Moje serce w dwóch światach. Gdy budzą się wspomnienia

Moje serce w dwóch światach

Czasami wydaje nam się, że już całkowicie uporaliśmy się z przeszłością. Rozpoczęliśmy nowe życie, w którym JEGO nie ma. Wspomnienia nie bolą już tak bardzo, a życie kręci się dalej. I wtedy pojawia się ktoś, kto całkowicie przypomina naszą dawną miłość. Ktoś, kto ma taki sam uśmiech. Takie same włosy. Takie samo spojrzenie. Czy to w ogóle możliwe, by na naszej drodze pojawił się ktoś aż tak podobny do NIEGO?

Tytuł: Moje serce w dwóch światach
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Między Słowami

Wielu fanów Zanim się pojawiłeś uważało, że historia Louisy Clark powinna zakończyć się na tym jednym tomie. Bo jest to dość nietypowa, wzruszająca i charakterystyczna opowieść, która nie potrzebuje innego zakończenia. Tymczasem nie tak dawno wyszła już trzecia część tej historii – Moje serce w dwóch światach. Z opisu na okładce możemy wywnioskować, że będziemy tutaj mieli do czynienia z czysto miłosnym dylematem, przed jakim stanie nasza Lou. W Londynie pozostał jej ukochany Sam, w Nowym Jorku pojawia się Josh, który do złudzenia przypomina Willa. Ci, którzy martwią się, że to kolejna łzawa, miłosna historyjka, już teraz mogą odetchnąć z ulgą.

Lou dostała posadę w Nowym Jorku. Ma zostać asystentką Agnes – żony milionera z Manhattanu. Nowy Jork jest dla naszej bohaterki wielką szansą, ale jednocześnie również wielkim zagrożeniem. Wydawałoby się, że to idealne miejsce dla ekscentrycznej i nietuzinkowej dziewczyny, jednak otoczenie, w jakim się znalazła, niezupełnie do niej pasuje. Świat luksusu, imprez, zawiści… Na przykładzie Agnes możemy zobaczyć, że ten świat już niejednego doprowadził do skrajnego załamania. Na Lou czekają tu nowe wyzwania, ale także przykre niespodzianki i rozczarowania. Czy dziewczyna podoła zadaniu i stawi czoło przeciwnościom losu? A może wróci z podkulonym ogonem do domu?

Jojo Moyes po raz kolejny zachwyca swoją umiejętnością tworzenia prostych historii, które chwilami wzruszają, a chwilami bawią do łez. Choć nie zawsze jest wesoło, opowieść nie jest pozbawiona typowego dla bohaterki humoru i optymizmu. Jeśli wydawało wam się, że to kolejna historia miłosna z banalnym zakończeniem, możecie się nieco zdziwić. Tym razem autorka stawia przede wszystkim na Lou. I nie chodzi już o to, czy się w kimś zakocha lub z kimś będzie. Chodzi przede wszystkim o poszukiwanie siebie. O szukanie swojej drogi życiowej. O odpowiedzi na pytanie: kim ja właściwie jestem? Czy Lou z Londynu i Lou z Nowego Jorku to wciąż ta sama dziewczyna? I czy nasza bohaterka dotrzyma słowa danego Willowi. Czy w końcu zacznie żyć życiem, które Will dla niej wymarzył?

Moje serce w dwóch światach to zgrabnie napisana opowieść z przesłaniem, z której bije jakieś ciepło i nadzieja. To coś z rodzaju tych historii, po których przeczytaniu chce się nam żyć. Które dają nam wiarę i nadzieję na lepsze jutro. Jeśli szukacie książki idealnej na letnie wieczory, ta powieść to z pewnością coś dla was.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia