To ty!

Rodzimy się i umieramy – to naturalny bieg wydarzeń. Zdarza się jednak, że ktoś powinien żyć, ale już nie ma go na tym świecie. Podjął decyzję i pokierował swoim losem samodzielnie, ale nie zrobiłby tego, gdyby nie… No właśnie – gdyby nie co (a może kto)?

Tytuł: 13 powodów
Autor: Jay Asher 
Wydawnictwo: Rebis 
Na podstawie powieści powstał serial wyprodukowany przez Netflix.

Od dziewięciu lat znajduje się na liście bestsellerów „New York Timesa”, a w Stanach Zjednoczonych sprzedano aż 2,5 miliona egzemplarzy – oto 13 powodów

Pewnego dnia Clay zauważa przed swoimi drzwiami paczkę bez informacji o nadawcy. To kilka tajemniczych kaset. Po wysłuchaniu początku pierwszej z nich dowiaduje się, że taśmy nagrała Hannach, jego koleżanka z klasy, która niedawno popełniła samobójstwo. Gdy wysłuchuje, że jest jednym z trzynastu powodów jej śmierci, jego życie zaczyna przybierać dziwny bieg… 

Nie obejrzałam serialu. Jestem jedną z tych osób, które zwykle najpierw czytają książkę, a następnie oglądają adaptację. Podczas gdy ludzie dookoła mnie wymieniali się opiniami, ja wciąż czekałam, aż coś popchnie mnie do poznania tej historii. No i stało się – pojawiło się wznowienie, a ja nie mogłam się opędzić od zapowiedzi, ochów i achów. Zaczęłam… 

Podczas lektury pierwszych kilku rozdziałów zastanawiałam się, nad czym te wszystkie zachwyty. O co tym ludziom chodzi, przecież to nawet nie wciąga. Tak myślałam, dopóki sama nie przepadłam. I tak miało być. Jay Asher celowo tak napisał tę powieść, aby zaintrygować czytelnika pomysłem, a następnie krok po kroku uwodzić czytelnika tą historią. To mu się udało. Pomysł wydał mi się naprawdę świetny! Najlepsze w tym wszystkim jest to, że potencjał został wykorzystany i w tej chwili nie potrafię zaczynać rozmowy o tej książce bez „wow!”. 

Autor buduje napięcie od pierwszych stron, ale nasze oczy pędzą po linijkach stron jak pędzący pociąg w momencie, w którym Clay zadaje pytanie „dlaczego ja?” i z ogromną determinacją przesłuchuje wszystkie kasety jak najszybciej, by dotrzeć do fragmentu o sobie. Czytanie 13 powodów przypomina wyścig – biegamy za bohaterem od początku do końca i nie odłożymy książki, dopóki nie poznamy rozwiązania. Tak się składa, że ono nie nadchodzi tak szybko, a gdy już nadchodzi… Przekonajcie się sami!

Głównym tematem powieści jest przedstawienie historii Hannah – okrutnej, przepełnionej bólem i fałszem. Jest zwyczajną dziewczyną. Nikomu nie przeszkadza i nie rzuca się w oczy; po prostu jest. Jej inność budzi podejrzenia i staje się powodem nieludzkich zachowań kolegów i z klasy, i ze szkoły. Jeśli sądzicie, że jest to tkliwa opowieść o poszkodowanej dziewczynie – mylicie się. Hannah – owszem – jest ofiarą, ale bynajmniej nie roztkliwia się nad sobą, by wzbudzić jakąkolwiek litość. Wręcz przeciwnie… Choć czytelnik niejednokrotnie irytuje się i ma ochotę zastrzelić „bohaterów” nagrań, nie ma wrażenia, że jest to celowy zabieg. Tutaj znacznie więcej jest ironii niż jakiegokolwiek wylewania żalów.

Jestem pełna podziwu dla tego, jak umiejętnie Asher wykreował bohaterkę i przemyślał jej historię. Czytając tę książkę, mamy wrażenie, że jest niebywale wiarygodna i że naprawdę może się przydarzyć każdemu z nas (i wielu się już przydarzyła). Zamiarem autora nie było napisanie opowiastki o beznadziejności życia i okrucieństwie ludzi. My o tym wiemy. Codziennie media dają nam w prezencie milion takich opowiastek – najlepiej jak najbrutalniejszych, żebyśmy przez pół dnia krzywili się z bólu. W 13 powodach tego nie ma. To powieść o tym, jak często oceniamy ludzi na podstawie własnych, jakże mylnych, przekonań i uprzedzeń. Ale to nie wszystko. To powieść o tym, jak takie oceny mogą zniszczyć człowieka, sprawić, że z dnia na dzień stanie się bezwartościową lalką, kukiełką w dłoniach żądnych „przygód” i będących wciąż w centrum uwagi – nazwijmy to po imieniu – idiotów. 

Jay Asher napisał książkę prostą, ale niezwykle ważną. Nie musimy litować się nad Hannah, mamy się zastanowić… nad sobą. Przekonać się, jak często to, co sądzimy, jest niezgodne z rzeczywistością. 13 powodów to lekcja moralności czysto ludzkiej. To nie jest ułożony w punkty, mądrze brzmiący i zakazowo-nakazowy plan „jak stać się dobrym człowiekiem w 30 dni”, ale zwyczajna historia, która daje nam do zrozumienia, że człowieka należy poznać, by móc jakkolwiek go ocenić. 

I choć świata nie zmienimy, możemy popracować nad własną mentalnością. Ta powieść skłania do refleksji, niczego nie każe, niczego nie zabrania; przekazuje tylko prawdę tak starą jak świat: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe, ale robi to tak, że nie sposób machnąć ręką i odejść. Trzeba się zatrzymać, posłuchać i pomyśleć. Jesteś na to gotowy?

rebis

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia