Wczoraj

Poznajcie świat, w którym 3/4 Brytyjczyków to monosi, których pamięć obejmuje tylko jeden dzień, a pozostała część to duosi, których pamięć sięga dwa dni wstecz. Claire jest właśnie monoską, a jej mąż Mark duosem. Małżonkowie są ze soba szczęśliwi, a przynajmniej tak wynika z dziennika kobiety. Pewnego dnia rzeka Cam wyrzuca na brzeg ciało kobiety, a głównym podejrzanym okazuje się Mark…

Tytuł: Wczoraj
Autor: Felicia Yap
Wydawnictwo: W.A.B.

Kocham thrillery, więc gdy tylko miałam okazję, postanowiłam sięgnąć po Wczoraj. Choć z początku coś nie do końca mi grało i szczerze mówiąc, nie mogłam się za bardzo wciągnąć w to, co się działo, to po przeczytaniu kilku rozdziałów nagle zaczęłam tę powieść pożerać. Pragnęłam dowiedzieć się, co będzie dalej. 

Mamy tutaj tak naprawdę czterech głównych bohaterów, bo są nimi Claire i Mark, ale także policjant Hans i Sophia, która do głosu dochodzi tylko za sprawą dziennika (ale dlaczego tak jest – tego nie zdradzę). 

Claire jest kobietą, która robi wszystko, by mąż był z niej zadowolony. Choć muszę przyznać, że tutaj akurat takie postrzeganie tej bohaterki przez całą powieść jest zgubne, ponieważ to jest tak naprawdę tylko przykrywka, a przynajmniej ja tak to widzę.

Mark to mężczyzna, który od samego początku wydał mi się zadufanym w sobie pisarzem. Niby kocha Claire, ale bywały momenty, gdy ją obrażał, bo przecież on jest lepszy. W końcu Mark jest duosem, więc pamięta, co stało się dwa dni wstecz, a jego żona? Pff. Monoska, która pamięta tylko dzień poprzedni. 

Co do pozostałych bohaterów, czyli Hansa i Sophie, mogę powiedzieć tylko, że Hans ma twardy orzech do zgryzienia, bo utrzymanie takiej tajemnicy przed wszystkimi nie jest łatwe. A Sophie…  to bohaterka zdecydowanie nieobliczalna, a przynajmniej taki obraz swojej osoby przedstawia w swoim iDiary. 

Autorka napisała powieść o naprawdę intrygującej fabule, która mimo wszystko ciekawi czytelnika od pierwszej strony. Wcześniej wspomniałam, że z początku nie mogłam się wciągnąć, ale myślę, że było to spowodowane tylko tym, że ciągle coś się działo wokół mnie i nie mogłam poświęcić się lekturze w stu procentach. Dopiero kiedy udało mi się wszystko ogarnąć, zaczęłam książkę pani Yap pochłaniać naprawdę szybko. 

Myślę, że każdy miłośnik tego gatunku będzie zadowolony z lektury. Zwłaszcza że końcówka jest naprawdę zaskakująca i choć miałam pewne podejrzenia, to kompletnie nie spodziewałam się tego, co zafundowała mi Felicia Yap.

Pytanie końcowe, na które powinnam odpowiadać zawsze: czy polecam? Jak najbardziej. Jak dla mnie jest to jedna z lepszych książek tego roku. 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia