Jestem potworem?

Replika

Jesteś kimś innym, niż ci się wydawało. Nazywasz siebie człowiekiem. Potworem. Repliką. Klonem. Numerem. Imieniem. Kim tak naprawdę jesteś? Gdzie jest twój początek? Czyją jesteś winą?

Tytuł: Replika
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte

 

Gemma żyje w złotej klatce. Ograniczona z każdej strony nie może prowadzić życia jak normalna nastolatka. Choć wydawać by się mogło, że żyje jak księżniczka, to jednak apodyktyczni rodzice są dla niej jedynie strażnikami więzienia. Zawsze myślała, że to wyraz nadopiekuńczości, teraz jednak wie, że ci, którym zawsze była posłuszna, coś przed nią ukrywają. Jak bardzo straszny jest to sekret? Co ją łączy z tajemniczą kliniką Heaven i Lirą – dziewczyną spotkaną na drodze do rozwiązania zagadki?

Lira też w pewnym sensie żyje w więzieniu. Nie zna życia poza Heaven. Choć czasem zastanawia się, co jest za murami kliniki, nie widzi sensu ani możliwości walki o wolność. Przecież tu powstała i choć dotąd doświadczyła tylko bólu – nie wyobraża sobie ucieczki. Nie zastanawia się też, jakie znaczenie ma Heaven dla świata zewnętrznego. Po co? Przecież nawet nie jest człowiekiem…

Sekret wyszedł na jaw. Była dziwolągiem i potworem. Teraz już nie miała co do tego wątpliwości.

Kiedy pierwszy raz wzięłam tę książkę do ręki, przeżyłam szok. Zaskoczyła mnie podwójna okładka Repliki. Długo zastanawiałam się, w jaki sposób ją przeczytać, a tych sposobów mogło być kilka. W końcu zdecydowałam się czytać klasycznie, zaczynając od historii Gemmy. Przyznam szczerze, że kusiło mnie, aby między rozdziałami zajrzeć do historii Liry, ale okazało się to niełatwe, gdyż opowieść nie została przedstawiona z dwóch perspektyw, ale stanowi jedną spójną całość. Bałam się, że jedna będzie w dziewięćdziesięciu procentach powtórzeniem drugiej, na szczęście jednak – choć momentami się przeplatały – każda z nich jest odrębna.

Nikt nie rodził się potworem, nie czyniły tego okoliczności ani los. Potwory chciały być potworami.

Nie przepadam za książkami science fiction, jednak lubię styl pisania Lauren Oliver. Jej książki zawsze były inne, napisane językiem doskonałym, przystępnym dla młodzieży takiej jak ja. Fabuła niebanalna, niepowtarzalne, zaskakująca… Tak też było i tym razem. Z niepokojem i ogromną ciekawością czekałam na to, jak potoczą się losy bohaterów. I nagle książka się skończyła. Urwała się w połowie. Lauren Oliver nigdy tak nie robiła. Zawsze zakończenie miało jakiś sens i dawało bohaterom możliwość życia we wrogim świecie. A teraz mam wrażenie, że w Replice nie ma zakończenia. Opowieść urywa się w połowie i trudno powiedzieć, czy to dlatego, że autorka chce nas zaskoczyć kontynuacją, czy chce wywołać jakąś reakcję i zostawić pole dla naszej wyobraźni, czy po prostu nie miała pomysłu, jak rozwiązać skomplikowany problem, który stworzyła. Nie wiem. Ale chcę wiedzieć.

Jeśli chodzi o wątek miłosny, był on nieco prosty i przewidywalny, ale panowie, którzy w nim uczestniczyli, wszystko nadrabiali charakterem. Specyficzne poczucie humoru, odwaga, intuicja i pomysły każdego z nich uczyniły go czymś wyjątkowym.

Ludzie, których powinniśmy znać najlepiej, okazują się obcy, a ci niemal obcy nagle stają się jak rodzina.

Sam pomysł na fabułę jest znakomity. Takiej książki jeszcze nie było. Akcja toczy się bardzo szybko. Nie myślałam, że na tak niewielu stronach może dziać się tak wiele. Pełno zwrotów akcji, zdrad, kłamstw, niespodzianek… Wizja przyszłości ukazana przez autorkę jest przerażająca, ale myślę, że Lauren Oliver zrobiła to celowo, by nas dotknąć, powiedzieć coś bardzo ważnego. Replika wysyła nam wiadomość, przesłanie skierowane do nas, którzy będziemy budować przyszłość. Jakie to przesłanie? Jak należy je odczytywać? Tego dowiemy się z książki, którą mimo średnio satysfakcjonującego zakończenia gorąco polecam.

 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia