Jak kwiat

Kwiaty są podobne do ludzi – kwitną, otwierają swoje płatki rano, zamykają wieczorem – tak aż do momentu, w którym przekwitną. Ludzie są podobni do kwiatów – rodzą się, wstają, śpią – tak aż do momentu, w którym umrą. Przed wami historia współczesnego Kopciuszka i księcia nieprzypominającego księcia z bajki. 

Tytuł: Flower. Jak kwiat
Autor: Elizabeth Craft, Shea Olsen
Wydawnictwo: Literackie

Charlotte ma swoje plany i trzy marzenia. Tate popełniał błędy, odkąd pamięta. Spotykają się w kwiaciarni. I od tamtej pory nic nie jest już takie jak wcześniej. Kim jest Tate, który zna Charlotte, mimo że nigdy wcześniej jej nie poznał? Jakie tajemnice skrywa? Czy jedno spotkanie może zmienić czyjeś życie?

Po co mówić więcej? Tę historię trzeba poznać; trzeba w nią wniknąć, by móc ją zrozumieć; i trzeba ją zrozumieć, by móc wynieść z niej coś dla siebie. Jedno jest pewne: – Flower. Jak kwiat nie jest książką, o której można łatwo zapomnieć. To powieść o wszystkim, co nas dotyczy: o życiu, o miłości, o rodzinie, o marzeniach i o poznawaniu siebie. Jeśli sądzicie, że będziecie w stanie przejść obok niej zupełnie obojętnie, mylicie się. 

Niby nic – ona pracuje w kwiaciarni, a on po prostu do niej przychodzi. Czy tak zaczyna się prawdziwa historia miłosna, którą każdy z nas powinien przeżyć dokładnie raz w życiu całym sobą? Tak, właśnie tak się to zaczyna, a jak się rozwinie i zakończy – to zależy już wyłącznie od nas. 

Kreacja bohaterów powieści jest niesamowicie intrygująca. Wyobrażamy sobie ich tak, jak podpowiadają nam ich zachowania, a za chwilę okazuje się, że wcale nie jest tak, jak myślimy. Czytając tę książkę, cały czas miałam wrażenie, że ktoś za mną siedzi i się ze mnie śmieje. Autorki zadbały bowiem o to, żeby czytelnik stawał się coraz bardziej niepewny. To, co na początku wydaje nam się słuszne, zostaje w pewnym momencie zweryfikowane i okazuje się absurdalne. Nasze myślenie w trakcie lektury wystawiane jest na próbę, dopóki nie przewrócimy ostatniej kartki. 

Historia Charlotte i Tate’a sama w sobie jest… dziwna. Charlotte, która postanowiła, że w życiu nie popełni tego samego błędu co jej babcia, mama i starsza siostra, coraz bardziej zaczyna ulegać i wpada w pułapkę. Tate’owi z kolei wydaje się, że może mieć wszystko i wszystko kupić. Nawet uczucia. Mimo że zaczynamy współczuć Charlotte i złościmy się na Tate’a, brniemy w tę opowieść, bo jest po prostu dobrze napisana.

Craft i Olsen nie zapewniają nam przesłodzonego romansidła, który zawsze kończy się happy endem, bo tak musi być. Choć to jest powieść o miłości, nie tylko o niej, a już na pewno nie przede wszystkim o niej. Zaryzykuję stwierdzenie, że miłość jest tutaj wyłącznie punktem wyjścia do refleksji o tym, kim tak naprawdę jesteśmy. O tym, co mówimy, a co czynimy. Tutaj jest milion niedopowiedzeń, a pytań nasuwa się jeszcze więcej. Ale nie zadam żadnego, licząc na to, że może dane mi będzie kiedykolwiek poznać kontynuację. 

literackie

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia