Gwiazdkowy dinozaur – niespodzianka

Drodzy czytelnicy,

chcielibyśmy podzielić się z Wami informacją o nietypowej niespodziance, którą otrzymaliśmy dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka. Dlaczego nietypowej…? Dowiedzcie się sami!

Pewnego pięknego, jeszcze nie (niestety!) zimowego dnia, gdy nasza naczelna wróciła do domu po ciężkim dniu spędzonym w pracy, zauważyła paczkę. Paczkę wyglądającą jak prezent świąteczny. „Wspaniale!” – pomyślała i energicznie, z uśmiechem niemal graniczącym z euforią zaczęła ją otwierać, by jak najszybciej dowiedzieć się, co jest w środku. Jakież było jej zdziwienie, gdy zobaczyła książkę i… jajko! „Czy to jakieś żarty?”. Jej mina z pewnością była przekomiczna, tak że wzbudziła śmiech pozostałych członków rodziny. 

Drodzy Państwo – oto Gwiazdkozaur wraz z Gwiazdkozaurem! Gra językowa zamierzona, nieprzypadkowa, gdyż właśnie o to chodzi. Z jajka rzekomo miał się wykluć dinozaur. Skąd te wieści? Z instrukcji dołączonej do tajemniczego jajka. Jej treść brzmi: 

Uratuj GWIAZDKOZAURA! 

Włóż jajko do wysokiego, dużego naczynia. 

Zalej jajko wodą, tak by jajko całkowicie zostało zakryte.

Po 12 godzinach jajko powinno zacząć pękać.

Po 24 godzinach z jajka powinien zacząć wykluwać się dinozaur. 

Pozostaw dinozaura w naczyniu i obserwuj, jak rośnie. 

Przyznacie zatem, że reakcja naczelnej była uzasadniona. Ale to nie wszystko! Sekret tkwił jeszcze w tym, o co z owym dinozaurem chodzi i po co naczelna ma go… uratować. 

O rozwianie wątpliwości również zadbano. Na drugiej karteczce znajdowała się bowiem historyjka. A zaczyna się tak:

Dawno, dawno temu naszą planetę zamieszkiwały dinozaury.

„No WOW” – pomyślała naczelna, która dzieciństwo ma już daaawno za sobą, ale dlaczego by nie odkryć w sobie dziecięcej radości, jak głoszą świąteczne reklamy? Czytała więc dalej: 

Niestety, dziś nie możemy ich już oglądać, ponieważ w wyniku katastrofy naturalnej wyginęły 🙁 Kiedy przed milionami lat w ziemię uderzył bolid, przetrwało tylko jedno jajo, które wpadło do morza i zawędrowało aż na biegun północny. Znalazły je Elfy Świętego Mikołaja, ale nie wiedziały, co z nim zrobić, więc wysłały je właśnie do Ciebie. 

„Ha, ha, ha” – ironicznie zaśmiała się naczelna. Co to za Elfy, które robotę zwalają na zwyczajnych pracujących ludzi. Zaciekawiło ją jednak to, na jaki pomysł wpadło wydawnictwo (które bardzo szanuje), i postanowiła brnąć w tę historię tak daleko, jak się dało. W końcu… kto zabroni? 

Po przeczytaniu ostatniego zdania: 

Jeśli chcesz poznać Gwiazdkozaura i jego opowieść, musisz pomóc mu wykluć się z jaja!

zaczęła więc działać: poszła po duży słoik, włożyła do niego błękitne jajko, zalała je wodą i postawiła w widocznym miejscu, aby móc co jakiś czas obserwować zmiany, które zgodnie z instrukcją miały nastąpić po 12 godzinach. 

Stało się to jednak o wiele wcześniej. Jajko zaczęło pękać, a z niego – wykluwać się stworzenie do niczego niepodobne. 

Następnego dnia rano naczelna ujrzała coś na kształt dinozaura. Ze względu na to, że nie była pewna, że to jawa, dla pewności przetarła oczy i spojrzała raz jeszcze. Rzeczywiście: dinozaur. Tylko że żaden tam… Gwiazdkozaur. 

Po powrocie z pracy zaczęła więc czytać, co tam temu Tomowi Fletcherowi w duszy gra. No i… Jakie są jej wrażenia po lekturze – przekonacie się nieco później. W końcu świąteczny klimat najlepiej sobie dawkować!

Tymczasem biegnę na jarmark świąteczny, a Was zostawiam z tytułem książki. Zapoznajcie się z opisem i najlepiej szybciutko zaopatrzcie się we własny egzemplarz. Może dzięki Wam dinozaury, które wyginęły (bo nie czytały!), zostaną uratowane i powrócą do świata żywych? Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać do 24 grudnia, aby stać się świadkami ich przemawiania ludzkim głosem! 🙂 

Wydawnictwu najserdeczniej dziękujemy za fantastyczną (dosłownie i w przenośni) niespodziankę, która sprawiła, że umożliwiło nam powrót do dziecięcych czasów i przypomnienie sobie, że świat naprawdę jest wspaniały. Wystarczy tylko odpowiednio ułożyć usta i nieco przestawić kabelki w głowie 🙂 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia