Wzgórze Niezapominajek – tajemnica sprzed lat

Czasami błędy popełniane przez nas w przeszłości mogą zaważyć na całym naszym życiu. I o ile nosimy w sobie tajemnice, którymi możemy się z kimś podzielić, jakoś tak lżej nam na duszy. Ale co, jeśli nie jesteśmy w stanie wyjawić komuś sekretów, które dotyczą właśnie tej osoby? Być może najlepszym wyjściem jest zdradzenie tej tajemnicy już po naszej śmierci…

Tytuł: Wzgórze Niezapominajek
Autor: Anna Bichalska
Wydawnictwo: Harper Collins

Wzgórze Niezapominajek zaczyna się właściwie tak jak wiele powieści obyczajowych. Miał być ślub i znowu coś poszło nie tak. Lena postanawia więc wyjechać do rodzinnej miejscowości – Błękitnych Brzegów – by tam móc sobie wszystko poukładać i pozbierać myśli. Kiedy pewnego dnia zagląda do szuflady w swoim pokoju z dzieciństwa, odkrywa tajemniczą szkatułkę w niezapominajki, którą zostawiła dla niej zmarła przyjaciółka – Julia. Jak się okazuje, dziewczyna postanawia wyjawić w końcu sekret, który nosiła w sobie przez całe życie. Aby jednak go odkryć, Lena będzie musiała rozwiązać kilka tajemniczych zagadek. Pozostaje tylko pytanie: czy będzie chciała odkryć prawdę, wiedząc, że ta może ją zaboleć i zmienić na zawsze jej życie? Czy może zrezygnuje, kiedy już zacznie się domyślać, że jej przyjaciółka zrobiła coś, o co nigdy by jej nigdy nie podejrzewała? Tym bardziej że w całą sprawę zamieszany jest również jej brat.

Wzgórze Niezapominajek z pewnością nie jest typową powieścią obyczajową. Przeboje miłosne schodzą tu raczej na plan dalszy, a cała akcja kręci się wokół wskazówek pozostawionych przez Julię. Oczywiście nie można powiedzieć, że miłość nie ma tu znaczenia, bo to właśnie w Błękitnych Brzegach rodzi się uczucie, które ma szansę zostać czymś więcej niż tylko letnim romansem. Prócz dwóch bohaterek poznajemy także babcię Leny, przystojnego sąsiada oraz innych mieszkańców Błękitnych Brzegów. Spotkania z nimi to kolejne elementy zawiłej układanki, którą Lena musi poskładać w całość. Każda z osób skrywa małą cząstkę przeszłości. 

Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakaś książka tak mnie poruszyła. Momentami płakałam, zwłaszcza gdy Julia przywoływała bolesne wspomnienia z przyszłości. Momentami, w miarę odkrywania kolejnych zagadek, ciarki przechodziły mi po plecach, a na rękach pojawiała się gęsia skórka. Same wskazówki były sformułowane w dość mroczny sposób:

W zielonej komnacie, tysiąc twarzy na ciebie czeka,
Choć jak żywe, stworzone są ręką człowieka, 
Wśród nich siedzi sędziwa osoba i w tajemnej skrzyni straszny sekret chowa.

Dużym plusem powieści jest narracja zarówno w pierwszej osobie – wówczas to Lena opowiada swoją historię, jak i w trzeciej osobie – wtedy poznajemy bliżej Julię. Dzięki temu możemy poznać nie tylko teraźniejszość, ale i przeszłość, która ma duże znaczenie w całej powieści i dzięki której możemy poskładać sobie wszystko w całość. 

Wzgórze Niezapominajek to powieść, która skrywa wiele tajemnic i wywołuje natłok różnych emocji – od strachu, przez wzruszenie aż po smutek. Być może dzięki niej każdy z nas zrozumie, że odkrycie siebie i swojej tożsamości jest nierozerwalnie związane z przeszłością. Dla niektórych grzebanie w przeszłości może być bolesnym doświadczeniem. Ale może to jedyna droga, by wybaczyć sobie i innym oraz w końcu ruszyć naprzód?

Czy polecam wam tę książkę? Z pewnością! Trudno na polskim rynku wydawniczym znaleźć powieść tak poruszającą i wywołującą tak wiele emocji. Zapewniam, że kiedy tylko zaczniecie czytać, wciągniecie się bez reszty i będzie was korcić, by wraz z bohaterką w końcu poznać prawdę.

logo_harper_collins-1

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia