Lipiec 2018 r. w wydawnictwie Feeria

Lato to doskonały czas, by oderwać się od szkolnych lektur wprost w ramiona… niezobowiązujących, wakacyjnych powieści. Feeria Young przygotowała na lipiec premiery dwóch książek: bardziej (First Love) i mniej lekkich (Skrzywdzona).

 

 

 

 

Tytuł: First Love

Autor: James Patterson, Emily Raymond
Gatunek: powieść młodzieżowa
Liczba stron: 320
Data premiery: 4 lipca 2018 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

Axi jest „dobrą dziewczyną” – ciężko się uczy, nie zwraca na siebie nadmiernej uwagi, i nie mówi nikomu, że tak naprawdę chce od tego wszystkiego uciec. Jedyna osoba, jakiej może się zwierzyć, to jej najlepszy przyjaciel Robinson, w którym jest także szaleńczo zakochana. Kiedy Axi spontanicznie zaprasza chłopaka do udziału w szalonej podróży przez kraj, po raz pierwszy w życiu łamie zasady. Ale beztroska przygoda szybko wymyka się spod kontroli, gdy nastolatków zaczyna ścigać policja…

James Patterson znany jest głównie jako twórca thrillerów. Największą popularniejszą cieszy się jego seria kryminałów o Alexie Crossie, zekranizowana pod postacią dwóch filmów (W sieci pająka i Kolekcjoner). W First Love, nietypowo dla siebie, pisarz sięgnął po romans, w dodatku w wydaniu młodzieżowym. Inspiracją do powstania książki była własna pierwsza miłość Pattersona.

Powieść przypomina bestseller sprzed kilku lat, czyli Gwiazd naszych wina. Niestety nie dosięga poziomem do książki Johna Greena, co nie znaczy, że jest pozycją nieudaną. To idealna wakacyjna powieść dla nastolatków, którzy stanowią jej główną grupę docelową. Fabuła jest prosta i skierowana do wszystkich romantyków i romantyczek. To oni, z powodu wiadomego wątku, przez połowę książki będą zalewać kartki łzami. First Love wpływa tak bardzo na emocje, że na końcu powieści będziecie się czuli zdruzgotani. Szybko do niego dotrzecie, bo książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Czyli w sam raz na upalne dni.

 

 

 

 

Tytuł: Skrzywdzona

Autor: Natasha Preston
Gatunek: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 370
Data premiery: 18 lipca 2018 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

Scarlett Garner nie pamięta niczego, co przydarzyło jej się przed ukończeniem przez nią czwartego roku życia. Wszystko zmienia wypadek samochodowy, któremu ulega dziewczyna. Scarlett zaczyna doświadczać przebłysków przeszłości, która tak ją niegdyś przeraziła. Przeszłości ukrywanej przed nią przez jej rodziców… i tajemnicy, przez którą może zginąć.

Natashę Preston możecie kojarzyć z Uwięzioną lub cyklem Silence. Jeśli spodobały wam się te powieści i nie możecie doczekać się Skrzywdzonej, rozczaruję was. Ta książka do bałagan. Preston potrafi niepokoić i przerażać, ale gdy dodaje do tej mikstury romans, wszystko się psuje. W Uwięzionej był on tak drobnym elementem fabuły, że prawie całkiem zniknął w tle. Tutaj odgrywa znacznie większą rolę i właśnie od niego zaczynają się problemy tej powieści. Niestety na nim się nie kończą…

Po pierwsze, pomysł wyjściowy jest głupi. Nastoletnia Scarlett nie pamięta nic ze swoich pierwszych czterech lat życia, co ma się wydawać nam, czytelnikom, szokujące. Inni bohaterowie, kiedy słyszą o tym „tragicznym” fakcie, są albo zdumieni, albo przerażeni. Tymczasem brak wspomnień z bardzo wczesnego dzieciństwa nie jest niczym niezwykłym. Nie chcę się tutaj rozwodzić, dlaczego tak jest, gdyż na pewno już to wiecie.

Pomijając te nieszczęsne cztery lata, wydaje się, że Preston miała przyzwoity pomysł na ekscytującą i niepokojącą narrację, ale po drodze wszystko się gdzieś zgubiło. Fabuła była chaotyczna i grubymi nićmi szyta. Jeśli poświęcicie chwilę na zastanowienie się nad nią, zauważycie, jak bardzo jest ona niewiarygodna. Nie wnikając w spoilery – wydaje się po prostu bezsensowna.

Nie wspominając o tym, że warstwa romansowa jest katastrofalna. W Skrzywdzonej mamy do czynienia z przykładem niedorzecznej miłości od pierwszego wejrzenia, która nie ma żadnej realnej podstawy oprócz fizycznego pociągu do nowego chłopaka w szkole. Bohaterowie przeszli od „cześć, jestem Noah” do „zaplanujmy wspólną przyszłość” na przestrzeni dziesięciu stron. Nie żartuję. W tej książce dzieją się różne przerażające rzeczy, ale nic nie równa się nastoletniej miłości i prześladowaniu a la Edward Cullen.

Powieść mogłaby być o wiele lepsza, ale niedorzeczne wydarzenia fabularne, nierealistycznie przedstawione sytuacje i dialogi, odrażające postacie i nijaki styl wciągnęły ją na dno najgłębszego oceanu. Stwierdzam to z przykrością, bo Natasha Preston jest naprawdę utalentowaną pisarką, ale tej książki nie powinna w ogóle wydawać.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia