Konkurs z księgarnią Selkar.pl!

Kochani,

dziś swoje trzynaste urodziny obchodzi księgarnia selkar.pl. Z tej okazji mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są dwa pakiety książek:

  1. Sebastian Fitzek Przesyłka, Ragnar Jonasson Milczenie czasu, Clive Cussler Pirania
  2. Izabelle Broom Moje greckie wesele, Maciej Bernatowicz Hiszpania, Iwona Fiirmanty Jak upolować faceta

Co musicie zrobić? Mamy dziś piątek trzynastego. Dla wielu osób jest to jedna z najbardziej niefortunnych dat w kalendarzu. Większości z nas towarzyszy w tym dniu niemiły dreszczyk emocji. Staramy się unikać czarnych kotów, drabin, luster i wstawania lewą nogą. A co jeśli to my będziemy dziś tymi pechowcami?

Jeśli chcecie otrzymać zestaw, opowiedzcie nam w kilku zdaniach, co najgorszego przydarzyło Wam się właśnie w piątek trzynastego. Spośród najbardziej pechowych historii pod wpisem wybierzemy dwóch szczęśliwców, którym wynagrodzimy złą passę 🙂

Na odpowiedzi czekamy do 25.10.2017. Dopiszcie również, który zestaw wybieracie.

selkar.pl

Przypominamy też, że w księgarni selkar.pl czeka na Was wiele atrakcji – rabaty, konkursy i wiele innych. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie http://selkar.pl/13-te-urodziny-selkar-pl. 

Pozdrawiamy i życzymy powodzenia!

Leave a comment



Mariusz Krzyżanowski

5 dni ago

Wybieram: Sebastian Fitzek Przesyłka, Ragnar Jonasson Milczenie czasu, Clive Cussler Pirania
Piątek trzynastego. Na tego dnia został wyznaczony termin mojej obrony pracy magisterskiej. Ponieważ jeszcze do późnej nocy przeglądałem notatki, rano zaspałem. W półśnie szybko założyłem mój specjalnie kupiony na tę okazję garnitur, białą koszulę i trzymając w ręku kubek termiczny pędem pobiegłem na autobus. Gdy dotarłem na Uczelnię, odruchowo schowałem kubek do torby. Niestety, jak się szybko okazało, w kubku były resztki kawy, które gdy ja wchodziłem na salę egzaminacyjną, zdążyły już zabarwić wszystkie moje pomoce naukowe, które miałem zaprezentować na obronie, a także moją śnieżnobiałą koszulę i jasne garniturowe spodnie. Oczywiście pracę obroniłem chociaż nie tak jak chciałem, przez pół roku specjalnie przygotowałem materiały, które chciałem zaprezentować na obronie, a które akurat tego feralnego dnia, stały się kawo-nieczytelne! Nie mówiąc już o poplamionej koszuli i spodniach! Obiecałem sobie, że jeżeli termin obrony pracy doktorskiej również wypadnie na trzynastego w piątek to po prostu rzucę to wszystko i wyjadę w Bieszczady!

Elzbieta Jóźwiak

3 dni ago

To był piątek 13-tego, i to taki, że zapomnieć się nie da… Piątek, wieczór a ja umówiona na drugą dopiero randkę z super-hiper chłopakiem. Oczywiście przymierzona sterta ciuchów zanim znalazłam coś odpowiedniego, ze 2 godz spędzone na zabiegach upiększających w łazience, czyli typowe dziewczyńskie wyjście. Rzecz jasna trudno się było wyrobić, więc pod koniec zaczęłam się nieco spieszyć i zbiegając po schodach (w niebotycznie wysokich szpilkach, które miały elegancko wydłużyć moje nogi), no cóż, potrąciłam sąsiada, który niósł w reku śmieci do wyrzucenia… Nie muszę chyba dodawać, że torba wypadła i śmieci rozsypały mi się po nogi. Omal się nie popłakałam, ale sąsiad ludzki człowiek, stwierdził, ze taka elegancka jestem i widzi że się śpieszę, no to niech lecę, on to sobie posprząta. Ze łzami w oczach ze złości ale i z wdzięcznością pobiegłam dalej przeklinając w myślach piątek 13-tego. Dotarłam do knajpy, chłopak już tam czekał, uśmiechnął się kiedy mnie zobaczył, ale szybko mu ten uśmiech przygasł… Jakoś tak mu się jednak dziwny uśmieszek po twarzy błąkał przez dużą część wieczoru. Zrozumiałam co go tak bawiło kiedy poszłam do toalety a tam jedna dziewczyna powiedziała: ”coś ci się chyba do buta przyczepiło”. Spojrzałam i omal nie zemdlałam: na obcasie, na tej mojej niebotycznie wysokiej i eleganckiej szpilce, miałam nadziany wielki plaster kiełbasy… Żesz kur…ka wodna, sąsiadowe śmieci… Miałam ochotę nie wracać nawet do stolika, chciało mi się płakać i schować w mysiej dziurze… Wyszłam jednak i to z podniesioną głową, bo nie będzie mi piątek 13-go planów krzyżował . Okazało się, że chłopak ma poczucie humoru, tylko na odwagę się zbierał jak mi to pokazać. Teraz się przyjaźnimy i często wspominamy tą naszą randkę…
Z radością przygarnę zestaw nr 1 🙂

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia