Ta szalona Barcelona

Barszalona

Barcelona brzmi dumnie i jeszcze dumniej się prezentuje – szczególnie w przewodnikach turystycznych. Turyści uwielbiają ją i jej mieszkańców za niepowtarzalną atmosferę, styl życia i mentalność. Nikt nie zagląda głębiej, bo po co? Przecież Hiszpania jest taka wspaniała, wręcz idealna, a Polska – szkoda gadać… 

Tytuł: Barszalona
Autor: Aga Sarzyńska
Wydawnictwo: Literackie

 

W Barcelonie – i Hiszpanii w ogóle – kocham się od jakichś pięciu lat. Cztery lata temu wybrałam się tam na krótkie wakacje. Wróciłam oczarowana jak miliony innych turystów. Wszechobecne „hola, guapa” i przyklejone do twarzy uśmiechy sprawiły, że zapragnęłam żyć jak Katalończycy – pełnią życia! Nigdy nie twierdziłam jednak, że jest to miejsce idealne. Każdy kraj ma swoje blaski i cienie. Katalonia tych cieni ma dość sporo. A Raval? 

Raval jest średniowieczną dzielnicą Barcelony, którą obecnie zamieszkuje około 50 tysięcy osób. Kojarzona jest przede wszystkim z emigrantami i prostytutkami wyrastającymi na ulicach jak grzyby po deszczu. Kolorowa czy czarno-biała? Szalona czy wręcz przeciwnie? 

Raval to coś więcej niż Hiszpania, coś więcej niż Katalonia, coś więcej niż Barcelona. To miasto w mieście. 

Barszalona to nie przewodnik po Barcelonie. To powieść, w której Barcelona gra pierwsze skrzypce. Została ona przedstawiona z perspektywy Polki mieszkającej w jednym z budynków Ravalu. „Przekorna, niecukierkowa powieść o znajdowaniu swojego miejsca na ziemi? A może historia o tym, że szczęście może być pokręcone i szalone?” – te dwa pytania znajdziecie na okładce. Ja dorzucę do nich trzecie: A może jedno i drugie? 

Matylda nie zamierza wrócić do Warszawy. Od lat podróżuje po różnych miejscach na całym świecie, choć w żadnym z nich nie zostaje na dłużej. Gdy przybywa do Barcelony, nie odstrasza jej ani sam Raval, ani toczące się na nim „życie”. Nie boi się emigrantów szukających tam schronienia przed policją ani prostytutek, które są w stanie zrobić wszystko, żeby tylko przetrwać…

Gdy tylko dowiedziałam się o tym, że powstała książka o Barcelonie, od razu wiedziałam, że choćby się waliło i paliło – przeczytam ją. Barszalona wydała mi się taka… szalona i nietuzinkowa, dlatego też poczułam niepowtarzalną chęć poznania przedstawionej w niej historii Polki i Ravalu – dzielnicy, której nie miałam okazji nawet zobaczyć. Po lekturze wiem jedno: nawet jeśli nie będzie mi dane pojechać tam, nigdy nie uznam jej za odstraszającą. 

Tak to już jest, że turyści szukają miejsc pięknych i bezpiecznych, w których zapewnią sobie zapierające dech w piersiach widoki i podstawowe potrzeby. Raval jest inny. Według nich. Ci, którzy trafiają tu przypadkiem albo z czystej ciekawości, prędzej uciekną niż zdążą się dokładnie przyjrzeć. Dlaczego? Przecież to Barcelona, jedno z najpiękniejszych miast na świecie, stolica Katalonii gromadząca rokrocznie miliony zwiedzających i odpoczywających na plażach turystów… 

Barszalona to doskonała książka dla tych, którzy chcieliby poznać Barcelonę taką, jaka jest naprawdę, a nie taką, jaką prezentuje się na pięknych stronach biur podróży i w przewodnikach turystycznych. To historia, która poruszy wasze serce, a jednocześnie sprawi, że zapragniecie oddychać pełną piersią i staniecie się pewni siebie jak nigdy wcześniej. Aga Sarzyńska przedstawiła opowieść o codziennym życiu, o zwyczajnych ludziach i o zwyczajnym miejscu. Choć mogłoby się wydawać, że to nieprawda, musimy uwierzyć na słowo albo… przekonać się na własnej skórze. Tak jest i nic tego nie zmieni.

Hiszpania ma swój niepowtarzalny urok, ale nie jest pozbawiona rys i pęknięć. Jako turyści zdajemy się tego nie zauważać, do czasu… aż trafimy do miejsca takiego jak Raval. To naturalne, że oszczędzamy sobie widoków, które nas przerażają. Mimo to powinniśmy poznawać miejsca, które odwiedzamy, w pełni. Tę drogę proponuje nam właśnie autorka. I tę samą drogę proponuję wam ja. A gdy już przeczytacie… kierunek: Raval! 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia