Bad mommy. Zła mama

Po genialnej Margo postanowiłam w końcu sięgnąć po kolejną powieść pani Fisher. Jak mi się podobało tym razem?

 

Tytuł: Bad mommy. Zła mama
Autor: Tarryn Fischer
Wydawnictwo: Sine Qua Non

 

Książka została podzielona na trzy części, w każdej z nich narratorem jest ktoś inny. W pierwszej partii poznajemy Fig, która staje się główną bohaterką powieści. To zdecydowanie kobieta chora umysłowo, a mogę to napisać, ponieważ pragnienie posiadania dokładnie tego samego, co inna osoba, nie jest w żadnym stopniu normalne.

Potem poznajemy męża Jolene, Dariusa. Nie chcę wam spoilerować, kim ten człowiek się okazuje, ale choć sam jest psychologiem, to również nie wydaje się do końca normalny. Ten bohater zdecydowanie nie przypadł mi do gustu, choć z drugiej strony nadał on również tej powieści mrocznego charakteru.

W trzeciej i ostatniej części poznajemy z bliska Jolene. Szczerze? Jest to jedyna bohaterka, która przypadła mi do gustu. To, co teraz napiszę, zabrzmi śmiesznie, ale wydaje mi się, że była to najzdrowsza postać z całej tej powieści. Jest na pewno osobą o dobrym sercu, która chce nieść pomoc każdemu, kto tylko jej potrzebuje. I właśnie w ten sposób łapie się na zagrywki nieszczęsnej Fig. Ale już cicho, więcej nie zdradzę.

Wydaje mi się, że zdążyłam przekonać się już na co stać Tarryn Fisher, ale tutaj jednak czegoś mi zabrakło. Miała być ta dusząca atmosfera, ten mrok, który powoli otaczał całą trójkę, a znalazłam tutaj tylko jakąś upierdliwą babę, która na siłę próbowała być taka jak Jolene oraz denerwującego faceta, który podobno miał być tym dobrym. Podobno. Jeśli chodzi o Jolene – mimo tego, że ją polubiłam najbardziej, to jednak bardzo irytowała mnie jej ufność. Normalna dorosła osoba nie jest AŻ TAK ufna i nie oddaje swojego serca nowo poznanej osobie.

Jeśli chodzi o styl autorki, nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, bo książka mimo wszystko została napisana dobrze. Pomysł również był w porządku, ale ja jestem tą powieścią rozczarowana. Spodziewałam się czegoś naprawdę przerażającego i trzymającego w napięciu, a otrzymałam coś w stylu obyczajówki z pewnymi elementami thrillera.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia