Kanadyjski Nikifor

Niedawno do polskich kin weszła historia jednej z najwybitniejszych kanadyjskich malarek, Maud Lewis, która wbrew przeciwnościom losu postanowiła poświęcić się temu, co kochała najbardziej.

Tytuł: Maudie
Reżyseria: Aisling Walsh
Scenariusz: Sherry White

Na ekranie mamy przed sobą malutką istotę (Sally Hawkins), która uciskana jest z każdej strony – przez swoją niepełnosprawność, przez rodzinę i trudne doświadczenia życiowe, wykazuje się jednak nieszablonowym poczuciem humoru i uporem.

Film przedstawia zaskakujące losy Maud, która buntuje się przeciw rodzinie i niemalże podstępem wkrada się do życia swojego przyszłego męża (Ethan Hawke). Tam powoli zmienia swoje i jego życie, za pomocą farb, na bardziej kolorowe. Dzięki przypadkowi, a może niewzruszonemu uporowi, zostaje znaną i cenioną malarką folklorystyczną. Historia Maud Lewis odrobinę przypomina losy naszego rodzimego Nikifora. Oprócz opowieści o malarce, mamy tu też wzruszającą narrację o trudnej miłości, oschłego i gburowatego rybaka z delikatną, lecz charakterną kobietą – uczucie, które rodzi się powoli i jakby wbrew samym zakochanym, którzy odnajdują w tej relacji to, czego im całe życie odmawiano.

Maudie to nie tylko interesująca opowieść biograficzna, ale też bardzo ładnie zrealizowany film z pięknymi zdjęciami Nowej Szkocji. Pięknym plenerom towarzyszy delikatna i nienarzucająca się muzyka. Wszystko bardzo ładnie komponuje się z historią o urokach sztuki folklorystycznej.

Mimo wszystko film wydaje się zbyt cukierkowy. Mamy przed sobą kobietę, która cierpi z powodu strasznej choroby, która uniemożliwia jej w pełni sprawne funkcjonowanie, rodzinę, która gnębi ją w straszliwy sposób, traktując ją nie tylko jak niepełnosprawną fizycznie, ale też umysłowo, odbierając jej wszystko, co było dla niej ważne. Następnie trafia pod dach człowieka, który zdecydowanie ma problem z tym, jak traktować innych ludzi. Mimo wszystko film jest pogodny jak wielkanocny poranek. Myślę, że celem twórców było pokazanie, że z przeciwnościami można walczyć i nasze życie zależy od nas samych, jednak odrobinę w tym przesadzili.

Maudie to ładny film, ale odrobinę nudny. Można go obejrzeć, jeśli jest się zainteresowanym tematem. Jednak jeśli ktoś w ogóle nie czuje historii związanych z biografiami i artystami, nie znajdzie tam niczego ciekawego dla siebie.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia