Rewizja

Panie Remigiuszu, pragnę publicznie oznajmić, że nienawidzę pana za te zakończenia. Pewnie napiszę to jeszcze nie raz, ponieważ przede mną sporo książek pana autorstwa. Tymczasem jednak chciałabym podzielić się swoimi przemyśleniami i odczuciami po lekturze trzeciego tomu serii o Chyłce i Zordonie.

Tytuł: Rewizja
Cykl: Joanna Chyłka (tom 3)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Autor: Remigiusz Mróz

 

Szczerze mówiąc, myślałam, że już nic nie pobije Zaginięcia, ale okazuje się, że nigdy nie należy mówić nigdy. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu Joanna Chyłka udziela porad prawniczych w jednej z warszawskich galerii handlowych, czego się kompletnie nie spodziewałam. Myślałam, że może zatrudni się w jakiejś konkurencyjnej kancelarii, ale nie. Mróz chyba lubi komplikować życie swoich bohaterów, bo kobieta dodatkowo popada w alkoholizm. Jestem osobą niepijącą, ale przez te historie może się to zmienić. Na trzeźwo tego nie zniosę.

Zordon… to znaczy Kordian Oryński, stał się kimś w rodzaju lizusa. Robi wszystko pod dyktando swojego nowego patrona, co nie do końca mi się podoba. Między wierszami (w tym przypadku: między jednym poleceniem a drugim) można wyczytać, jak bardzo brakuje mu Chyłki. Nic dziwnego, ponieważ Joanna doskonale odnajdywała się w roli ostrej adwokatki, a nazwany przez Kordiana Borsuk sam chyba do końca nie wie, że jeszcze żyje.

Pojawienie się pewnego bohatera, którego w życiu bym się tutaj nie spodziewała, sprawiło, że zwątpiłam w sens działań Chyłki i Zordona. A to przecież dopiero początek takich akcji.

Zabójstwo, w dodatku podwójne, od początku wzbudzało moją ogromną ciekawość. Bardzo ciekawe jest również to, że oprócz części kryminalnej został poruszony problem nietolerancji względem Romów. Bardzo łatwo jest osądzić kogoś za coś, czego nie zrobił, tylko przez to, skąd pochodzi i jaki ma kolor skóry. 

Ciągłe zmiany biegu akcji w końcu zaczęły mnie męczyć, ale zakończenie z jednej strony mi to wynagrodziło, ale z drugiej… co to miało być za zakończenie, panie Remigiuszu? Nie wolno tak robić! Mówię szczerze: myślałam, że mam zawał. Z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania kolejnego tomu tej serii.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia