Zabrania się nie być szczęśliwym

Skądś to znamy. „Zabrania się” to jedna z wielu formuł stosowanych w urzędach, które wskazują to, co powinniśmy i musimy robić, albo wręcz przeciwnie – to, czego robić nie możemy. No właśnie… Nie możemy NIE przeczytać tej książki. 

Tytuł: Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji
Autor: Mamen Sánchez
Wydawnictwo: Media Rodzina

Cecilia ma ponad 40 lat i świadomość, że straciła czternaście na nieudany związek, który zakończył się ni stąd, ni zowąd, po prostu. Jej mąż postanowił związać się z młodszą, a ją odsunąć na bok. Kobieta wyjeżdża do domu zmarłych dziadków, który po nich odziedziczyła, aby tam zamieszkać i ułożyć sobie życie. Wpada na pomysł stworzenia stancji dla młodych kobiet… 

Mamen Sánchez to w Hiszpanii jedna z tych autorek, których twórczość to must have każdego szanującego się czytelnika. Nieobcy jest jej żaden gatunek. W swoich powieściach umiejętnie łączy je ze sobą, co w efekcie okazuje się niesamowicie przemyślanym posunięciem. To już nie eksperyment, to gatunek na gatunku, a co jak co, ale takie cuda to my uwielbiamy. Dzięki temu każdy może pokusić się o lekturę książek Sánchez – i każdy znajdzie w nich coś dla siebie. 

Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji brzmi jak tytuł dobrej powieści o miłości, prawda? Nie od dziś wiadomo, że to, czego się zabrania, najbardziej pociąga. To jak biblijny zakazany owoc… ta miłość. No to proszę bardzo, mamy ten jeden zakaz, a co z resztą? Musicie się przekonać sami. Jedno jest pewne: nie zabraknie tu tajemnic, zaskakujących zwrotów akcji, literackiego polotu szczególnie pożądanego w letnie popołudnia, a przede wszystkim humoru, bo przecież kto się śmieje, ten dłużej żyje! Autorka pomyślała o wszystkim, żeby zaintrygować czytelnika spragnionego wrażeń, ale liczącego też na odrobinę zdroworozsądkowej rozrywki. 

Tę książkę czyta się naprawdę dobrze – nie tylko ze względu na ciekawy pomysł, ale przede wszystkim na styl, którym posłużyła się Sánchez. Pisze lekko, ale nie traci przy tym wyczucia, dzięki czemu lektura sprawia wiele przyjemności i nie męczy. Wystarczy, że zaczniemy czytać, a historia zrobi swoje – będziemy mogli przestać, ale po co, skoro tak płynnie przechodzimy z jednego wątku w drugi? Może lepiej nie przestawać? Kuszące, prawda? 

Nie czytałam (jeszcze) Zupełnie niespodziewanego zniknięcia Atticusa Craftsmana, ale po przeczytaniu Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji wiem, że jest to dla mnie pozycja obowiązkowa. Mamen Sánchez zachwyciła mnie swoim pomysłem i przede wszystkim sprawiła, że wkręciłam się w tę historię niemal od razu, nie widzę więc sensu, żeby nie czytać jej książek. Zresztą, gdybym tak postąpiła, chyba pozbawiłabym się nie lada gratki. Nie dość, że hiszpańska, to jeszcze taka przyjemna. No co tu dużo mówić: do czytania, marsz! 🙂 

WydawnictwoMediaRodzina-3

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia