawać.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia