„Zelda”. Kiedy rzeczywistość staje się grą

W przeciwieństwie do omawianych wcześniej przeze mnie filmów krótkometrażowych, Zelda nie jest animacją. To opowieść, która sprawia wrażenie w pełni realistycznej, by ujawnić w końcu motyw rodem z gry komputerowej.

 

Ten 15-minutowy film został wyreżyserowany przez Paula Morinière’a. Fabuła jest bardzo prosta: oto 14-letnia Zelda znosi rozstanie rodziców spowodowane zdradą ojca z dziewczyną z sąsiedztwa. Nastolatka przypadkowo odkrywa, że dysponuje mocami, dzięki którym może manipulować innymi ludźmi niczym postaciami z gry komputerowej. W jaki sposób użyje tej nieoczekiwanej siły?

Zelda Paula Morinière’a wydaje się typową, wziętą z życia codziennego opowieścią o nastolatce zmuszonej do poradzenia sobie z rozpadem jej rodziny. Reżyser wzbogaca jednak realistyczną historię o pierwiastek fantastyczny – tytułowa bohaterka potrafi z okna pokoju sterować ludźmi. Zelda wykorzystuje nowe umiejętności do poprawy stosunków między rodzicami. Nastolatka staje się przez chwilę Bogiem, ale daleko jej do miłosierdzia. Reżyser nie ocenia bohaterki i nie moralizuje, ale ukazuje zgubne skutki nieprzemyślanych, wynikających z gniewu decyzji. Odgrywająca tytułową rolę Louisiane Gouverneur wypada bardzo naturalnie. Liczne zbliżenia na jej twarz intensyfikują emocje i pozwalają młodej aktorce na umiejętne ukazanie rozdarcia nastolatki.

 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia