Perełki filmowe

Październik to w kinach okres ani nie najgorszy, ani nie najlepszy. Zawsze jednak z wielości tytułów da się wyłowić perełki filmowe. W dzisiejszym przeglądzie najciekawszych październikowych premier kinowych m.in. rap z amerykańskich przedmieść, spotkanie z syryjskim uchodźcą i superbohaterowie z odległych planet.

 

Dramat

 

 

 

 

Tytuł: Patti Cake$

Reżyseria: Geremy Jasper
Obsada: Danielle Macdonald, Bridget Everett, Siddharth Dhananjay
Data premiery: 20 października 2017 r.

 

 

 

 

 

 

 

Patricia Dombrowski ma 23 lata i wiedzie życie pozbawione perspektyw. Mieszka w jednym domu z ciężko chorą, przykutą do wózka inwalidzkiego babcią i wiecznie zapijaczoną matką, a w pracy w podrzędnej knajpie styka się ciągle z chamstwem i seksizmem. Jedyną odskocznią od nieciekawej codzienności jest pasja dziewczyny do hip-hopu i przyjaźń z Jherim. Wkrótce chłopak przekonuje Patii, żeby spróbowała zawalczyć o swoje marzenia na scenie muzycznej.

Patti Cake$ przeszła przez polskie kina kompletnie niezauważona, pomimo tego, że w cale nie była dystrybuowana w trzech kinach na krzyż. Być może wśród polskich widzów nie ma zbyt wielu fanów rapu, ale preferencje muzyczne w tym przypadku nie mają większego znaczenia. Patti Cake$ od pierwszych minut zaraża taką energią, że jest w stanie spodobać się dosłownie każdemu. Debiutujący reżyser zabiera nas na amerykańskie przedmieścia zamieszkiwane przez ludzi próbujących wiązać koniec z końcem, rozczarowanych swoim życiem, wyzutych z nadziei i marzeń. Z tego środowiska próbuje wybić się wraz z resztą kilku innych odmieńców Patricia, cierpiąca na nadwagę młoda dziewczyna. W głównej bohaterce granej znakomicie przez mało znaną Danielle Mcdonald trudno się nie zakochać, a przynajmniej nie gorąco kibicować. Słodko-gorzkie kino o spełnianiu swojego amerykańskiego snu.

 

 

Komedia/komediodramat

 

 

 

 

Tytuł: Po tamtej stronie

Reżyseria: Aki Kaurismäki
Obsada: Sherwan Haji, Sakari Kuosmanen, Simon Al-Bazoon
Data premiery: 27 października 2017 r.

 

 

 

 

 

 

 

Film pokazuje niezwykłe spotkanie, do którego dochodzi w podupadającej restauracji. Krzyżują się w niej losy pochodzącego z Helsinek pokerzysty marzącego o otworzeniu własnej restauracji oraz syryjskiego uchodźcy, wierzącego, że życie jest lepsze „po tamtej stronie”. Czy ich spotkanie będzie początkiem pięknej przyjaźni?

Sześć lat upłynęło od czasu ostatniego filmu Aki Kaurismäkiego, wyśmienitego Człowieka z Hawru. Fanów jego twórczości mogę uspokoić – jego najnowszy film jest dziełem w pełni autorskim i spełniającym pokładane w nim nadzieje. Reżyser podejmuje temat bardzo głośny, ale robi to na własnych warunkach (zresztą tematy dotyczące imigrantów poruszał już wcześniej). Fin jest jednym z nielicznych europejskich twórców, którzy wyrażają wiarę w ludzką dobroć i przedstawiają ją bez taniego, hollywoodzkiego sentymentalizmu. Po tamtej stronie to oczywiście kino zaangażowane społecznie, ale pozbawione nastawionych na wzruszanie klisz i schematów. Emocje pojawiają się, ale są wynikiem uważnych obserwacji absurdalnych sytuacji, z których niektóre śmieszą, inne trochę przerażają.

 

Film akcji/przygodowy

 

 

 

 

Tytuł: Thor: Ragnarok

Reżyseria: Taika Waititi
Obsada: Chris Hemsworth, Tom Hiddleston, Cate Blanchett
Data premiery: 25 października 2017 r.

 

 

 

 

 

 

Thor zostaje uwięziony na planecie Saakar, służącej jako kosmiczne wysypisko śmieci. Osłabiony i pozbawiony młota, musi znaleźć sposób, żeby wrócić do swojej ojczyzny, Asgardu, na którego tronie zasiada teraz okrutna i potężna Hela. Przedtem musi jednak stanąć na gladiatorskiej arenie, aby walczyć z Hulkiem, swoim niedawnym sprzymierzeńcem i członkiem drużyny Avengers.

Ragnarok, domykający trylogię o nordyckim bogu Thorze, jest utrzymany w całkiem innej stylistyce niż poprzednie części o tym bohaterze. Nowozelandzki reżyser Taika Waititi, znany dotychczas z mniej lub bardziej niszowych filmów o nieprzystosowanych do życia w społeczeństwie dziwakach, po raz pierwszy wziął na swoje barki wysokobudżetową superprodukcję. Co zaskakujące, udało mu się nie zatracić w Hollywood swojego unikalnego stylu. Thor: Ragnarok jest widowiskiem kolorowym, pomysłowo zainscenizowanym, a przede wszystkim bardzo zabawnym. Humor jest, jak zawsze u Waititiego, absurdalny i pojawia się w prawie każdej scenie, przez co cały film można traktować z przymrużeniem oka. Podobnie jak pokazywani w tym roku Strażnicy Galaktyki Vol. 2, film ten stanowi hołd dla lat 80., co widoczne jest m.in. w nawiązaniach do kiczowatych adaptacji komiksowych w rodzaju Flasha Gordona i ścieżce dźwiękowej wypełnionej syntezatorami.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia