KONKURS nr 10

Drodzy czytelnicy,

dziś jest piątek – weekendu owocny początek. Czas oczywiście na relaks i odpoczynek, ale nie zaszkodzi troszkę pogłówkować. Zachęcamy do udziału w kolejnym już konkursie. Pytanie na dziś jest dosyć refleksyjne, a temat wciąż aktualny.

Ile byłbyś zdolny poświęcić dla miłości?

 

Nagrodami w konkursie są powieści zasponsorowane przez Grupę Wydawniczą Publicat!

  • I miejsce – Zdążyć z miłością
  • II miejsce – Dopasowani
  • III miejsce – Ponad wszystko

 

Czekamy z niecierpliwością na Wasze odpowiedzi! Powodzenia 🙂

Leave a comment



Krzysztof Hawryszczyszyn

2 tygodnie ago

Dla miłości jestem gotowy zaprzedać duszę szatanowi.Przygotowuję się od pewnego czasu by zawrzeć z nim odpowiedni pakt. By go przywołać będę musiał na rozdrożu zakopać nóż splamiony własną krwią i posypać go ziemią ze świeżego grobu.Następnie na kopcu wypiszę własną krwią swoje imię.Po czym będę czynił pokłony w cztery strony świata w kierunku przeciwnym do obrotu wskazówek zegara. Jak z północy pojawi się Bielial to będę piękny i młody przez 5 lat, jak z zachodu Lewiatan to 10 lat, jak z północy Szatan to 15 lat a jak ze wschodu Lucyfer to 20 lat. Mam nadzieję, że tym piekielnym księciem będzie ten ostatni.Za dożywotnią wielką miłość to chyba warto.A że później przybędą piekielne ogary by mnie pożreć? To nic, dam radę.

Sylwia Waligóra

2 tygodnie ago

Odpowiem całkowicie szczerze: poświęciłam z radością i ochotą całe moje ówczesne życie, rodzinę, dom, znajomych i sporą część własnego „ja” na rzecz miłości… i niestety nie była to dobra decyzja. „Zapłaciłam” wysoką cenę za miłość i zostałam metaforycznie rzecz ujmując bezdomnym oraz ubogim człowiekiem… Jednak nie do końca pozostałam „z niczym” – urodziłam miłość, dla której jestem gotowa poświęcić czas, nerkę i życie!

KARINA Szkutnik

2 tygodnie ago

Trudne pytanie. Jestem bardzo niezależną osobą i nie wiem czy poddałabym się całkowicie komuś. Mam męża i dzieci ale jestem tez sobą i jakoś nie wyobrażam sobie by poświęcić siebie w imię miłości.

Agnieszka Szwenk

2 tygodnie ago

Dla samej miłości dużo bym nie poświęciła, ale dla mojego męża, już poświęciłbym niemal wszystko, może oprócz naszych wspolnych marzeń.

Bożena Trawa

2 tygodnie ago

Dla miłości poświęciłam jakiś czas temu prawie wszystko, rodzinę, znajomych, poprzednie miejsce zamieszkania. Dostałam w zamian coś więcej, bo miłość dwóch najbliższych mi osób – męża i córeczki. Dzięki nim jestem najszczęśliwszą osoba na świecie

Włodek Piasecki

2 tygodnie ago

Co poświęciłbym dla miłości????
To bardzo trudne pytanie ….. nigdy duszy diabłu bym nie zaprzedał bo to głupota !!!!!
Można wiele poświęcić lecz trzeba zastanowić się czy w ogóle jest sens ? Miłość łaskawa jest , nie szuka poklasku …..wg mnie nie szuka też poświęceń jeżeli jest prawdziwa . Dla kochanej osoby można wiele zrobić …. można ukraść , skłamać , zdradzić , zabić , poświęcić życie . Oby tylko ta osoba doceniła to …. zabiję kogoś i co dalej ? Pójdę na resztę życia do więzienia , a kochana osoba co zrobi ?—– poteskni , poplacze i ……poszuka pocieszenia w ramionach innego . To nie ma sensu ….. żadnego i najmniejszego . Poświęcić można się poprzez ratowanie życia ukochanej osoby , np. oddać nerkę …baaaą —-znana siatkarka Mróz urodziła dziecko pomimo choroby nowotworowej , zmarła i to właśnie ona poświęciła życie aby urodzić dziecko .
Ja należę do facetów honorowych ,…. myślę ,że może honor poświęciłbym dla miłości lecz musiałaby być to wyjątkowa miłość , taka przez duże M!!!!!

Katarzyyna

2 tygodnie ago

Miłość matczyna tę cenie najwyżej i poświęciłabym wszystko dosłownie i w przenośni.Nawet zabić mogłabym gdyby chodziło o dobro moich dzieci 🙂

Magdalena Flis

2 tygodnie ago

Dla córki i tylko dla niej – wszystko włącznie z własnym życiem.

Ewelina Łukawska

2 tygodnie ago

Dla miłości jestem w stanie zrobić prawie wszytko- poza czynami powszechnie karalnymi, szkodzącymi innym ludziom. Nie zamierzam zabijać ani kraść w imię miłości. Jestem skora do poświęceń, ale w granicach rozsądku. Mogłabym poświęcić siebie, swoje życie, swoje szczęście. Widok ukochanej osoby szczęśliwej byłby największą nagrodą.
Kiedyś usłyszałam, że miłość trzeba sobie urodzić. Jest w tym dużo prawdy, bo dla córki jestem w stanie zrobić wszystko. Postawiłam ją na piedestale i traktuję jak mój największy skarb.

Magdalena Moruś

2 tygodnie ago

Parę lat temu dla miłości postanowiłam opuścić mój dom rodzinny. Cała moja Rodzina była przerażona, bo zostawiłam za sobą całe dotychczasowe życie i rozpoczęłam nowe z mężczyzną, którego znałam raptem 4 miesiące. Ale Ten Mężczyzna na naszym pierwszym spotkaniu powiedział, że „już na zawsze” uwierzyłam Mu. Dużo spięć było między nami a moją Rodziną, ale udało się. Jesteśmy razem, mamy Czwórkę cudownych Synków. A dla Nich z miłości zrobiłabym wszystko…ale w granicach rozsądku, aby nie spełniło się powiedzenie, że „z miłości można kota zagłaskać na śmierć”. Jeżeli Ktoś chciałby zrobić jakąkolwiek krzywdę moim Synkom… to słowo daje, będę bezwzględna.

Kasia Sk

2 tygodnie ago

Dla miłości można poświęcić wiele, bo czymże jest życie bez miłości. Ale tylko wtedy, kiedy z drugiej strony wiemy, że ktoś zrobi dla nas tyle samo, uczucie musi być obustronne.

Anna Kulawiak

2 tygodnie ago

Są takie wartości, bez których życie traci smak- miłość, przyjaźń, wolność, marzenia. To one dodają nam skrzydeł, sprawiają, że czujemy się szczęśliwi, spełnieni, są istotą i sensem naszego istnienia.
Bez miłości życie byłoby wyprane z balasku, to bowiem najważniejsze z uczuć.
Dla niej i dzięki niej żyjemy.
Jestem gotowa poświęcić dla niej wiele, ale jak wiele, tego jeszcze nie wiem i obym nie musiała się o tym przekonywać, bowiem miłość gości w moim życiu, doceniam ją, pielęgnuję i jestem szczęśliwa.

Małgorzata Rolla

2 tygodnie ago

Dla miłości jestem w stanie skoćzyć na bungge pomimo leku wyokości. Miłość uskrzydla tylko nie kiedy te skrzydała zostają podcięte

Maria Broda

2 tygodnie ago

M iłości szczęśliwe zawdzięczam życie
I radość z każdego dnia o świcie!
Ł adunek energii na codzienne trudy,
O bok ukochanego – ani chwili nudy!
Ś miech, optymizm, serce dobrocią wypełnione,
Ć wierkot dzieci i marzenia – piękne i szalone! 🙂 taka jest moja miłość przez 42 lata z tym samym mężem – teraz dzieci dorosłe, samodzielne i dla tej miłości byłam i jest gotowa poświęcić bardzo wiele, walczyć o nią do końca pod jednym warunkiem, aby nie przekroczyć granic szacunku do samej siebie.

Bernadeta Rohda

2 tygodnie ago

Prawdziwa miłość nie wymaga poświęcania się, wystarczy kochać tak mocno, by zarazem nie zatracić swojego życia dla drugiej osoby, ale by pokazać całemu światu, że mimo spotykających mnie przeciwności i rzucanych pod nogi kłod, potrafię kochać ponad wszystko i bezwarunkowo. Prawdziwa miłość daje mnóstwo radości i szczęścia!

Karolajna

2 tygodnie ago

Dla miłości poświęciłabym naprawdę dużo, oczywiście w granicach rozsądku. To wszystko też zależy od tego jakiego rodzaju jest to miłość, do kogo skierowana. Mogę zrobić wiele dla miłości, ale wtedy kiedy wiem, że miłość jest tego warta i kiedy nie jest to przekroczeniem żadnych granic. Moim zdaniem w jakiś sposób można poświęcić się dla miłości, ale trzeba podejść do tego wszystkiego z głową.

Dagmara Kowalewska

1 tydzień ago

Dla miłości….
Jestem w stanie… uwaga…
Poświęcić wszystkie moje książki.
Kocham je bardzo Bardzo, ale mąż i synowie co cóż są ważniejsi.
A jestem pozytywnej myśli i wierzę, że szybko bym wygrała kilka nowych fajnych egzemplarzy
🙂

Honorata Jamroży

7 dni ago

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie ponieważ jeszcze nigdy nie byłam zakochana i nie wiem co to za uczucie. Jednak dla mamy byłabym w stanie zrobić wszystko. Spełniłabym każdą jej prośbę, oddałabym nawet życie.

Edyta Chmura

6 dni ago

Żyjąc z kimś kogo się kocha, przebywając z nim na co dzień wielokrotnie trzeba z czegoś rezygnować, więc według mnie suma tych drobnych wyrzeczeń tworzy wielkie poświęcenie. Bo to nie musi być jedna, ale ogromna sprawa. W codzienności tkwi także trud, bo o relacje z bliskim człowiekiem trzeba bardzo wytrwale i starannie dbać.
Dużo też zależy od potrzeby chwili, bo jeśli musiałabym zrezygnować z idealnej pracy – zrobiłabym to. Albo odwrotnie – wytrzymałabym pracę na dwa etaty, jeśli byłby to wymagany środek do celu.
Mogłabym czekać jak Penelopa, gdyby rozdzieliły nas kilometry.
Nauczyłabym się języka migowego albo alfabetu Braila, jeśli to przybliżyłoby mnie do jego świata, pozbawionego zmysłu.
Oddałabym część swego ciała, aby tylko uratować mu życie.
Byłabym obok, nawet jeśli by tego nie chciał.
Zmieniłabym przyzwyczajenia, sposób życia, plany i marzenia, bo choć bolałaby mnie utrata tej części swej wolności, jeszcze boleśniejsza byłaby utrata jego!
Nie ukrywam, że nie chciałabym, aby los drastycznie sprawdzał czy mówię prawdę, ale w razie czego…jestem gotowa!

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia