„Prokurator”

Do lektury książki Prokurator podeszłam całkowicie „na luzie”. Wiedziałam mniej więcej, czego mogę się spodziewać, ale nie nastawiałam się na coś konkretnego. Dlatego dziś zapraszam was do lektury mojej krótkiej opinii o tej powieści. 

 

Tytuł: Prokurator
Cykl: Prokurator (tom 1)
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Akurat

 

Już na pierwszej stronie poznajemy adwokat Kingę Błońską. To kobieta pewna siebie, choć czasami ukazuje swoje wrażliwe oblicze. Oprócz tego jest uparta jak osioł, przez co nie raz i nie dwa miałam ochotę zrobić jej krzywdę. Jej główne zadanie to obrona swojego klienta, a właściwie przyrodniego brata – „Szarego” – który dopuścił się bardzo złych czynów. W momencie, gdy dowiedziałam się, jakie ziółko z tego Mariuszka, bohaterka zyskała moje współczucie. No bo kurczę, jak tu wybronić człowieka, o którym wiadomo, że jest winny? Na domiar złego dochodzą problemy w prywatnym życiu Kingi. Dlatego też moje współczucie dla tej bohaterki wzrosło o kilka stopni. 

Wkrótce Kinga poznaje pana prokuratora – Łukasza Zimnickiego, z którym spędza namiętną noc. A o tym, że jest to osoba, z którą będzie musiała walczyć w sądzie, dowiaduje się… właśnie w sądzie. Także troszkę niezręczna sytuacja. Zimnicki jest facetem, który doprowadza niejedną niewiastę do orgazmu, ale także do wściekłości. Jego częste humorki i brak zaufania to tak naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej. 

Relacja głównych bohaterów może wydawać się romantyczna, ale moim wcale taka nie jest. Ten „związek”, o ile można to tak nazwać, bywa męczący. On jest zły, ona nie wie, o co mu chodzi i się obraża, po czym on również się obraża. Chodzą wokół siebie jak dwa rozwścieczone byki, które zaraz zaczną walkę, ale nie! Oni nie walczą, tylko uprawiają ostry seks, a później wracają do swoich fochów. 

Jeśli chodzi o fabułę, to w mojej opinii wątek seksu i wątek kryminalny zostały rozdzielone po równo. Tyle samo scen miłosnych i tyle samo scen pełnych napięcia i niepewności, choć romans Kingi i Łukasza zdecydowanie wybija się na pierwszy plan. 

Podsumowując, jest to dobra książka, ale z pewnymi wadami. Myślę, że będzie to idealna lektura dla osób poszukujących powieści na jeden lub dwa wieczory. Język, jakim posługuje się tutaj autorka, jest prosty w odbiorze (czasami aż za bardzo), więc książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Jeśli nastawiacie się na thriller prawniczy z krwi i kości, to lepiej sięgnijcie po serię o Joannie Chyłce Remigiusza Mroza, bo Prokuratorem możecie się bardzo rozczarować.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia