„Wilcze dzieci” tom 2

Ame i Yuki to już dzieci, które są w idealnym wieku, aby rozpocząć wspaniałą przygodę na wsi. Ich mama, Hana, stara się ze wszystkich sił pomóc im w aklimatyzacji. Jest to dość trudne zadanie, ponieważ nie ma zielonego pojęcia o rolnictwie. Z pomocą przychodzi do niej staruszek, który postanawia jej pomóc. I chociaż jest, można by rzec, opryskliwy i arogancki, z wielkim zapałem Hana wykonuje każdą zaproponowaną czynność. Czy uda się jej przetrwać w tej górskiej dziczy?
Tytuł: Wilcze dzieci 2
Autor: Mamoru Hosoda
Wydawnictwo: Waneko
 
 
Ame jak zwykle rozrywa energia. Jest szalona w swej naturze i nic jej nie umknie. Bardzo spostrzegawcza i inteligentna dziewczynka, która po usłyszeniu „przedszkole” zrobiła wszystko, by się do niego dostać. Trudno jest nie polubić tej postaci. Tak jakby rośnie na naszych oczach, stając się „prawdziwą” dziewczynką (ów stwierdzenie ma swoje odzwierciedlenie w mandze). Zauważa, iż różni się wielce od swoich koleżanek, co powoduje burzę w domu. Czy Hana podoła takiemu wyzwaniu?
 
Natomiast Yuki to chłopiec nieporadny i nielubiący niczego, co jest związane z ludźmi. Jego wilcza natura całkowicie go omamiła. Jest bardzo podobny do swojego ojca. Kocha las, zwierzęta, rośliny, a przede wszystkim szanuje wilki. Niestety chłopcu trudniej jest się przyzwyczaić do panujących reguł: szkoły i dyscypliny. Ale czy to ma przekreślać jego szansę na dobre życie? Jak Hana poradzi sobie z problemem, z jakim boryka się jej synek?
 
Ale co na to sama Hana? Samotna matka stara się ze wszystkich sił i… udaje się jej z drobną pomocą sąsiadów. Chociaż uciekła przed ludźmi, teraz to oni są ostoją jej spokoju. Wspólne rozmowy przy herbacie, porady bardziej doświadczanych rolników, to wszystko składa się na jej sukces. A i jeszcze jedno: ciężka praca. Nie daje za wygraną! I jak jej nie polubić? Hana i wilcze dzieci są po prostu cudowni.
 
To by było na tyle fabuły i jej charakterystyki. Jednak to, co najważniejsze, to rysunki! Obrazy są tak prześliczne, że oko zatrzymuje się co najmniej na chwilkę. Kreska delikatna, taka owiewająca w mgiełkę nostalgii. Dzieci wyglądają jak młodsza i słodsza wersja matki. Natomiast im są starsze tym… groźniejsze. Ale ciii, nie pisałam tego! Oczywiście poza szaro-białymi rysunkami mamy również kolorowe, które obfitują w naturalne i jasne kolory. Mnie się przypomina natychmiast ta chwila, gdy zima powoli odchodzi, a wiosna zaczyna królować. Po prostu uwielbiam!
 
Podsumowując: Drugi tom jest tak samo wciągający jak pierwszy, chociaż mogłabym rzecz, że nawet ciekawszy. I chociaż obsada jak i otoczenie fabularne nieco się zmieniają,  nadal pozostaje ten sam dobry klimat wilczych dzieci. Ktoś, kto wpadł na tom pierwszy, na pewno zatrzyma się na chwile przy drugim. Polecam!

 

 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia