Spędź całe lato bez Facebooka!

Facebook to Facebook. Jego siła przyciągania jest nieskończona. Można by po dantejsku rzec: „Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją”. Mimo to znalazłam dowód na to, że nawet tam, gdzie nie ma Facebooka, dzieją się fantastyczne przygody. I wy też się o tym przekonajcie! Oto co można robić przez całe lato bez Facebooka…

Tytuł: Całe lato bez Facebooka
Autor: Romain Puértolas
Wydawnictwo: Sonia Draga

 

Jest lato. Porucznik Agatha Crispies – wielbicielka czekoladowych donutów (co zresztą widać oczami wyobraźni) – otrzymuje sprawę, jakiej jeszcze nie prowadziła! W Nowym Jorku w stanie Kolorado stawka nigdy nie była taka wysoka! Były zaginięcia psów, „ataki” wiewiórek i inne pomniejsze akcje, ale żeby zabójstwo? Crispies będzie musiała zmierzyć się z naprawdę poważnym śledztwem, a jej pomocnikami będą: szeryf McDonald oraz lekarz sądowy, Doktor Scholl. Śmiechu co niemiara, a tam przecież nie ma zasięgu ani tym bardziej dostępu do Facebooka! 

Po książkę Całe lato bez Facebooka sięgnęłam przez przypadek i wcale się nie wstydzę o tym mówić. Przeglądałam podstronę nowości i zapowiedzi pewnej księgarni, aż tu nagle mój wzrok zatrzymał się na tym tytule. Pomyślałam, że to z pewnością idealna książka dla mnie, ponieważ już od roku znacznie ograniczam swoją dostępność na Facebooku. Mam za sobą tygodniowy facebookowy detoks, wyłączanie Wi-Fi na całe dni, a nawet ponadmiesięczną przerwę od Facebooka w ogóle. Przeprowadzam też badania dotyczące wpływu Messengera na komunikację międzyludzką… Głównie z tych względów powieść Romaina Puértolasa stała mi się tak bardzo bliska i wspaniała. 

Kreacja postaci Agathy Crispies zajadającej się czekoladowymi donutami i prowadzącej śledztwo okazała się po prostu fenomenalna. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam przyjemność czytać powieść z bohaterami, którzy aż tak mnie rozśmieszali i których do tego stopnia pokochałam za ich… bycie sobą. Pozostałe postacie były nie mniej doskonałe – ogromny zachwyt wzbudziła we mnie obecność Rosity. Nie powiem jednak dlaczego – poznajcie ją sami i zachwyćcie się po swojemu! 

Co tu dużo mówić – Całe lato bez Facebooka to błyskotliwa komedia detektywistyczna dopełniona równie błyskotliwymi, zwykłymi-niezwykłymi bohaterami i świetną fabułą. Już same nazwy rozdziałów sprawiają, że nastawiamy się do lektury tej powieści niezwykle pozytywnie i z uśmiechem poznajemy kolejne perypetie Crispies i spółki. To nie jest kryminał, jakich wiele. To historia kryminalna, dzięki której poczujemy przyjemny dreszczyk emocji, a warstwa językowa i – nazwę ją – wyobrażeniowa (tło akcji) rozbawi nas do łez. 

Polecam ją wszystkim, niezależnie od wieku, płci i… koloru skóry (!). Jestem przekonana, że wasza opinia będzie podobna. Dziękuję Romainowi Puértolasowi za zapewnienie mi doskonałej wakacyjnej rozrywki. Bez Facebooka! 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia