Świetlana miłość

Zawsze wydaje nam się, że magia istnieje. Potrafimy to racjonalnie wyjaśnić, ale równie racjonalnie możemy dowieść, że nie istnieje. Cuda, pozornie niemożliwe zdarzenia i „widzenia” – uznawane po prostu za halucynacje – wytrącają nas ze świata, w którym 2 + 2 = 4, a jednorożce pojawiają się tylko w fantastycznych bajkach. 

Tytuł: Światło 
Autor: Jay Asher
Wydawnictwo: Rebis
Bestsellery

Jaya Ashera nie trzeba nikomu przedstawiać. Po bestsellerowych 13 powodach autor znalazł sobie przytulny kącik na półce każdego prawdziwego połykacza dobrych książek. Najnowsza powieść, którą mamy okazję poznać – Światło – zdaje się potwierdzać, że love story zawsze niesie za sobą kojące światło… 

Choć Sierra choinek ma pod dostatkiem, nie wie, co to rodzinne święta Bożego Narodzenia spędzone przy nakrytym białym obrusem wigilijnym stole. Co roku spędza świąteczny czas w Kalifornii, gdzie wraz z rodzicami zajmuje się sprzedażą drzewek. To rutyna, która zdaje się pozbawiona jakiejkolwiek magii. Do czasu, gdy poznaje Caleba – chłopaka, którego w normalnych warunkach powinna unikać. 

Światło nie jest płytką historią miłosną Sierry i Caleba, którzy nagle się poznają i zakochują w sobie od pierwszego wejrzenia. A już na pewno nie jest „love story dla nastolatków”, jak każe nam sądzić hasło umieszczone na okładce. Ale że „poruszająca” i „której nie da się zapomnieć” – to się zgodzę.

To powieść, która po raz kolejny wyraźnie daje nam do zrozumienia, że uprzedzenia i opinie krążące za pomocą głuchego telefonu nigdy nie są prawdziwe, a tym bardziej warte jakiegokolwiek zachodu. W dzisiejszych czasach, gdy opinii jest więcej niż faktów, zostajemy skazani na życie w świecie, w którym fałsz i zawiść grają pierwsze skrzypce. Właściwa natura człowieka przestaje się liczyć, a szczerość wychodzi z mody. Światło to prawdziwe światełko w tunelu dla wszystkich, którzy stracili już nadzieję na to, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. 

Bohaterowie tej książki to zdecydowanie jej walor. Kreacja Caleba to dokładnie nakreślony szkic psychologiczny nastolatka, który padł ofiarą pomówień, a mroczna przeszłość wciąż depcze mu po piętach. Uciekający od trudnych doświadczeń, poszukujący ukojenia, odnajduje światło w postaci Sierry. To ona jako jedyna potrafi dostrzec w nim kogoś, kim naprawdę jest, a nie marionetkę w czyichś rękach. 

Tytuł powieści staje się zrozumiały, gdy weźmiemy pod uwagę zarówno to, że jest tematycznie powiązana ze świętami Bożego Narodzenia, jak i metaforyczne znaczenie słowa „światło” jako nadziei na lepszą przyszłość. Tę nadzieję daje Calebowi właśnie Sierra i z tą nadzieją bohaterowie i autor zostawiają czytelnika. 

Światła dla każdego może być inne, jedno jest jednak pewne: święta to czas szczególny, w którym, wyjąwszy tradycję i całą otoczkę tworzoną przez media, liczą się przede wszystkim uczucia i wartości – nie tylko miłość, zaufanie i poświęcanie czasu bliskim, lecz także równie często powtarzane, ale jakże rzadko spełniane przebaczenie i współczucie. 

Jeśli szukacie wzruszającej książki z nieprzereklamowanym motywem świąt i nieprzesłodzonym wątkiem miłosnym, przeczytajcie Światło. A nuż znajdziecie własne światło w tej przesyconej brakiem empatii współczesnej ciemnicy. 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia