Biały kruk

Bardzo lubię książki z gatunku paranormal romance. Jest w nich coś, co naprawdę mnie do nich przyciąga. Biały kruk, pierwsza część serii Raven – nie był wyjątkiem.

Tytuł: Biały kruk
Cykl: Raven (tom 1)
Autor: J.L. Weil
Wydawnictwo: Kobiece 

Piper i jej brat Tj tracą mamę – zostaje zamordowana. Rodzeństwo z kolei zostaje wysłane na całe wakacje na odciętą od świata wyspę, aby spędzić czas z babcią. Pewnego dnia na drodze Piper staje zabójczo przystojny Zane, a między nimi zaczyna iskrzyć. Jednak jest coś jeszcze: dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…

Chciałabym tutaj napisać tyle, ale nie potrafię zebrać odpowiednich słów. Zacznę więc od tego, jak bardzo irytowała mnie Piper.

Główna bohaterka – rozumiem, że jest w żałobie po stracie matki, zostaje wysłana Bóg wie gdzie i Bóg wie po co – zachowuje się po prostu jak rozpuszczona smarkula. Przysięgam, że ciśnienie gwałtownie mi się podnosiło, kiedy ta dziewucha zamiast choć raz posłuchać rady kogoś, kto miał rację, i tak upierała się przy swoim, przez co dostawała po dupie albo ona, albo osoba, która jej broniła. Wybacz, Pipe, ale jesteś tym typem bohaterki, której wręcz nie cierpię.

Zane to uroczy, choć niegrzeczny chłopak z sąsiedztwa, który całkowicie skradł moje serce i z ogromną chęcią wzięłabym go za swego męża. Jakby się nad tym dłużej zastanowić, to jest to chyba najciekawsza postać z całej książki. Mimo że chwilami jest po prostu bucem, to jednak ma w sobie coś, co przyciąga nie tylko mnie, ale (przede wszystkim) nieszczęsną Paige…

Babcia, do której przyjeżdżają nastolatkowie, jest bohaterką, która niestety została potraktowana trochę po macoszemu. Znajdziemy niewiele scen, w których występuje, bo większość akcji skupia się wokół głównej bohaterki. Nie twierdzę, że to źle, ale myślę, że dobrze byłoby lepiej poznać tę postać.

Fabuła Białego kruka okazała się naprawdę ciekawa i wciągająca. Co prawda nadal nie do końca rozumiem niektóre kwestie poruszone w książce, ale mam nadzieję, że zostaną one wyjaśnione w części drugiej. Tym, co najbardziej przypadło mi do gustu, jest to, w jaki sposób autorka opisuje różne wydarzenia oraz jak świetnie wykreowała swoich bohaterów. Umówmy się, że aby jakiś bohater doprowadzał nas do szewskiej pasji, potrzeba wybitnego wręcz talentu.

Mimo narzekań muszę przyznać, że jest to naprawdę dobra książka. Idealna dla fanów lekkiej młodzieżowej fantastyki połączonej z romansem. Czyta się ją naprawdę szybko, sama nie wiem, kiedy przewracałam kartki i przeczytałam ostatnie zdanie. Z ogromną chęcią sięgnę również po kolejne tomy.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia