Pewna opowieść o magii i miłości

szary mag

„Miłość” może być słowem trwałym i bardzo ulotnym. Spotykamy miłostki przez całe życie, ale nadal nie jesteśmy szczęśliwi i wiecznie czegoś nam brakuje. Ale najczęściej w ciągu kilku sekund nasze życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Wtedy nie zdajemy sobie jeszcze z tego sprawy. Może nie chcemy wiedzieć albo nie wierzymy, że to właśnie nam się to przydarza. Wtedy przychodzi prawdziwa miłość, której nikt nie pokona. Niesie ona ze sobą nieograniczone szczęście, oddanie, ale też cierpienie i determinację, o którą nie podejrzewalibyśmy siebie sami.

 

Tytuł: Szary Mag
Autor: Jarosław Prusiński
Wydawnictwo: e-bookowo.pl

Vivian stała się niewolnicą i musi pogodzić się z tym faktem. Nie jest to łatwe, gdyż w przeszłości miała dobrą pozycję społeczną i nie musiała nikomu służyć. Teraz została kupiona przez człowieka w szarej szacie, który włada olbrzymimi umiejętnościami magicznymi. Powinna go cenić i być mu wierna, lecz ona czuje tylko nienawiść i obrzydzenie. Ale czy na pewno? Może jednak w jej sercu jest jakaś iskierka, która zmieni w przyszłości bieg historii…

Chyba po raz setny przypomnę wam, że uwielbiam fantastykę i ze wszystkich gatunków to właśnie ją najbardziej cenię. W świecie fantasy nie ma żadnych ograniczeń. Można wszystko, a rozbudowane metafory ukazują realne życie. Od dawna potrzebowałam właśnie takiej książki. Staram się wyjść poza własne schematy, jednak czasami trzeba do nich powrócić i przypomnieć sobie, dlaczego właśnie je się wybrało. Szary Mag okazał się do tego idealny. To właśnie taki rodzaj fantastyki najbardziej lubię i to on pozwala mi się przenieść do innego świata. Nie jest to zwykła opowiastka z dodatkiem kilku magicznych zaklęć czy istot. To coś więcej, co nieraz mnie zaskoczyło.

Styl autora jest charakterystyczny, co stanowi olbrzymi plus. Ważne wydaje się, żeby pisarz wyróżniał się czymś na tle innych, a chyba nie ma nic lepszego niż indywidualny język. Jest on ciężki, co może zniechęcić wiele osób lub, wprost przeciwnie, zachęcić. Ja zawsze wolałam skupić się i „pomęczyć” z trudnym językiem niż narzekać na zbyt lekki, dlatego mnie on przypadł całkowicie do gustu. Tym bardziej, że jest on bardzo dopracowany i rozbudowany, a to robi dobre wrażenie. Wiemy, że powieść nie została potraktowana po macoszemu. 

Fabuła jest wyjątkowo wciągająca. Trylogia Szary Mag to nie króciusieńka książeczka, więc przeczytanie jej zajmuje trochę czasu, ale tego w ogóle się nie zauważa. Dla mnie skończenie jej zajęło krótką chwilę. Poza tym na początku powieść kojarzyła mi się z twórczością Trudi Canavan. Miałam pewne obawy, że okaże się ona zbyt podobna do jej dzieł, jednakże z czasem to wrażenie minęło i opowieść poszła własną ścieżką. Stała się nieprzewidywalna i wielowątkowa. Niektóre wydarzenia były ukazane bardzo dokładnie, co dawało panoramiczność, która jest dla mnie tak bardzo istotna. Dzięki temu mogłam zrozumieć te wszystkie zdarzenia oraz motywy, które kierowały bohaterami. Innym razem niektóre sytuacje były pomijane, i do tego mam ambiwalentny stosunek. Czasami naprawdę chciałam się dowiedzieć dokładnie, co się wydarzyło, przez co byłam zirytowana. Ale innym razem rozumiałam, że przebieg zdarzeń musi częściowo pozostać tajemnicą, by nasza wyobraźnia mogła zadziałać. Dlatego ten zabieg nie oceniam ani na plus, ani na minus. 

Uniwersum pozostało dla mnie jedną wielką zagadką. Jest ono niesztampowe i bardzo rozbudowane, ale zarazem często niezrozumiałe i wydaje mi się, że zbyt pobieżnie opisane. Można by z tego stworzyć coś niesamowitego, co częściowo autor zrobił, ale ostatecznie między wersami czuć niewykorzystany potencjał. Nie zmienia to faktu, że przywiązałam się do tego świata i z chęcią poznałabym jeszcze inne historie rozgrywające się w tym uniwersum.

Jeśli chodzi o bohaterów, to pokochałam Szarego Maga i jego córkę. Są to dla mnie postacie nieskazitelnie czyste. Mimo, że może tak nie do końca jest, to zapamiętam je jako ludzi pozytywnych i pełnych empatii. Oczywiście moją uwagę przyciągnęła też niesforna Vivian. Nie raz i nie dwa zirytowała mnie, ale dzięki temu zauważyłam jej mocny i bardzo wyrazisty charakter. Rzadko kiedy spotyka się takie postacie, więc mimo kilku naszych wspólnych sprzeczek, ostatecznie polubiłam ją. Ogólnie mówiąc, zauważyłam tendencję w ukazywaniu silnych osobowości w powieściach. Takie najbardziej lubię, lecz pojawiło się ich trochę za dużo…

Co do samego wątku romantycznego, jestem do niego nastawiona pozytywnie, co jak sami wiecie, zdarza się rzadko. Był on przyjemny i uroczy, ale przy tym na szczęście nieprzesłodzony. Muszę przyznać, że przywraca wiarę w prawdziwą miłość, więc jeśli ktoś ma wątpliwości, że ona istnieje, powinien przeczytać tę książkę. 

Miałam wysokie oczekiwania co do Szarego Maga i muszę ku mojemu zdziwieniu przyznać, że zostały one spełnione. Zwykle zbyt wiele oczekuję od książek, więc jestem zawiedziona. Na szczęście tym razem tak nie było, więc polecam tę trylogię wszystkim fanom fantastyki. 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia