Świąteczne must have

Były już świąteczne perełki, była świąteczna odsłona Muzycznych inspiracji, czas na krótkie podsumowanie: filmowo-teatralno-piosenkowe must have!

FILM 

Filmy świąteczne to jedna z największych grudniowych atrakcji. Zwłaszcza że nowe produkcje powstają każdego roku i chcą zostać wpisane na listę największych bożonarodzeniowych hitów. Ta lista składa się jednak z kultowych już pozycji, więc znalezienie się na niej nie może być proste. Pytanie: co tam znajdziemy?

W Polsce „oglądanie Kevina na Polsacie” stało się niemal rytuałem. Pierwsze głosy o jednym z najbardziej znanych familijnych filmów słychać już w listopadzie. Kevin sam w domu w reżyserii Chrisa Columbusa (który stworzył również dwie pierwsze ekranizacje Harry’ego Pottera) nie traci na popularności, choć niektórych widzów już męczy. Ale umówmy się – scena ze spadającym na twarz żelazkiem wciąż śmieszy.

 

 

Jedną z najbardziej znanych świątecznych komedii jest bezsprzecznie Grinch: świąt nie będzie z Jimem Carreyem w roli głównej. Oparta na kreskówce z lat sześćdziesiątych produkcja otrzymała nawet Oscara za najlepszą charakteryzację. I mało rzeczy było w dzieciństwie bardziej śmiesznych niż owłosione na zielono palce tego stwora!

Królem świątecznych hitów, z którego w dużym stopniu czerpali twórcy polskich Listów do M., jest komedia romantyczna To właśnie miłość z 2003 roku, w której wystąpiły jedne z najsłynniejszych brytyjskich gwiazd: Alan Rickman, Hugh Grant, Liam Neeson, Colin Firth, a także Emma Thompson, Martin Freman czy nawet Rowan Atkinson (czyli niezawodny Jaś Fasola!).

Poruszając się w klimacie romansowym, warto obejrzeć także Holiday, czyli kolejną komedię w gwiazdorskiej obsadzie z pięknym, młodym Judem Lawem (który wciąż jest nawet młody!), Cameron Diaz i Kate Winslet.

A jeśli chodzi o animacje… Jedną z robiących ogromne wrażenie bajek jest bez wątpienia Ekspres Polarny z roku 2004, w którym aż kilku postaciom głosu udziela niezastąpiony Tom Hanks. A jeśli do klimatu świątecznego chcemy dodać nieco grozy, to powinniśmy skierować się ku Burtonowskiemu Miasteczku Halloween.

 

TEATR 

Najpopularniejszą bodaj historią świąteczną wielokrotnie przenoszoną na deski teatru jest Opowieść wigilijna Karola Dickensa. Ten słynny moralitet powstały w epoce wiktoriańskiej (1843) natychmiast osiągnął niewyobrażalną popularność.

Pierwszy nakład dzieła wyprzedał się w pięć dni, w ciągu roku wznawiano wydanie trzynastokrotnie. W zasadzie Opowieść wigilijna nie przestała być wydawana nawet na chwilę od czasu jej powstania. Stała się też ogromną inspiracją dla popkultury. Bo czy wiedzieliście, że Sknerus McKwacz odziedziczył imię po Ebenezerze Scrooge’u? Albo że świąteczny odcinek Doktora Who z 2010 roku nosi tytuł Opowieść wigilijna? Są też oczywiście przygody Muppetów w filmie Opowieść wigilijna Muppetów, w której w rolę Scrooge’a wciela się Michael Caine.

 

 

Pierwsza filmowa adaptacja opowiadania Dickensa powstała już w 1901 roku, a teatralna powstała kilka miesięcy po publikacji tekstu – 5 lutego 1844 roku – i wystawiano ją codziennie przez czterdzieści dni. Na podstawie Opowieści wigilijnej powstały opera, balet, broadwayowski musical, a nawet występ jednego z najbardziej znanych mimów w historii – Marcela Marceau.

Współcześnie Opowieść wigilijna jest bardzo popularna w teatrach angielskich, wystawiana nie tylko w Londynie, lecz także w innych częściach Wielkiej Brytanii. W tym roku o adaptację opowiadania pokusił się także angielski teatr działający w Krakowie – Kraków King’s Players – i (jak można się spodziewać) widownia była wypełniona po brzegi!

 

PIOSENKI

Coraz więcej muzyków decyduje się na wydanie albumów lub choćby singli świątecznych. Walka o to, który z nich znajdzie się na podium grudniowych list przebojów, jest naprawdę zacięta. Każdego roku kolejne piosenki zdobywają serca słuchaczy z całego świata, lecz wraz z nimi pną się nieśmiertelne hity mające swoje korzenie już w drugiej połowie XX wieku.

Mowa tu nie tylko o Last Christmas George’a Michaela, który w swojej solowej karierze daleki był od tworzenia muzyki podobnej Wham!, i nie tylko o świątecznych przyśpiewkach takich jak Jingle Bells, powstałe w 1875 roku w Ameryce. Tworzeniem utworów bożonarodzeniowych zajmowali się też tacy artyści, jak Elvis Presley (Blue Christmas), Paul McCartney (Wonderful Christmastime), Frank Sinatra (White Christmas), John Lennon (Happy Xmas – War is Over), U2 (Christmas), czy Queen (A Winter’s Tale).

 

 

Obok nich stoją ponadczasowe hity pokroju Jingle Bell Rock, Merry Christmas EveryoneDriving Home For Christmas, It’s the most Wonderful Time of the Year czy Rockin’ Around The Christmas Tree. Współcześnie jednym z bardziej znanych odtwórców świątecznych piosenek jest Michael Buble, ale oprócz niego swoje hity stworzyli Ariana Grande Justin Bieber, Mariah Carey, Coldplay, a nawet Sia.

Jedną z najciekawszych inicjatyw muzycznych jest bez wątpienia powołanie w 1984 roku zespołu Band Aid, który stworzył piosenkę Do They Know It’s Christmas Time? poświęconą walce z głodem w Etiopii. W oryginalnej wersji utworu zaśpiewali m.in.: Phill Collins, Bono, George Michael, członkowie zespołu Duran Duran i Ultravox, Sting, David Bowie i Paul McCartnej. Inicjatywę wznawiano sukcesywnie w latach: 1989, 2004 i 2014. W tej ostatnie udział wzięli Paloma Faith, Ellie Goulding, Chris Martin, Sinead O’Connor, One Direction, Rita Ora, Seal, Ed Sheeran, Bastille, Sam Smith i Jessie Ware.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia