Perełki filmowe

Choć pogoda nas rozpieszcza, warto wybrać się do kina. Jak zawsze znajdzie się w nim kilka wartościowych pozycji wartych obejrzenia. W dzisiejszych perełkach filmowych znajdzie się miejsce dla: debiutu katalońskiej reżyserki, nowej animacji jednego z najoryginalniejszych współczesnych twórców oraz filmu, którego premiera była prawdziwym kinowym wydarzeniem.

 

 Dramat

 

 

 

Tytuł: Lato 1993

Reżyseria: Carla Simón
Obsada: Laia Artigas, Paula Robles, Bruna Cusí
Data premiery: 6 kwietnia 2018 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sześcioletnia Frida niedawno temu straciła matkę. Dziewczynkę przygarniają jej wujek i ciocia, wychowujący już kilkuletnią córkę. Frida jest zmuszona do znalezienia wspólnego języka z nowymi opiekunami i poradzenia sobie ze stratą matki. Wszystko to rozgrywa się w pięknej scenerii katalońskiej prowincji.

Wbrew pozorom, filmy stawiające w centrum dzieci, nie są proste w realizacji. Tworząc je, z łatwością można popaść w nadmierny sentymentalizm lub moralizatorstwo. Debiutującej reżyserce Cari Simón udało się na szczęście nie popaść w żadną z tych zgubnych dróg. Simon wykazała się niebywałą dojrzałością, dzięki czemu Lato 1993 to znakomity przykład, jak w mądry sposób opowiadać o dziecku. Reżyserka z empatią pokazuje świat małej dziewczynki, przeżywane przez nią cierpienie i stopniowe przystosowywanie się do nowego środowiska. Nie idealizuje dzieciństwa, przypominając, że nie było ono tak różowe, jak wydaje się w naszych wspomnieniach. W zamysł reżyserki idealnie wpisują się młodziutkie aktorki grające w naturalny sposób.

 

 

Komedia/komediodramat

 

 

 

Tytuł: Wyspa psów

Reżyseria: Wes Anderson
Obsada: Bryan Cranston, Koyu Rankin, Edward Norton
Data premiery: 20 kwietnia 2018 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12-letni japoński chłopiec Atari jest wychowywany przez skorumpowanego burmistrza miasta Megasaki. Kiedy w życie wdrożony zostaje specjalny dekret, na mocy którego wszystkie psy zostają wygnane na wielkie wysypisko śmieci, chłopiec leci na „wyspę śmierci”, by odnaleźć swojego psa. Na miejscu gromadzi wokół siebie grupę czworonożnych przyjaciół i wraz z nimi wyrusza w wielką podróż mającą zadecydować o losach całej Prefektury.

Psy to zapewne ulubione zwierzęta Wesa Andersona, przewijające się w wielu jego produkcjach (i marnie tam kończące). Nic dziwnego, że wreszcie reżyser poświęcił im cały film. Fanów Andersona nie muszą przekonywać, że Amerykanin znów przygotował prawdziwą perełkę. Przepiękna animacja poklatkowa oferuje to, co najlepsze w twórczości reżysera – oszałamiającą, dopracowaną do perfekcji stronę wizualną. Oczywiście mamy tu do czynienia ze światem wysoce wystylizowanym, ale nie oznacza to, że Anderson zaniedbał scenariusz. Historia niesie ze sobą sporo znaczeń, które najlepiej odkrywać podczas kolejnych seansów. Wyspa psów zgrabnie miesza komedię ze smutkiem, a to wszystko w świeżej otoczce „japońskości”. Wyborne kino.

 

 

Film akcji/przygodowy

 

 

 

 

Tytuł: Avengers: Wojna bez granic

Reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo
Obsada: Robert Downey Jr., Josh Brolin, Chris Hemsworth
Data premiery: 26 kwietnia 2018 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po wydarzeniach z Wojny bohaterów, Avengersi nie są już jedną zgraną grupą. Muszą się jednak zjednoczyć w obliczu wielkiego zagrożenia. Potężny Thanos próbuje zdobyć wszystkie sześć Kamieni Nieskończoności, które dadzą mu nieskończoną moc. Chce za ich pomocą wykreować rzeczywistość wedle własnego uznania. Tym razem ważą się losy nie tylko Ziemi, ale całego wszechświata.

Tego filmu nie mogło zabraknąć w comiesięcznym zestawieniu. Wojna bez granic to podsumowanie dziesięciu lat istnienia Kinowego Uniwersum Marvela. To film, który nie wprowadza nowych postaci, nie ma ekspozycji, więc wymaga znajomości poprzednich części. Dla tych, którzy się do kina wybiorą, czekają dwie i pół godziny nieustannej, spektakularnej akcji. Spora część fabuły rozgrywa się w kosmosie, więc oczy będą cieszyć kolejne odwiedzane planety. Choć sceny akcji nie są tak znakomicie zainscenizowane jak w poprzednich marvelowskich filmach braci Russo, to mają swoje genialne momenty, jak np. w przypadku walki na Tytanie. Ale największą siłą tego filmu są bohaterowie, a przede wszystkim główny czarny charakter. Bez przesady można stwierdzić, że Thanos jest jednym z najlepszych złoczyńców kina rozrywkowego. Kieruje się logicznym planem, który można zrozumieć, zabija tylko w ostateczności, a przede wszystkim wcielający się w niego Josh Brolin jest świetny. Obdarza tytana charyzmą, ale także ludzkimi emocjami.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia